Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem ... - Kornel Makuszyński
Blog > Komentarze do wpisu

Cień przeszłości

 

Sandra Brown

 

W ogniu intryg vel Pozory mylą

 

 


 

Wydawnictwo: EM
Warszawa 1996
Tytuł oryginału: Where There’s Smoke
Przekład: Grzegorz Siwek

 

 

 

 

Teksas – stan położony w południowej części Stanów Zjednoczonych u wybrzeży Zatoki Meksykańskiej. Na wschodzie sąsiaduje z Luizjaną i Arkansas, na północy – z Oklahomą, natomiast na zachodzie – z Nowym Meksykiem. Z kolei na południowym-zachodzie graniczy z Meksykiem. Jego tereny są w większości pokryte wyżynami, zaś w południowozachodniej części można spotkać obszary górzyste, a na południowym-wschodzie znajduje się Nizina Zatokowa. W Teksasie leży też niewielkie miasteczko o nazwie Eden Pass. Małe miejscowości zazwyczaj charakteryzują się tym, że społeczeństwo jest doskonale zorientowane o wszystkim, co dzieje się w mieście. Z cudem graniczy ukrycie czegokolwiek przed czujnym okiem mieszkańców. Natomiast, jeżeli w grę wchodzi skandal polityczny o podłożu seksualnym, to wówczas nie ma najmniejszych szans na zachowanie go w tajemnicy.

W Eden Pass mieszka rodzina Tackettów. Prym w niej wiedzie oczywiście seniorka rodu, Jody Tackett. Okazuje się jednak, że pani Tackett rządy sprawuje nie tylko we własnej rodzinie, ale także w miasteczku, gdzie wszyscy są jej podporządkowani i tańczą tak, jak ona im zagra. Dlaczego? Otóż, Tackettowie są właścicielami jedynej w mieście fabryki, która daje zatrudnienie mieszkańcom. Jest to przedsiębiorstwo zajmujące się wydobywaniem ropy naftowej. Tak więc, któż odważy się im przeciwstawić? Nikt, nawet jeśli nie zgadza się z ich poglądami. Jody Tackett jest matką trojga dzieci: Clarka, Keya i Janellen. Clark zmarł kilka lat wcześniej i do tej pory przyczyna jego śmierci jest owiana tajemnicą. Wiadomo tylko, że tuż przed tragedią wplątał się romans z mężatką, którą jego rodzina wciąż obwinia za złamanie mu kariery politycznej. Był senatorem i mógł naprawdę wiele osiągnąć, gdyby nie „ta zdzira Mallory”!

Key Tackett to młodszy brat Clarka. Matka nie ma z niego choćby najmniejszego pożytku. Facet jest nieziemsko przystojny, więc i kobiet ma na pęczki. Żadna nie potrafi się mu oprzeć, a i on sam nie ma nic przeciwko temu, aby każdej nocy inna grzała jego łóżko. Poza tym Key uwielbia ryzyko, o czym doskonale świadczy zawód, jaki wykonuje. Jest pilotem do wynajęcia. Lata w najbardziej niebezpieczne miejsca za ogromną kasę. Jest totalnym przeciwieństwem swojego zmarłego brata, czego matka nie może mu wybaczyć. Ten fakt sprawia, że pomiędzy nią a synem dochodzi do wiecznych konfliktów.

Jest jeszcze Janellen – ponad trzydziestoletnia szara myszka, żyjąca w cieniu swoich braci, którą matka wychowała tak, aby za nic w świecie nie przyciągała uwagi mężczyzn! W miasteczku nazywają ją „starą panną” i gdyby nie fakt, iż stoi na czele Tackett Oil w zastępstwie starej i schorowanej matki, najprawdopodobniej nikt by się z nią nie liczył. Kobieta jest pod ogromnym wpływem swojej despotycznej matki. Nie potrafi się jej przeciwstawić, choć są sytuacje, kiedy bardzo by tego chciała, ale nie ma na to wystarczająco dużo siły. Nie to, co jej brat, Key.

Pewnego dnia do Eden Pass niespodziewanie wraca „zdzira Mallory”, aby ponownie zatruć życie Tackettom. Tylko czy tak jest w istocie? Czy Lara Mallory naprawdę jest wrogiem najpotężniejszej rodziny w mieście? A może to ona padła ofiarą tamtego skandalu i najbardziej na nim ucierpiała?

Lara Mallory jest lekarką, która doskonale zna się na swojej profesji i chce nieść pomoc mieszkańcom Eden Pass. Niemniej nie może tego robić tak, jakby pragnęła, ponieważ już od samego początku Jody Tackett nastawia miasteczko przeciwko niej. Wszelkie koncepcje Lary są natychmiast blokowane, gdyż Jody wie, za jaki sznurek pociągnąć, aby zniszczyć swojego odwiecznego wroga.

