Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem ... - Kornel Makuszyński
Blog > Komentarze do wpisu

Kobieta w czerwonej spódnicy

 

Iny Lorentz

 

       Kasztelanka

 

 

 

 

Wydawnictwo: SONIA DRAGA
Katowice 2008
Tytuł oryginału: Die Kastellanin
Przekład: Marta Archman

 

 

 

 

Kiedy 6 lipca 1415 roku został spalony na stosie w Konstancji Jan Hus, w Czechach zawrzało. Już za życia uważany był za świętego, natomiast po śmierci jego kult znacznie przybrał na sile. Jedni modlili się do niego, prosząc o wstawiennictwo w potrzebie, zaś inni w jego imię rzucali klątwy na swoich wrogów, pomimo że tak naprawdę na soborze w Konstancji został on uznany za heretyka. W konsekwencji fakt ten w znaczący sposób przyczynił się do wybuchu tak zwanych „wojen husyckich” (1419-1434). Ten niezwykle krwawy konflikt zbrojny prowadzony był przez czeskich zwolenników Jana Husa. Początkowo miał on charakter religijny, lecz w miarę upływu czasu przeobraził się w konflikt narodowy i skierowany był przeciwko panowaniu w Czechach niemieckiej dynastii Luksemburgów.

Husyckie wojny zapoczątkowała rewolta w Pradze w 1419 roku. Rebelia ta bardzo szybko rozszerzyła się na cały kraj, a husyci zaczęli zajmować dobra kościelne i niemieckie, przejmując świątynie i usuwając z nich wierne papieżowi duchowieństwo. W niedługim czasie po praskiej rewolcie zmarł król czeski, Wacław IV pochodzący z dynastii Luksemburgów. Wówczas Czesi stanowczo odmówili praw do tronu jego bratu, królowi Niemiec i Węgier, Zygmuntowi Luksemburskiemu. W związku z tym, odsunięty od tronu Zygmunt, zaczął organizować wyprawy odwetowe, którym przyklasnął sam papież, nadając im uprawnienia krucjat, czyli innymi słowy wypraw krzyżowych. Niemniej jednak kolejne wyprawy kończyły się przegraną krzyżowców. W tamtym okresie armią czeską dowodził niejaki Jan Žižka z Trocnova, który opracował innowacyjną i niezwykle skuteczną taktykę walki piechoty. Po jego śmierci w 1424 roku dowództwo przejął przywódca taborytów (jeden z odłamów husyckich), Prokop Wielki. Tak więc od roku 1427 walki przeniosły się na tereny Rzeszy, a także do Austrii, Saksonii, Bawarii oraz Węgier i na Śląsk. Wszystkie te obszary znajdowały się wówczas pod panowaniem Zygmunta Luksemburskiego.

Ostatecznie jedno z ugrupowań husyckich – kalikstyni, poszło na ugodę z Zygmuntem Luksemburskim, w sposób zdradziecki atakując taborytów i zadając im klęskę pod Lipanami w 1434 roku. W bitwie życie stracił przywódca taborytów, wspomniany wyżej Prokop Wielki. I tak oto rozpoczęły się pertraktacje husytów z katolikami, w efekcie których Zygmunt Luksemburski otrzymał koronę czeską w 1436 roku.

Tak właśnie przedstawia się tło historyczne drugiej części cyklu opisującego losy Marii Adler z domu Schärer i jej rodziny. W części pierwszej pod tytułem Nierządnica, czytelnik poznaje Marię jako średniowieczną prostytutkę wędrującą od wsi do wsi i od miasta do miasta, która sprzedaje swoje ciało każdemu napotkanemu mężczyźnie. Jej ubranie ozdobione jest żółtymi tasiemkami, aby wszyscy wiedzieli, czym trudni się młodziutka dziewczyna, która podstępem została wypędzona z Konstancji i skazana na tułacze życie pełne niebezpieczeństw i upokorzenia.

W Kasztelance czytelnik spotyka Marię, która jest już dziesięć lat starsza, a więc i mądrzejsza.  W dodatku jest teraz kobietą zamężną, a jej małżonek świata poza nią nie widzi. Ona również zrobiłaby dla niego wiele, lecz jest coś, co spędza jej sen z powiek. Otóż do tej pory państwo Adler nie doczekali się potomstwa, a winą za ten fakt Maria obarcza samą siebie. Uważa, że to zioła, które stosowała jako środek antykoncepcyjny, będąc jeszcze nierządnicą, stanowią przyczynę jej bezpłodności. Jej mężem jest Michał Adler, syn szynkarza z Konstancji, który teraz dzierży tytuł kasztelana na zamku Rheinsobern. I tak oto Maria z nierządnicy przeistoczyła się w kasztelankę, którą niemal wszyscy poważają. Niemniej w jej otoczeniu znajdują się też i tacy, którzy doskonale pamiętają przeszłość Marii i perfidnie to wykorzystują. Poza tym wśród najbliższego otoczenia Michała jest też ktoś, kto obojgu życzy jak najgorzej.

