Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem ... - Kornel Makuszyński

Piórem o literaturze

piątek, 26 kwietnia 2013

 

Rozwój epiki rycerskiej

Głównym nurtem dworskiej literatury średniowiecznej była tak zwana epika rycerska. Odzwierciedlała ona ideały i obyczaje epoki, ukazując jako wzór do naśladowania rycerza doskonałego, będącego wcieleniem wszelkich cnót. Ten typ literatury tworzyli i rozpowszechniali wędrowni śpiewacy noszący w różnych krajach rozmaite nazwy: trubadur, truwer, minstrel, bard, skald, rybałt czy wajdelota.

Obok czynów sławnych rycerzy, wędrowni śpiewacy opiewali także wyidealizowaną miłość dworską, co wiązało się z rycerskim obyczajem mówiącym, iż każdy rycerz powinien posiadać panią swego serca. Wśród charakterystycznych cech epiki rycerskiej wymienia się:

  • anonimowość autorów,
  • ukazywanie tego samego tematu w różnych ujęciach,
  • występowanie wątków baśniowych i fantastycznych postaci – potwory, smoki, olbrzymy czy karły,
  • łączenie się opowieści w całe cykle.

W różnych krajach europejskich powstawały całe cykle, które opowiadały o sławnych rycerzach i ich nadzwyczajnych czynach. I tak:

  1. Hiszpania – opowieści o rycerzu kastylijskim, Cydzie i jego walkach z Maurami;
  2. Anglia – cykl opowieści o królu Arturze i rycerzach Okrągłego Stołu. Ich zadaniem było poszukiwanie Świętego Graala, czyli naczynia napełnionego Krwią Chrystusa;
  3. Niemcy – cykl opowieści o Nibelungach, czyli karłach strzegących wielkiego skarbu na dnie rzeki Ren;
  4. Francja – cykl opowieści o cesarzu Karolu Wielkim i jego dwunastu paladynach (wodzach), z których najdzielniejszym był hrabia Roland;
  5. Ruś – poemat rycerski pod tytułem Słowo o wyprawie Igora na Połowców opowiadający o walkach księcia Igora z koczowniczymi plemionami.

Należy też dodać, iż styl epiki rycerskiej charakteryzował się patosem, czyli podniosłym sposobem mówienia i pisania. Używano słów górnolotnych i przesadnych. Epika rycerska to także wyolbrzymianie wydarzeń i zasług bohaterów, czyli innymi słowy tak zwana hiperbolizacja.

 

Ideał rycerza średniowiecznego w Pieśni o Rolandzie

Pieśń o Rolandzie to narodowa epopeja francuska, będąca utworem anonimowym pochodzącym z końca XI wieku, który został spisany przez niejakiego Turolda w połowie XII wieku. Treścią utworu są bohaterskie czyny i śmierć Rolanda – jednego z dwunastu paladynów cesarza Karola Wielkiego.

Roland to postać historyczna, lecz w zapiskach kronikarskich istnieje o nim jedynie krótka wzmianka. W roku 778 podczas wyprawy do Hiszpanii tylna straż wojsk francuskich pod wodzą Rolanda została zaatakowana i zniszczona przez pogański górski lud Basków, określanych wspólnie dla wszystkich Muzułmanów mianem Saracenów.

 

Fragment „Pieśni o Rolandzie" w przekładzie Tadeusza Boya-Żeleńskiego;
rok publikacji 1932

 

Hrabia Roland stanowi przykład ideału średniowiecznego rycerza. Jest odważny, mężny, waleczny i bohaterski. Kocha też swoją ojczyznę, ceni swojego władcę i do samego końca jest mu wierny. Największą wartością dla Rolanda jest honor, dlatego też jest człowiekiem, na którym zawsze można polegać. Stara się również opiekować słabszymi od siebie. Doskonale walczy i jest przywiązany do swojej broni. Jest lojalny i nieugięty, lecz jako dowódca – nierozważny. W obliczu zbliżającej się śmierci, Roland nie czuje strachu, a jedynie pragnie pojednać się z Bogiem.

 

Średniowieczna historiografia w języku łacińskim

Na początek wyjaśnijmy czym tak naprawę jest historiografia nazywana czasami dziejopisarstwem lub piśmiennictwem historycznym. Otóż, jest to ogół prac historycznych odnoszących się do danego okresu, regionu lub zagadnienia.

Najdawniejszymi zapiskami historycznymi są tak zwane roczniki (annales). Były to krótkie notatki prowadzone w języku łacińskim i sporządzane przez anonimowych duchownych na marginesach ksiąg kościelnych, na przykład:

  • 965 rok – Dąbrówka przybyła do Mieszka;
  • 966 rok – Mieszko, książę Polski ochrzczony.

Roczniki stały się podstawą dla powstania i rozwoju znacznie obszerniejszych kronik.

Średniowieczna kronika to z kolei utwór o charakterze publicystyczno-literackim zawierający opis wypadków ujętych w porządku chronologicznym.

Pierwszym polskim kronikarzem był tak zwany Gall Anonim. Informacje o jego życiu są niezwykle skąpe. Przyjmuje się, że był zakonnikiem benedyktyńskim, pochodzenia francuskiego i przybył do Polski z Węgier. Działał w okresie panowania księcia Bolesława Krzywoustego, natomiast za okazaną mu opiekę odwdzięczył się napisaniem Kroniki. Dzieło to obejmuje historię Polski od czasów najdawniejszych do 1113 roku.

Autorem Kroniki pochodzącej z XIII wieku jest biskup krakowski – Wincenty Kadłubek. Swoje dzieło doprowadził do roku 1202. Cechą charakterystyczną tej Kroniki jest to, iż autor, chcąc uświetnić naszą przeszłość narodową rozbudował prehistorię Polski oraz wykorzystał fantastyczne opowieści, między innymi O Popielu i myszach, O smoku wawelskim, O księciu Kraku czy O księżniczce Wandzie. Ponadto opisywał też fikcyjne wojny legendarnych polskich władców z Juliuszem Cezarem, Aleksandrem Macedońskim oraz innymi wodzami starożytności.

Czasy Kazimierza Wielkiego i Ludwika Węgierskiego (XIV wiek) opisuje natomiast Kronika Wielkopolska. Jej autorem jest Janko z Czarnkowa. Kronika ta ma charakter pamiętnika, ponieważ autor – wysoki urzędnik dworski – opisywał te wydarzenia, w których sam brał udział.

Z kolei wiek XV przyniósł Kronikę Jana Długosza – urzędnika dworskiego i nauczyciela synów króla Kazimierza Jagiellończyka. W swojej Historii Polski opisał dzieje kraju od czasów najdawniejszych do 1480 roku. Jego dzieło odznacza się wysoką kulturą literacką, krytycyzmem i wiarygodnością. 

Wróćmy jeszcze na chwilę do Kroniki Galla Anonima, w której autor przedstawił portrety dwóch Bolesławów, czyli Bolesława I Chrobrego i Bolesława III Krzywoustego. Kronika polska Galla Anonima powstała w latach 1112-1116 na zamówienie polskich dostojników. Z braku źródeł pisanych, autor oparł się głównie na informacjach przekazywanych ustnie, a także na własnych obserwacjach. Wprowadził też elementy fikcji literackiej. Utwór pisany jest prozą rymowaną w języku łacińskim i obejmuje trzy księgi, które rozpoczynają wierszowane wstępy i listy. W swej Kronice Gall Anonim wyeksponował szczególnie czasy panowania króla Bolesława Chrobrego i księcia Bolesława Krzywoustego.

 

Bolesław I Chrobry                       Bolesław III Krzywousty

 

Zdaniem Galla Anonima Bolesław Chrobry posiadał przede wszystkim cechy wspaniałego, doskonałego i dzielnego rycerza. Był też dobrym władcą i gospodarzem, a po jego śmierci Polska osłabła politycznie i gospodarczo. Król nigdy nie podejmował pochopnych decyzji, zaś swoich poddanych traktował jednakowo i odnosił się do nich z miłością. Był też władcą sprawiedliwym. Natomiast Bolesław Krzywousty posiadał ogromny talent wojenny i rycerski, był bezlitosny dla swoich wrogów, konsekwentny w działaniu oraz nieugięty i nieustraszony, co sprawiało, że obawiano się go i nazywano „Bolesławem, który nie śpi”. Książę określany był też „pogromcą wrogów” i „księciem – rycerzem”.

Tak więc portrety polskich władców w Kronice Galla Anonima realizują dwa popularne modele w średniowiecznej literaturze europejskiej. Bolesław Chrobry to „władca – dobry ojciec”, którego pierwowzorem był cesarz Karol Wielki. Z kolei Bolesław Krzywousty ukazany został jako utalentowany żołnierz i w ten sposób przypomina średniowiecznego bohatera, jakim był „rycerz doskonały”.

 



prawa autorskie zastrzeżone

czwartek, 28 marca 2013

 

Wpis upamiętniający rok 2013 jako Rok Juliana Tuwima 

 

 

Modlitwa

 
Modlę się Panie, ale się nie korzę:
Twarde są słowa modlitwą zrodzone.
Daj mi wytrwania i sił wiele, Boże,
W życiu, co będzie twórcze i szalone.

Daj mi, o Panie, poczynań płomienność
I nieugiętą daj ku Sobie wolę.
Niech życie moje zwie się: wieczna zmienność
W wiecznej jedności na duszy cokole.
 
Ale pamiętaj: gdy padnę, nieszczęście
Moje olbrzymie w twarz cisnę Ci, Boże.
Wiedz: w górę wzniosę dwie żelazne pięście,
Oczy spłomienię, spojrzę i - zagrożę!



 

Julian Tuwim. Kim tak naprawdę był Autor Kwiatów polskich, Lokomotywy, Murzynka Bambo i wielu innych utworów, które po dziś dzień cytowane są w szkolnych murach? Jak postrzegali go jemu współcześni, a w jaki sposób jego twórczość odbierają dzisiejsi czytelnicy? Niektórzy mówią, że był to jeden z tych „płomiennych umysłów”, które niemal w każdej chwili swojego życia w sposób egzaltowany wyrażają swoje emocje. W duszy Juliana Tuwima tkwił jednocześnie młodzieniec i stary mędrca, pomimo że byli też i tacy, którzy twierdzili, że los obdarował go talentem zupełnie niezasłużenie ponad miarę jego rozumu.

Julian Tuwim był człowiekiem, dźwigającym na swych barkach dziedzictwo polskości, żydostwa i kultury rosyjskiej, co odczuwał jako pewnego rodzaju poszerzenie swojej świadomości i spełnienie człowieczeństwa, choć z drugiej strony było to dla niego ogromne nieszczęście, wywołujące wewnętrzny konflikt. Był też człowiekiem biblijnej kultury oraz cichej religijności, która była tak delikatna i dyskretna, iż niewielu potrafiło ją dostrzec. Czasami zdarzał mu się też wiecowy, polityczny fanatyzm.

Nie należy jednak zapominać, że Julian Tuwim był przede wszystkim Poetą. Wszelkiego rodzaju zaburzenia swojej egzystencji natychmiast zamieniał w poetyckie wersy. Jego tak bardzo charakterystyczna satyra swoje źródło miała w resentymentach Autora, co dziś może być odbierane jako czysta furia obrażonej sprawiedliwości, nawet wówczas, gdy jest ona niesprawiedliwa.

Obecnie w twórczości Juliana Tuwima ceni się głównie jego wiersze skierowane do dzieci oraz teksty kabaretowe, natomiast wielu zapomina, że Tuwim był także wielkim lirykiem, zaś z tej liryki przebijała ogromna mądrość.

Aby upamiętnić postać Poety, pozwólcie, że głos oddam tym, którzy znali go osobiście. Bo cóż ja, żyjąca tak wiele lat po Tuwimie, mogłabym mądrego o nim napisać? Chyba tylko oprzeć się na gotowych publikacjach, które sucho streszczają jego ziemską egzystencję i twórczość. Tak więc zapraszam na spotkanie z tymi, w których życiu Julek odegrał znaczącą rolę, a wrażenie, jakie wywarła na nich jego szczególna osobowość, już na zawsze pozostało w ich pamięci.

Irena Tuwim

(1899-1987; młodsza siostra Juliana, poetka, prozaik, tłumaczka literatury dla dzieci i młodzieży)

(…) Jednym z najdawniejszych czarodziejstw Julka z zupełnie zamierzchłego dzieciństwa była gra w gildę.