Pewnego dnia życie Adlerów diametralnie się zmienia. Michał dostaje zawiadomienie o zwerbowaniu wojska i wyruszeniu do Czech, aby tam walczyć przeciwko husytom. Na Marię pada blady strach. Ona wie, że jej ukochany może już nigdy nie wrócić do domu. Jednak nie wolno mu sprzeciwiać się rozkazowi Zygmunta Luksemburskiego. Nie pozostaje mu więc nic innego, jak tylko zacząć przygotowania do wyprawy na tereny wroga, lecz nie wie jeszcze, że w jego oddziale znajdują się też zdrajcy. Kasztelanowi bardzo ciężko jest opuścić Marię. Kobieta jest miłością jego życia. Kocha ją niemalże od zawsze. Jeszcze w Konstancji pragnął pojąć ją za żonę, jednak los zdecydował inaczej. Musiało minąć wiele lat, wiele też musiało się wydarzyć, aby w końcu mogli być razem.

Tuż po wyjeździe Michała, Maria odkrywa, że spodziewa się dziecka. Oczywiście ma obok siebie oddaną przyjaciółkę, Hiltrud, której pomoc jest bezcenna. Jednak to nie to samo, co obecność męża. Marię dręczą też koszmary, w których wyraźnie widzi, że jej Michał jest w ogromnym niebezpieczeństwie. Każdy dzień to dla niej walka z niewyobrażalnym lękiem o ukochanego. Pewnego dnia jej obawy znajdują potwierdzenie w rzeczywistości. Na zamek przyjeżdża posłaniec z wiadomością o śmierci Michała. Od tej chwili Maria nie ma już nikogo, kto mógłby się nią zaopiekować i chcieć jej dobra. Przyjaciółka, Hiltrud, zupełnie się nie liczy. Młoda kasztelanka właśnie przeszła pod opiekę palatyna Ludwika, który wyłącznie dla własnej korzyści, natychmiast po urodzeniu dziecka, chce wydać młodą wdowę za mąż za człowieka, którego ona nigdy nie pokocha. Poza tym na zamek sprowadzają się nowi właściciele, którzy gotują Marii istne piekło. Co w takim razie ma zrobić zrozpaczona, lecz zarazem niezwykle silna kobieta? Uciec? Ale dokąd?

Każdy, kto czytał pierwszą część cyklu wie, że Maria tak łatwo się nie poddaje, nawet jeśli znajdzie się w sytuacji teoretycznie bez wyjścia. Tak też dzieje się i tym razem. Wypowiada posłuszeństwo swoim opiekunom i jako markietanka ucieka z Rheinsobern. Ona czuje, że jej mąż wcale nie poległ w bitwie. Jej serce wie, że Michał żyje, a jedyne, co musi zrobić w tej sytuacji, to odnaleźć go i na nowo ułożyć sobie z nim życie. Tak więc żółte tasiemki zamienia na czerwoną spódnicę, kupuje dwa woły, które zaprzęga do wozu, wypełniając go przeróżnymi towarami, a potem jako wędrowna handlarka przyłącza się do wojska maszerującego do Czech. Jej życie znów będzie znajdować się w niebezpieczeństwie, ale miłość do męża jest silniejsza niż strach. Czy Maria rzeczywiście ma rację, twierdząc, że Michał żyje i gdzieś tam na nią czeka? A może to tylko zwyczajne fanaberie zakochanej kobiety?

W Kasztelance Maria Adler wywiera na czytelniku wrażenie nie tylko swoją wielką miłością do męża, ale przede wszystkim dawną nierządnicę postrzegamy jako troskliwą matkę, która jest gotowa na wszystko, aby tylko móc ochronić swoje dziecko oraz tych, którzy są dla niej niezwykle ważni i których kocha. Bo przecież kocha nie tylko Michała, ale również bezbronne osoby, które los stawia jej na drodze. Wciąż pamięta, iż musi spłacić dług, jaki niegdyś zaciągnęła u losu i kiedy nadarza się ku temu okazja, natychmiast ją wykorzystuje, nie bacząc na to, że naraża własne bezpieczeństwo. Choć wiele razy upokorzona, teraz jest gotowa bronić swojej godności za wszelką cenę. Nie boi się spojrzeć Złu prosto w oczy.