Gra polegała na tym, że Julek kładł się na kanapie stojącej między dwiema gmachalnymi szafami i rzucał piłkę, w boczną ścianę szafy, którą miał przed sobą. Ja stałam obok, przepisowo u jego wezgłowia, i chodziło o to, które z nas złapie odbitą o ścianę szafy piłkę. I choć byłam o tyle w lepszej sytuacji, że mogłam się swobodnie poruszać, a on leżał nieruchomo – nigdy ani razu nie udało mi się piłki schwytać. Było to wówczas dla mnie niepojęte. Moje zabiegi, żeby choć raz wygrać, były daremne. Wyniki zawodów były niezmienne 100:0.

Głowiłam się, dlaczego tak było, i stały sukces Julka przypisywałam jakimś nadprzyrodzonym jego mocom.

Przeświadczenie o magicznych siłach i wtajemniczeniach mego małego brata miało źródło nie tylko w mojej wyobraźni, w moich w tym kierunku inklinacjach.

Ta skłonność do wszelkiej magii, cudów i dziwów tkwiła w nim samym i przetrwała przez całe życie. Były czasy, kiedy Julek rujnował się na jakieś tajemnicze kolorowe ingrediencje kupowane w składzie aptecznym pana Thorna na rogu Andrzeja i Pańskiej. Zjawiały się w domu siarka i chlor, błękit pruski i nadmanganian potasu (…)[1].

Ewa Drozdowska (kuzynka Juliana Tuwima)

(…) Julian Tuwim urodził się 13 września 1894 roku. Przyjście na świat pierworodnego syna, prócz radości, przyniosło rodzicom wielkie zmartwienie. Chłopczyk urodził się bowiem z ciemną plamą na policzku. Matka widzi w tym przekleństwo losu. Ojciec ze stoickim spokojem stara się w miarę możliwości uspokoić żonę. Po pewnym czasie rodzice postanowili pojechać z dzieckiem do Warszawy. Profesor, doktor Kosiński orzekł, że wszelkie zabiegi będą mało skuteczne, i radził wracać do domu. Przy pożegnaniu, dla dodania rodzicom otuchy, powiedział: Miejmy nadzieję, że ta plama dziecku w życiu nie zaszkodzi.

Równie bezskuteczna okazała się wyprawa z dzieckiem do Berlina, do słynnego w owym czasie profesora Izraela.

Jedną z najulubieńszych rozrywek Julka w dzieciństwie była zabawa w szufladzie. Były wówczas w modzie wielkie, przepaściste szafy z ogromnymi szufladami. Otóż w jednej z nich sadzano Julka, drugą napełniano przeróżnymi klockami, misiami itp. i wówczas zaczynało się ulubione wyrzucanie z szafy wszystkich zabawek, potem płacz, ponowne napełnianie szafy i tak aż do znudzenia (…)[2].

Zofia Starowieyska-Morstinowa (1891-1966; eseistka i krytyk literacki)

(…) Gdy czytałam wiersze Tuwima, wydawało mi się, że patrzę w jakieś race strzelające snopami iskier, a zarazem miałam wrażenie, że zstępuję w siebie głęboko, tak głęboko, jak mogłam dotrzeć myślą własną, i wydawało mi się, że przy reflektorze tych słów odnajduję w sobie rzeczy, o których istnieniu nie wiedziałam. Może zresztą przedtem ich we mnie nie było. Te wiersze, podobnie zresztą jak wiersze Pawlikowskiej, rzeczy te we mnie odnajdywały, może stwarzały.

Dotąd wierszy Tuwima nie umiem czytać spokojnie, nie umiem ich zwłaszcza czytać z tym chłodnym krytycyzmem, z jakim czytają je moi młodzi przyjaciele. Gdy bowiem czytam o Bogu, który ciska w świat gwiazdami, o pachnącej nad stawem mięcie, o dusznych, upalnych ulicach niedzielnych miasteczek, o czułych strapieniach Piotra Płaksina, zatracam wszelki sąd, a tylko pogrążam się w jakimś morzu wzruszenia i zachwytu, które są mocniejsze od wszystkiego, czego się od tamtych czasów o literaturze i jej kryteriach nauczyłam (...)[3].

 

Julian Tuwim z żoną Stefanią i córką Ewą; rok 1947

 

Janusz Stryjewski

(…) Wieczór autorski w Chicago udało się zorganizować dopiero 3 października 1942 roku. Zebrało się paręset osób. Niewielka wówczas grupa uchodźców wojennych stawiła się w komplecie. Przybyli ci spośród Polonii, dla których Tuwim był największym żyjącym poetą polskim, przybyli również i tacy, dla których był przeciwnikiem politycznym. Tych przywiodła ciekawość. Zjawiło się sporo młodzieży polonijnej. Wśród niej nie wszyscy znali dobrze język polski.

Jakże gnębił nas wtedy niepokój, czy wszyscy zrozumieją, czy odczują poezję Tuwima.

Zrozumieli i odczuli, słuchając w skupieniu każdego wiersza, tak pięknie i wyraziście, bo zwyczajnie recytowanego przez poetę.

Owacyjne oklaski i tłok koło stolika, przy którym Tuwim podpisywał świeżo wówczas wydany przez Rój in Exile w Nowym Jorku Wybór wierszy, mówiły nam, że wieczór się udał. Świadczyły o tym rozognione twarze wszystkich słuchaczy i łzy w wielu oczach (…)[4].

Irena Tuwim raz jeszcze

(…) Któregoś dnia doszło wreszcie między nami do pewnej bardzo ważnej rozmowy. Najważniejszej chyba, jaką z nim w życiu miałam. Było to po przeczytaniu w Teogonii, która potem weszła w skład Treści gorejącej.

Julek zapytał mnie:

– No i co? Co myślisz o tym? Warto pisać?

Wierszem byłam wstrząśnięta do głębi. Zdjął mnie lęk spraw – jak mówiliśmy za czasów naszej młodości – ostatecznych. Kim też jest ten mój brat? Co się w nim kłębi? Po jakie tajemnice sięga? Milczałam przez chwilę, nie mogąc znaleźć słów, które choć w przybliżeniu oddałyby moje wrażenie.

Wreszcie wybąkałam, jakoś oględnie i nieśmiało, że wiersz mnie zaniepokoił.

– Wolałabym, żebyś takich wierszy nie pisał. Boję się tego, jaki ty jesteś…

– A jaki chciałabyś, żebym był? Wolałabyś…– Julek zaczął najwidoczniej odgadywać moją myśl.

– Tak – wzięłam na odwagę – wolałabym, żebyś był zwyczajny. Tak jak inni. Zwyczajny człowiek.

– A co ci się zdaje – dopytywał się – że kto ja jestem?

Postanowiłam iść na całego i powiedziałam to słowo z dzieciństwa.

– Czarodziejem.

Myślałam, że jak zwykle obróci wszystko w żart, że zbędzie mnie swoim kpiarsko-dobrotliwym: E, idź, głupia!

Ale on popatrzył na mnie tylko z wielką powagą, posmutniał, spuścił głowę i na tym skończyła się nasza rozmowa[5].

Janusz Makarczyk

(1901-1960; oficer artylerii Wojska Polskiego, dziennikarz, prozaik, dramatopisarz i dyplomata)

(…) Żona weszła na schody i wtedy usłyszała głos pani Stefy wołający ratunku. Wpadła do mego pokoju i pobiegła na górę. W pokoju Tuwima była już pani Tomaszewska. Obie zaczęły masować Tuwima. Radzicki dał żonie znak. Zrozumiała. Ale pani Stefa nie wiedziała, że to koniec. Wołała: – Ratujcie go. – Gdy przybyło pogotowie, żona wyprowadziła ją z pokoju.

Na schodach spotkałem panią Jaworską, kierowniczkę Domów Pracy Twórczej Zaiksu w Warszawie. Nie wiadomo dlaczego zdziwiłem się – dokąd ona biegnie? Ja już wiedziałem.

Ani ja, ani moja żona nie pamiętamy kto powiedział prawdę pani Stefie, wiem, że to żona sprowadzała ją na dół, gdy znoszono trumnę. Przedtem chciałem dzwonić po Pollaka, ale telefonował Żytomirski. Nie umiałem nakręcić tarczy. Jakoś zaraz przyszli Morstinowie, za nimi minister Wilczek, potem Brandstaetter. Pollak był cały czas obok mnie.

Znoszono trumnę. Przypomniałem sobie wiersz o tym drzewie, które trzeba odszukać, z którym trzeba się porozumieć, drzewie, z którego będzie trumna…[6].

To tylko niektóre ze wspomnień, jakie czytelnik może odnaleźć w wyjątkowej publikacji wydanej w dziesiątą rocznicę śmierci Juliana Tuwima w roku 1963 pod tytułem Wspomnienia o Julianie Tuwimie. Jak widać, dla swoich przyjaciół i znajomych Tuwim był osobą szczególną i odegrał w ich życiu istotną rolę. Czytając owe wspomnienia aż łza się w oku kręci, kiedy do czytelnika dociera ta wielka wyjątkowość jego postaci. Jest jeszcze inna książka, znacznie nowsza, w której jej autor, Piotr Matywiecki, również przedstawia Poetę w sposób nietuzinkowy. Ta publikacja to Twarz Tuwima wydana w roku 2007 nakładem Wydawnictwa W.A.B. Miłośnikom poezji oraz twórczości Juliana Tuwima obydwie książki serdecznie polecam.

 

 


[1] I. Tuwim, Czarodziej [w:] Wspomnienia o Julianie Tuwimie, W. Jedlicka, M. Toporowski (red.), Wyd. Czytelnik, Warszawa 1963, s. 11.

[2] E. Drozdowska, Julek [w:] Wspomnienia o Julianie Tuwimie, op. cit., s. 19.

[3] Z. Starowieyska-Morstinowa, Zjazd poetów [w:] Wspomnienia o Julianie Tuwimie, op. cit., s. 159.

[4] J. Stryjewski, Wieczór autorski w Chicago [w:] Wspomnienia o Julianie Tuwimie, op. cit., s. 229-230.

[5] I. Tuwim, Czarodziej [w:] Wspomnienia o Julianie Tuwimie, op. cit., s. 17.

[6] J. Makarczyk, Ostatnie dni [w:] Wspomnienia o Julianie Tuwimie, op. cit., s. 405.



 

prawa autorskie zastrzeżone

Tagi: poezja
12:26, krainaczytania , Piórem o literaturze
Link Komentarze (16) »
czwartek, 17 stycznia 2013

 

Niedawno Autorka Książek Zbójeckich znów zmobilizowała blogerów do podjęcia kolejnej inicjatywy, tym razem proponując wyzwanie dotyczące epoki literackiej, jaką jest Średniowiecze. Ten okres w dziejach literatury i nie tylko literatury jest mi chyba najbliższy, więc również postanowiłam się przyłączyć. Dzisiejszy wpis jest pierwszym, w którym chcę przybliżyć Wam epokę Średniowiecza. W kolejnych wpisach będę starać się podawać Wam trochę teorii i podpierać ją utworami literackimi, które znane są większości z nas jeszcze z czasów szkolnych. Na recenzje konkretnych powieści przyjdzie czas później.

 

 

Średniowiecze w Europie rozpoczęło się w 476 roku naszej ery, a zapoczątkował je upadek cesarstwa zachodnio-rzymskiego. Koniec epoki w dziejach Europy przypadł na koniec wieku XV i miał związek z takimi wydarzeniami jak: wynalezienie druku (1450 rok), upadek Konstantynopola (1453 rok) oraz odkrycie Ameryki (1492 rok). Do Polski Średniowiecze dotarło w połowie X wieku (963 rok – pierwsza wzmianka o państwie Mieszka I) i trwało do końca XV wieku.

Historia dzieli Średniowiecze na trzy okresy, czyli wczesne (V-X wiek), rozkwit (XI-XIII wiek; czasy wypraw krzyżowych) oraz schyłek (XIV-XV wiek). W Średniowieczu ogromną rolę odegrał przede wszystkim Kościół, który:

  • tworzył kulturę duchową i materialną;
  • był jedną z głównych potęg politycznych i dążył do utrzymania supremacji, tj. zwierzchnictwa w całym ówczesnym świecie;
  • zapoczątkował rozwój oświaty i literatury;
  • głosił, że jedynym celem człowieka na ziemi jest troska o zbawienie duszy i propagował życie w ascezie;
  • uznawał, że najważniejsza nauka to scholastyka i teologia;
  • krępował swobodny rozwój nauk teocentrycznym systemem dydaktycznym;
  • negował cały dorobek antyku, uznając, że jest on pogański.