Autorzy w Kasztelance przedstawiają Marię Adler już nie jako młodą i niedoświadczoną dziewczynę, pozwalającą na wszelkie okrucieństwa względem swojej osoby, lecz jako kobietę dojrzałą i doskonale wiedzącą, czego tak naprawdę chce od życia. Maria ma swój cel, do którego uparcie dąży. Trzeba wiedzieć, że Kasztelanka to także powieść o podstępnej zdradzie i zemście za wyrządzone niegdyś krzywdy. Jak to zazwyczaj bywa w książkach, tutaj również czytelnik obserwuje odwieczną walkę Dobra ze Złem. Maria domaga się sprawiedliwości. A zatem, czy ostatecznie uda jej się doprowadzić swoich wrogów do zguby? Czy uczyni to własnymi rękami, czy może będzie mieć wspólników, którzy bez wahania staną po jej stronie?

Generalnie książka jest pełna emocji i nagłych zwrotów akcji. Na pewno czytelnik nie będzie się nudził podczas lektury. Fakt, iż główni bohaterowie to postacie fikcyjne sprawia, że nie wiemy do samego końca, jaki będzie finał ich historii. Prawdą jest tutaj jedynie tło historyczne oraz niektórzy bohaterowie poboczni, czyli ci, którzy w dziejach wojen husyckich odegrali istotną rolę. W mojej ocenie ta część wypada znacznie lepiej w porównaniu z Nierządnicą. Przede wszystkim jest w niej więcej dynamiki i niepewności, a także ryzykownych sytuacji.

Przede mną Testament nierządnicy, a potem Córka nierządnicy i Córy grzechu, które kończą cykl. Jestem bardzo ciekawa, jakimi ścieżkami Autorzy poprowadzili dalsze losy Marii i Michała. Polecam tę powieść nie tylko miłośnikom historii, choć pasjonaci na pewno spojrzą na nią pod innym kątem niż czytelnicy, którzy za historią nie przepadają. Okres wojen husyckich przedstawiony jest tutaj niezwykle dokładnie i właśnie ten fakt może zwrócić szczególną uwagę historyków. Wiernie oddane są także realia średniowiecznej epoki. Jest prymitywizm, rozpusta i wszystko to, co charakteryzuje tamte czasy.

 

Moja ocena: 6/6

 



 