W średniowiecznej filozofii zasadniczą rolę odegrały trzy kierunki, czyli augustynizm, tomizm i franciszkanizm. Pierwszy z nich został stworzony przez jednego z Ojców Kościoła – św. Augustyna. Jego nauka ujmowała pozycję człowieka jako sytuację dramatyczną, ponieważ człowiek jako byt pośredni pomiędzy zwierzętami a aniołami znajduje się wciąż w pewnym wewnętrznym konflikcie.

Z kolei tomizm to nauka głoszona przez św. Tomasza z Akwinu. Podobnie jak Augustyn zajmował się on sytuacją człowieka, lecz w jego poglądach nie przedstawiała się ona dramatycznie, ale harmonijnie. Miejsce, które zajmuje człowiek jest celowe i właściwe, gdyż może on świadomie dążyć do wyniesienia się na wyższy szczebel, czyli na tak zwaną "drabinę bytów". Jest to więc dla człowieka szansa i od niego zależy czy z niej skorzysta.

Ostatnim, trzecim, kierunkiem jest franciszkanizm wywodzący się z myśli i czynów św. Franciszka z Asyżu. Jego istotę stanowi wszechogarniająca miłość do człowieka i przyrody, życie w ubóstwie oraz zgoda, na to, co przynosi los.

Literatura okresu Średniowiecza rozwijała się w dwóch kręgach, tj. w kręgu kościelnym i dworskim. Twórcami literatury kościelnej byli przede wszystkim duchowni posługujący się językiem łacińskim. Wśród podstawowych cech tego rodzaju literatury wymienia się:

  • alegoryzm, czyli skłonność do obrazowego przedstawiania zjawisk i pojęć;
  • charakter moralizatorski oraz dydaktyczny;
  • przewagę treści religijnych.

Podstawowe gatunki literackie, które powstały w kręgu kościelnym to:

  • żywoty świętych (hagiografia) będące działem piśmiennictwa i obejmujące fakty i legendy z życia świętych oraz męczenników;
  • utwory apokryficzne, czyli takie o tematyce biblijnej, opowiadające najczęściej o życiu Świętej Rodziny, natomiast ze względu na przewagę fikcji literackiej utwory te nie są zaliczane do kanonu biblijnego;
  • pieśni religijne, głównie hymny;
  • kroniki, czyli chronologiczny zapis wydarzeń z życia Kościoła i państwa.

 

Ideał ascety w Legendzie o św. Aleksym

Legenda o św. Aleksym to utwór anonimowy, który powstał prawdopodobnie na przełomie V i VI wieku na Bliskim Wschodzie. W X wieku utwór przywędrował do Europy, gdzie św. Aleksy otoczony był wielkim kultem. Polski przekład legendy datuje się na połowę XV wieku.

Święty Aleksy pochodził z bogatej rodziny książęcej. Wyróżniał się przede wszystkim zasadami chrześcijańskimi, które przejął od swoich rodziców. Tak więc zgodnie z ich wolą pewnego dnia poślubił córkę cesarza. Jednak związek ten nie okazał się być dla niego szczęśliwy. Już w noc poślubną Aleksy porzucił swoją małżonkę, zabrał ze sobą bogactwa i odpłynął okrętem w podróż. Podczas owej podróży rozdał swoje bogactwo żebrakom, a sam rozpoczął żebracze życie. W ten oto sposób Aleksy podjął ascetyczny tryb życia, w imię Boga wyrzekając się wszelkich dóbr doczesnych. Po licznych przygodach i cudach, jakie miały miejsce podczas jego podróży, Aleksy znów trafił pod bramy domu rodzinnego. Jednak jako żebrak nie został rozpoznany przez rodzinę. Siedział więc w nieczystościach i żywił się odpadkami z ojcowskiego stołu. Takie umartwianie i narażanie się na ciągłe upokarzanie przez innych trwało przez wiele lat. W końcu Aleksy umarł, lecz przed śmiercią zdążył jeszcze spisać dzieje swojego życia. Po jego odejściu miały miejsce liczne cuda, a do jego ziemskich szczątek pielgrzymowali ludzie.

Asceza św. Aleksego polegała przede wszystkim na tym, iż wyrzekł się on wszystkiego, co miał na ziemi: żony, godności, chwały, rozgłosu, własnego kraju i miasta, rodziny oraz osobistego szczęścia. Jego cierpienie było pasmem wyrzeczeń, aby tym samym otworzyć sobie drogę do Nieba i doświadczyć zbawienia. Jednak z drugiej strony można przyjąć, że postępowanie Aleksego było negatywne wobec innych ludzi, ponieważ cechował je egoizm i myślenie jedynie o sobie. Tak naprawdę była to jego własna droga do osiągnięcia zbawienia.

O średniowiecznej literaturze dworskiej i wielu innych ciekawostkach charakterystycznych dla tej epoki opowiem następnym razem.

 

 


 

Słownik pojęć kultury i filozofii Średniowiecza

Teocentryzm (theos – bóg) – pogląd sprowadzający całokształt ludzkich spraw do Boga jako jedynej i najwyższej wartości. Celom pozaziemskim podporządkowano wszystkie dziedziny życia i działalności człowieka.

Asceza – dobrowolne i metodyczne ograniczanie własnych potrzeb życiowych, surowy tryb życia, umartwianie duszy i ciała; postawę ascezy Kościół propagował jako niezawodny środek uzyskania zbawienia.

Herezja – pogląd religijny sprzeczny z dogmatami religii panującej, odstępstwo od poglądów powszechnie przyjętych.

Scholastyka – główny kierunek filozofii średniowiecznej dążący do rozumowego udowodnienia słuszności dogmatów religijnych; jako podstawowej metody scholastycy używali logiki wypracowanej przez Arystotelesa.

 

Wpis powstał w ramach wyzwania czytelniczego

 




 

prawa autorskie zastrzeżone

sobota, 10 marca 2012

 

 

Kilka dni temu zostałam wyznaczona przez Kaye do zabawy, która polega na tym, iż osoba zaproszona powinna napisać kilka słów na temat swoich ulubionych seriali, a następnie zaprosić do owej zabawy kolejne osoby. Już jakiś czas temu nosiłam się z zamiarem napisania o serialach, które powstały na podstawie książek, a które są mi bardzo bliskie. Dlatego też to zaproszenie spadło mi jak z nieba i zmobilizowało do szybszego zamieszczenia niniejszego wpisu. A oto zasady zabawy:

  1. Należy opublikować u siebie na blogu logo charakteryzujące zabawę.
  2. Należy napisać, kto Cię zaprosił do zabawy.
  3. Należy zaprosić co najmniej pięciu innych blogerów.
  4. Należy wymienić i opisać kilka ulubionych seriali.

Przyznam się Wam, że od kilku lat prawie wcale nie oglądam telewizji. Skupiam się wyłącznie na książkach i jest mi z tym dobrze. Poza tym uważam, że w dzisiejszych czasach nasza telewizja nie ma nam, widzom, do zaproponowania niczego szczególnego. Oglądamy wciąż te same seriale, które wydaje się, że nie mają końca. Stale te same filmy i te same programy. Przykładem mogą być przygody słynnego Kevina, które wciska się nam w każde Boże Narodzenie. Dlatego zdecydowanie wolę książkę.

Jak już wspomniałam wyżej, chcę skupić się tylko i wyłącznie na serialach, które zrealizowano na podstawie książek. Kolejność jest zupełnie przypadkowa, choć na tej liście ujrzycie jeden, który jest mi szczególnie bliski zarówno ze względu na fabułę, jak i na obsadę. Ale o tym za chwilę.

 

1. Czterej pancerni i pies

 

Serial ten powstał na podstawie powieści o tym samym tytule autorstwa Janusza Przymanowskiego, której pierwsze wydanie ukazało się w roku 1964, natomiast w dwa lata później serial świętował swoją pierwszą emisję na antenie TVP. Po raz pierwszy obejrzałam ten kultowy serial w wieku sześciu lat. Pamiętam, że byłam nim zachwycona. Na pewno nie wszyscy wiedzą, że w latach, kiedy w Polsce obowiązywał jeszcze inny system władzy, do szkoły obowiązkowo trzeba było również chodzić w soboty. Okres mojego wczesnego dzieciństwa przypadał na lata 80-te XX wieku. W tym czasie obowiązkowa była tylko jedna sobota w miesiącu. Serial był emitowany po bardzo popularnym wówczas programie dla dzieci pod tytułem 5-10-15. Pamiętam, że zamiast poznawać nowe literki i uczyć się czytać, pani zabierała nas do świetlicy, gdzie z otwartymi buziami oglądaliśmy zmagania Janka Kosa i Gustlika Jelenia z Niemcami. Swoją drogą Janusz Gajos i Franciszek Pieczka świetnie wcielili się w role powieściowych bohaterów. Myślę, że chyba zawsze będą nam się kojarzyć właśnie z tymi postaciami. Moją recenzję książki możecie przeczytać tutaj

 

2. Kariera Emmy Harte

 

W 1984 roku swoją premierę miał serial pod tytułem Kariera Emmy Harte (z ang. A Woman of Substance), zrealizowany na podstawie powieści Barbary Taylor Bradford. Jest to miniserial składający się z pięciu odcinków. Emma Harte to właścicielka amerykańskiego imperium finansowego – Sitex. Pewnego dnia odkrywa wymierzony w siebie spisek. Jej przeciwnicy pragną przejąć firmę i tym samym pozbawić ją władzy. W chwili, gdy multimilionerka odwiedza jeden ze swoich sklepów, zaczyna nagle wspominać dawne czasy. Jej podróż w przeszłość rozpoczyna się od momentu, gdy pracowała jeszcze jako służąca w domu pewnej angielskiej rodziny.

Losy klanu Harte, Barbara Taylor Bradford spisała w siedmiu częściach. Czytałam tylko trzy pierwsze części, lecz w najbliższym czasie mam zamiar wrócić do tej lektury. Obok Nory Roberts, to właśnie jej twórczość cenię sobie bardzo wysoko. Choć Pisarka zaliczyła kilka „wpadek”, to jednak całokształt twórczości ma naprawdę imponujący. Przynajmniej w moim przekonaniu. O ile mi wiadomo na ekrany kin weszło jeszcze dwie części z tej serii: Spadkobiercy Emmy Harte i Być najlepszą.

 

 3. Tylko Manhattan

 

Rok 1987 to z kolei premiera innego serialu telewizyjnego. Tym razem na podstawie bestsellera jednej z fenomenalnych amerykańskich pisarek specjalizującej się w tak zwanej literaturze kobiecej. Mowa tutaj o Judith Krantz. Serial przedstawia historię Maxi Amberville oraz jej starania zmierzające do ocalenia upadającego imperium wydawniczego, którego właścicielem jest jej ojciec – Zachary. Maxi pragnie zniweczyć plany swojego wuja – Cuttera, który jest bratem jej ojca. Mężczyzna knuje szereg intryg, aby tylko zawłaszczyć przedsiębiorstwo. Serial rozpoczyna scena odnalezienia zwłok Zachary’ego. Po pewnym czasie Maxi i jej niewidomy brat – Toby, dowiadują się, iż Cutter nie tylko przejmuje władzę nad imperium ojca, ale również żeni się z ich owdowiałą matką – Lily. W związku z tym, Maxi zmuszona jest posunąć się do szantażu, aby w ten sposób odzyskać jeden z magazynów. Dziewczyna grozi, iż wyjawi tajemnice dotyczące Cuttera, których, w jego mniemaniu, nie powinna znać.

Jak widać, serial jest dość podeszły w latach. Pamiętam, że TVP nadawała go w każdą niedzielę po Wiadomościach. Chętnie zobaczyłabym go jeszcze raz. Do książki zamierzam wrócić, jak tylko czas mi na to pozwoli. Kiedy już tak się stanie, to z pewnością zamieszczę na blogu recenzję.

 

4. W Krainie Niekończącej się Opowieści

 

Nie byłabym sobą, gdybym nie napisała o baśni, która została zekranizowana w formie serialu. Jak już zdążyliście się dowiedzieć z moich wpisów, uwielbiam ten rodzaj literatury i jeśli tylko mam okazję, to pogrążam się w świecie baśni. Serial powstał w roku 2001 na podstawie powieści fantasy Michaela Ende pod tytułem Niekończąca się historia (1979).