prawa autorskie zastrzeżone

poniedziałek, 08 kwietnia 2013, krainaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Kobieta z żółtymi tasiemkami z Kraina Czytania
  Iny Lorentz                      Nierządnica         Wydawnictwo: SONIA DRAGA Katowice 2008 Tytuł oryginału: Die Wanderhure Przekład: Marta Archman         Powszechnie panuje przekonanie, że moralność należy do tych ... »
Wysłany 2013/04/08 11:08:04
Komentarze
prosperiusz
2013/04/08 11:04:11
Bardzo ciekawie napisane, będę się rozglądał za ta pozycją w bibliotece. PS. Ostatnio zdanie czytelników bardzo się u pań bibliotekarek liczy, i korzystają z niego przy zamawianiu nowych pozycji, co mnie cieszy :-)
-
krainaczytania
2013/04/08 11:25:48
@Prosperiusz
Po tych dwóch tomach wydaje mi się, że ta seria generalnie jest bardzo ciekawa. Ale coś więcej będę mogła powiedzieć, jak już przeczytam wszystko. Teraz jeszcze nie chcę wydawać ostatecznej opinii o całości. :-) A panie bibliotekarki oczywiście powinny brać pod uwagę zdanie czytelników, bo przecież to dla nich kupują książki, a nie dla siebie. I bardzo mnie to cieszy, że tak się coraz częściej dzieje :-)
-
cyrysia
2013/04/08 14:38:34
Nie znam tego cyklu, ale piszesz o nim z takim zapałem, że warto by było przyjrzeć mu się bliżej.
-
wiosenka27
2013/04/08 14:40:41
Kwiecień mam bardzo ciężki i nie wiem czy uda mi się przeczytać choć jedną książkę:( A spis pozycji do przeczytania robi się coraz dłuższy:)
-
krainaczytania
2013/04/08 15:05:05
@Cyrysia
Bo ja o historii to mogę pisać i pisać i pisać... ;-) Nie wiem, jakie będą pozostałe trzy tomy, ale na podstawie tych dwóch mogę Ci je z pełną odpowiedzialnością polecić. A może powiedz o tej serii swojej cioci, co? Pisałaś kiedyś, że ciocia lubi powieści historyczne. Może akurat losy Marii Adler trafią w jej gust :-)))
-
krainaczytania
2013/04/08 15:09:06
@Wiosenka27
A ja ma teraz bardzo dużo czasu na czytanie. Ustawiłam sobie tak swoich uczniów, że mam więcej luziku niż w zeszłym roku.Tak więc czytam i piszę, ale doskonale Cię rozumiem i wiem jak to jest, kiedy nie ma się czasu na nic. Ja z konieczności musiałam wyhamować, bo przepracowanie mi dało w kość i to dobrze. Natomiast co do spisu lektur, to tych historycznych mam bardzo dużo. Niedawno odkryłam kolejną ciekawą pisarkę, która tworzy powieści historyczne. Tym razem Amerykanka. Właśnie czytam pierwszą z jej książek o Henryku VIII i jestem pod ogromnym wrażeniem. Niedługo napiszę o tej książce :-)))
-
avo_lusion
2013/04/08 15:55:10
Hm, mnie się chyba obydwie części podobały tak samo, podobnie jak trzecia. Za to potem przyznam, że czwartej już nie dałam rady przeczytać, może robiłam za małe przerwy :)
-
isadora_5
2013/04/08 17:28:34
Jakoś ciężko mi się czytało prozę Iny Lorentz; niby wszystko było ok, ale - czy to z winy autorki, czy też tłumacza - stylowi brakowało polotu, lekkości, w związku z czym lektura była mocno irytująca, przynajmniej dla mnie:)
Pozdrawiam serdecznie!
-
polonisty
2013/04/08 17:35:26
a ja tak strasznie nie lubię serii! a zawsze się zaplączę:( wolę pojedyncze książki, a jak się u mnie spojrzy, to same serie i serie. tu też kilka tomów, a tak mnie kusi:(
-
felicja79
2013/04/08 17:42:16
O wojnach husyckich to ja się już naczytałam u Andrzeja Sapkowskiego w tzw. trylogii husyckiej i na długi długi czas mam tego tła historycznego dość :-).
-
krainaczytania
2013/04/09 09:10:49
@Danusia
Wiesz, ja jestem uparta i na pewno skończę czwartą część, nawet jak mi się nie spodoba. Powiem Ci, że ja nie muszę mieć przerw pomiędzy czytaniem kolejnych tomów. Jeśli już je mam, to tylko dlatego, że gdzieś w międzyczasie wyskakuje mi jakaś lektura, którą muszę przeczytać wcześniej. Sama jestem ciekawa swoich wrażeń po następnych tomach :-)
-
krainaczytania
2013/04/09 09:14:37
@Isadora_5
Nie znam języka niemieckiego na tyle dobrze, żeby zdecydować się czytać w oryginale, wiec nie wiem jak wygląda styl autorów. Polskiemu wydaniu mogę zarzucić jedynie to, że nafaszerowano je całą masą literówek, a to okropnie drażni i tylko to mnie irytowało. Natomiast cała reszta, jak dla mnie, bez zarzutu i już nie mogę doczekać się kolejnych tomów :-) Pozdrawiam gorąco :-)
-
krainaczytania
2013/04/09 09:16:28
@Polonisty
Ja nie mam nic przeciwko seriom pod warunkiem, że kolejne tomy są łatwo dostępne, na przykład w bibliotece ;-) I co Ci tu doradzić? A skuś się i już :D
-
krainaczytania
2013/04/09 09:19:41
@Felicja
A ja nie mam dość. ;-) Powiem Ci, że jeśli chodzi o powieści historyczne, to naprawdę byłabym skora odrzucić inne gatunki dla nich. Jakoś ostatnio nie po drodze mi z fabułą współczesną. Gdybyś zobaczyła moje półki, to byś się za głowę złapała, ile tam powieści historycznych i to z różnych epok. A poza tym wciąż dochodzą nowe. :-)
-
2013/04/10 14:37:18
Aż żałuję, że w ubiegłym roku nie pojechałam na spotkanie z autorami.
-
krainaczytania
2013/04/11 09:29:56
@Nutta
No faktycznie, jest czego żałować ;-)


Kornel Makuszyński - Patron Bloga





Napisz do mnie
Kraina Czytania





Follow on Bloglovin






Kraina Czytania
on Google+



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Lubię czytać


Co czytać?