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Królowa Mroku – Xayida, z całej duszy nienawidzi swojej siostry – Dziecięcej Cesarzowej. W związku z tym, za wszelką cenę chce zniszczyć jej Krainę Fantazji. Zaufanym sługą Dziecięcej Cesarzowej jest Areyu. Natomiast na ziemi służy jej dwunastoletni Bastien. Obaj skutecznie niweczą niecne zamiary złej monarchini, co sprawia, że zdesperowana Królowa Mroku przystępuje do frontalnego ataku.

 

5. Północ – Południe

 

I na koniec serial, o którym wspominałam, że jest mi bardzo bliski. Książkę, na podstawie której powstał, czytałam wiele lat temu. Serial obejrzałam nieco później, ale wywarł na mnie ogromne wrażenie, choć nie stanowi wiernego odbicia fabuły książki.  Serial pochodzi z roku 1985, 1986 i 1994, a autorem powieści jest John Jakes. Daty, które podałam to premiery poszczególnych części tego miniserialu. Dwaj młodzi mężczyźni: George Hazard (James Read) oraz Orry Main (Patrick Swayze) poznają się w drodze do Akademii Wojskowej West Point. Zaprzyjaźniają się ze sobą, pomimo że dzieli ich bardzo wiele. George pochodzi z Pensylwanii (Północ), natomiast Orry z Południowej Karoliny (Południe).

Kiedy po raz pierwszy oglądałam Północ – Południe, Patrick Swayze był mi już znany. Jak chyba każdy młody człowiek, dorastający w latach 80-tych XX wieku, ja również oglądałam kultowy hollywoodzki hit Dirty Dancing. Od tego czasu moja znajomość z Patrickiem Swayze rozwijała się dość intensywnie i trwała nieprzerwanie aż do ostatnich dni jego życia. Dla mnie osobiście Patrick był fantastycznym aktorem, których nie spotyka się na co dzień. Jego umiejętności w tej dziedzinie były nieprzeciętne. Nawet w scenach szczególnie niebezpiecznych brał udział osobiście. Nie życzył sobie zastępstwa w postaci, na przykład, kaskadera. Obejrzałam wszystkie filmy i seriale z jego udziałem. Niektóre nawet w oryginale. Wiadomość o jego chorobie, a potem śmierci mocno mną wstrząsnęła. Kibicowałam mu do ostatniej chwili, bo wciąż naiwnie wierzyłam, że uda mu się wygrać. Niestety, nie udało. Zmarł 14 września 2009 roku w Los Angeles, a jego prochy zostały rozrzucone na terenie jego rancza. Kiedy już był poważnie chory, podziwiałam go za to, jak walczy z chorobą, jak się nie poddaje, jak nadal gra w serialu, choć na twarzy widać ból i zmęczenie. Nie uciekał od swoich fanów, nie ukrywał się za czterema ścianami swojego domu. Choroba bardzo go wyniszczyła. W ciągu kilku miesięcy znikła bezpowrotnie jego uroda. Ale nie wstydził się tego.

Wybaczcie mi tę odrobinę prywaty, ale chciałam w ten sposób wyjaśnić Wam, dlaczego akurat ten serial jest dla mnie taki wyjątkowy.

 

Pamięci Patricka Swayze

 


 Do zabawy zapraszam: Polonisty, Zoriję, Cyrysię, Bibliotekarkę i Fosher

 

 

źródła zdjęć:

Czterej pancerni i pies

Kariera Emmy Harte

Tylko Manhattan

W Krainie Niekończącej się Opowieści (1)

W Krainie Niekończącej się Opowieści (2)

Północ - Południe

 

prawa autorskie zastrzeżone

sobota, 24 września 2011

 

Bardzo trudno jest wybrać jednego pisarza, który będzie najlepiej reprezentował literaturę amerykańską. Przeciętny czytelnik zazwyczaj kojarzy ją z takimi nazwiskami, jak:

  • Mark Twain (właśc. Samuel Langhorne Clemens; 1835-1910)
  • Jack London (właśc. John Griffith Chaney; 1876-1916)
  • Francis Scott Fitzgerald (1896-1940)
  • Margaret Mitchell (1900-1949)
  • Irwin Shaw (właśc.  Irwin Gilbert Shamforoff; 1913-1984)
  • Joseph Heller (1923-1999)
  • Kurt Vonnegut (1922-2007)
  • Ken Kesey (1935-2001)
  • Jerome David Salinger (1919-2010)
  • John  Updike (1932-2009)

Jak dotąd dziewięcioro Amerykanów otrzymało Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury. Wśród nich są:

  • Sinclair Lewis (1930)
  • Eugene O’Neill (1936)
  • Pearl Buck (1938)
  • William Faulkner (1949)
  • Ernest Hemingway (1954)
  • John Steinbeck (1962)
  • Saul Bellow (1976)
  • Isaac Bashevis Singer (1978)
  • Toni Morrison (1993)

Ponieważ nie sposób w jednym wpisie scharakteryzować tylu wybitnych amerykańskich literatów, zdecydowałam się na wybór trzech z nich, których zasługi w dziedzinie literatury są, moim zdaniem, najbardziej istotne.

 

Sinclair Lewis (1885-1951)

 

Sinclair Lewis był pierwszym Amerykaninem, który otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury. Był on jednym z przedstawicieli ruchu o nazwie „bunt wsi” (z ang. revolt from the village), zaś jego sukces jako powieściopisarza wynikał z tego, iż niezwykle trafnie potrafił przedstawić w sposób satyryczny amerykańską klasę średnią. Prace Lewis’a wyrażają stosunek do buntu przeciwko życiowym ograniczeniom, stagnacji oraz dusznej atmosferze amerykańskiej prowincji pierwszej dekady dwudziestego wieku. Pisarz, pochodząc ze środkowo-zachodniej części Stanów Zjednoczonych, często odwoływał się do tak zwanego „serca” Ameryki, zamieszkiwanego przez ciężko pracujących, lecz konserwatywnych, ograniczonych, nudnych, ale mimo tego zadowolonych z siebie ludzi.

Powieść Lewis’a pod tytułem „Babbitt” zazwyczaj uznawana jest jako jedna z jego najlepszych prac. Główny bohater powieści, Babbitt, to przedsiębiorca z małego miasta. Jest on typowym przedstawicielem amerykańskiej klasy średniej z jej ograniczeniami i wadami, takimi jak: hipokryzja moralna, intelektualna przeciętność, konformizm oraz poświęcenie dla „robienia” pieniędzy. Chociaż bohater buntuje się przeciwko banalności dnia codziennego, to jednak nie jest zdolny uciec przed ograniczeniami i konwencjami, panującymi w jego klasie społecznej.

W satyryczny sposób Sinclair Lewis przedstawił amerykańską klasę średnią także w innym swoim dziele zatytułowanym „Ulica Główna” (z ang. Main Street). Tym razem protagonistką jest ambitna absolwentka college’u, która usiłuje zreformować lokalną społeczność. Jednakże, wszystkie jej próby, aby wywołać w ludziach pewne intelektualne aspiracje, podejmowane są na próżno. Ostatecznie dziewczyna rezygnuje i również akceptuje przeciętność.

W kolejnej sztandarowej powieści, pod tytułem „Arrowsmith”, Sinclair Lewis ośmiesza zawód lekarza, natomiast w „Elmer Gentry” atakuje instytucje religijne. Wydaje się, że we wszystkich swoich pracach, Sinclair Lewis, dokonuje abstraktu małomiasteczkowej rzeczywistości.

 

John Steinbeck (1902-1968)

 

John Steinbeck często uważany jest za typowego mieszkańca Kalifornii. Określenie to wydaje się trafne, gdyż akcje jego powieści bardzo często umiejscowione są właśnie na terenie Kalifornii. Pisarz reprezentuje realistyczny i romantyczny nurt w literaturze amerykańskiej. Jego powieści i krótkie opowiadania również zawierają symboliczne, metafizyczne i naturalistyczne elementy.

We wczesnych pracach Steinbeck’a, na przykład w „Tortilla Flat”, protagoniści to ludzie szczęśliwi, wolni od chciwości na pieniądze, spontaniczni, beztroscy i żyjący według naturalnych norm etycznych. W późniejszych utworach, Steinbeck coraz bardziej angażuje się w sprawy społeczne. Jego najznakomitsza powieść – „Grona Gniewu” (z ang. The Grapes of Wrath) opowiada historię ubogich farmerów z Oklahomy, którzy podążają na Zachód do Ziemi Obiecanej, którą jest właśnie Kalifornia. Ludzie ci robią to w poszukiwaniu lepszego życia. Powieść ta stanowi główne przekonanie Steinbeck’a na temat kryzysu. Jest także ważnym dokumentem społecznego protestu lat trzydziestych dwudziestego wieku.

Ostatnią, poważną pracą Steinbeck’a jest powieść pod tytułem „Na wschód od Edenu” (z ang. East of Eden), będąca jednocześnie sagą rodzinną. Głównym motywem powieści jest biblijna przypowieść o Kainie i Ablu uosabiana z dobrem i złem. Steinbeck jest również autorem zbioru krótkich opowiadań pod tytułem „Pastwiska niebieskie” (z ang. The Pastures of Heaven) oraz noweli zatytułowanej „Myszy i Ludzie” (z ang. Of Mice and Men).

Pomimo że nie wszyscy krytycy uważają Steinbeck’a za geniusza literatury, to jednak zgadzają się, że John Steinbeck z pewnością był wspaniałym pisarzem posiadającym dar opowiadania.

 

Ernest Hemingway (1899-1961)

 

Całe życie Ernest’a Hemingway’a było jedną wielką przygodą. Jako dziennikarz wiele podróżował. Brał udział zarówno w I wojnie światowej, jak i w wojnie domowej w Hiszpani. Jego prace literackie często odzwierciedlają bogate doświadczenia samego pisarza.

Pierwsza powieść Hemingway’a pod tytułem „Słońce też wschodzi” (z ang. The Sun Also Rises), umieściła go wśród pisarzy znanych jako „Stracone Pokolenie” (z ang. The Lost Generation). W powieści Autor uchwycił przede wszystkim duchowe okaleczenie oraz rozczarowanie powojennym pokoleniem. Z kolei „Pożegnanie z bronią” (z ang. A Farewell to Arms) to powieść opowiadająca o I wojnie światowej, która odkrywa bestialstwo i bezcelowość samego faktu wojny. Natomiast powieść zatytułowana „Komu bije dzwon” (z ang. For Whom the Bell Tolls) jest historią Amerykanina walczącego w Hiszpanii. Powieść ta stanowi potwierdzenie poglądu Hemingway’a, że śmierć jest słuszna, ale jedynie w imię idei. Humanistyczne kredo pisarza zostało w pełni wyrażone w krótkim opowiadaniu pod tytułem „Stary człowiek i morze” (z ang. The Old Man and the Sea), gdzie wyraża przekonanie, że człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać. Historia walki starego rybaka z marlinem stanowi największe osiągnięcie literackie Hemingway’a. Symbolicznie przyjmuje się, że dzieło to jest uniwersalną opowieścią o ludzkim życiu.

Należy pamiętać, że siła wyrazu ekspresji Hemingway’a została osiągnięta dzięki charakterystycznie napiętemu oraz delikatnie powściągliwemu językowi dziennikarskiemu pozbawionemu kwiecistych określeń i złożonej struktury zdań.

Ernest Hemingway popełnił samobójstwo w 1961 roku. Niemniej jednak, jego prace wciąż sprawiają, że jest on nieśmiertelny. Wraz z William’em Faulkner’em uznawany jest za najznakomitszego amerykańskiego pisarza.

 

opracowanie: krainaczytania

 

źródło fot.

Sinclair Lewis

John Steinbeck

Ernest Hemingway

 

prawa autorskie zastrzeżone

 
1 , 2 , 3
Zakładki:
Blog istnieje od 13 kwietnia 2011 roku
Cykle Literackie
My thoughts about books and literature
Pomóżmy Ewie powrócić do normalnego życia - Akcja: BLOGI DAJĄ NOGI
Proszę nie kopiować tekstu bez mojej zgody (ustawa z dn. 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych)
Troszkę z innej bajki
Tutaj często zaglądam
Ulubione Blogi Książkowe
Wszelkie komentarze, które swoją treścią będą obrażać osobę autorki bloga lub innych czytelników, a także autorów książek, zostaną natychmiast usunięte.
Wydawnictwa i Księgarnie
Wywiad ze mną na blogu Książki Zbójeckie


Kornel Makuszyński - Patron Bloga





Napisz do mnie
Kraina Czytania





Follow on Bloglovin






Kraina Czytania
on Google+



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Lubię czytać


Co czytać?