Bardzo szybko okazuje się, że za Larą ciągnie się nie tylko skandal polityczno-seksualny, ale także wiele innych spraw, które należałoby wyjaśnić. Czy uda jej się tego dokonać? Czy znajdzie sojusznika w walce o odzyskanie dobrego imienia? O tym już w książce.

Naprawdę nie wiem, od czego to zależy, ale od czasu do czasu lubię przeczytać sobie coś autorstwa Sandry Brown. To jest jedna z tych amerykańskich pisarek, przy której książkach czytelnik nie musi zbytnio wytężać umysłu, podobnie jak przy powieściach Nory Roberts albo, zapomnianej już nieco Danielle Steel, która swego czasu w Polsce święciła triumfy. A swoją drogą, może któregoś dnia zrecenzuję którąś z powieści Danielle Steel, tak w ramach przypomnienia?

No cóż… Sandra Brown pisze do schematu i w tej kwestii nie ma żadnych wątpliwości. W ogniu intryg jest którąś z kolei książką, gdzie czytelnik przenoszony jest do małego miasteczka, w którym rządy sprawuje jedna wpływowa rodzina. Jest skandal, tajemnice z przeszłości, trochę sensacji i oczywiście płomienny romans, bo bez tego ani rusz w tego typu powieściach. Ktoś powie: „nic nadzwyczajnego, literatura mało ambitna, to nie dla mnie.” W pewnym sensie będzie mieć rację, ale uwierzcie mi, że w ramach odpoczynku, w moim przypadku od literatury historycznej, ta powieść okazała się być doskonałą odskocznią.

W ogniu intryg ukazała się w Polsce również pod tytułem Pozory mylą. Nie lubię takich zabiegów, bo one zwyczajnie wprowadzają czytelnika w błąd. Jeśli już ta sama pozycja ukazuje się nakładem więcej niż jednego wydawnictwa, to niech przynajmniej tytuł zostanie zachowany.

Generalnie powieść nie jest zła. Sandra Brown słynie z pisania romansów, ale też doskonałych thrillerów. W tym przypadku mamy niestety więcej romansu, jak thrillera. Denerwowało mnie, że sceny dramatyczne i naprawdę mogące trzymać czytelnika w napięciu, podszyte są sporą dawką erotyzmu. Bohaterowie to w głównej mierze postacie, którym wszystko kojarzy się z seksem, a niektórym wręcz w sposób wulgarny. Nie miałam okazji przeczytać tej powieści w oryginale, ale może niech lepiej literaturę kobiecą tłumaczą kobiety, a nie mężczyźni. To taka moja prywatna sugestia. Dlatego chciałabym kiedyś zerknąć na Pozory mylą, ponieważ to wydanie zostało przetłumaczone przez kobietę, Ewę Partygę. Jedyna Lara Mallory wydaje się tutaj kobietą, która stawia sobie znacznie wyższe cele niż spędzenie nocy w łóżku kochanka, choć z drugiej strony, aby owe cele osiągnąć jest zdolna zapłacić za to nawet własnym ciałem. Lecz znając jej przeszłość można jej takie zachowanie wybaczyć.

Oczywiście książka jest do bólu przewidywalna, jeżeli chodzi o element romansu. Wiadomo od samego początku kto z kim i dlaczego. Aczkolwiek nie zniechęca mnie to do sięgania po kolejne powieści Sandry Brown, bo zwyczajnie lubię od czasu do czasu poczytać sobie takie amerykańskie bajeczki z cyklu „i żyli długo i szczęśliwe”. Natomiast to, co w moim odczuciu broni tę powieść, to wątek sensacyjny i przede wszystkim zaskakujące zakończenie. 

 

 

Moja ocena: 4/6

 

 

prawa autorskie zastrzeżone



wtorek, 09 kwietnia 2013, krainaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
avo_lusion
2013/04/09 12:17:56
Heh, o książce piszesz ciekawie, a to jedna z tych, które z powodu okładki nigdy nie wzięłabym do ręki.
-
krainaczytania
2013/04/09 12:21:41
@Danusia
I zapewne nie tylko Ty :D Ale to drugie wydanie, od Prószyńskiego jest całkiem inne. Tamta okładka jest całkiem fajna i nie kojarzy się z romansem, a tutaj jeszcze w dolnym prawym rogu złote gwiazdki i tekst: "świat romansu". ;-) Mnie zainteresowała autorka, bo już kilka jej powieści czytałam, więc wiedziałam, na co się piszę :-)
-
cyrysia
2013/04/09 16:04:52
A ja bardzo lubię twórczość Sandry Brown mimo, iż jej powieści faktycznie są przewidywalne.
Co do okładki, to mnie akurat ona zaintrygowała i gdybym nie znała opisu, to i tak w ciemno bym wzięła tę książkę.
-
ksiazkowka
2013/04/09 17:37:38
Tak! Poproszę o recenzję którejś z książek Danielle Steel. :) Pewnie to dziwne, że proszę o to ja, ale wyobraź sobie, że w liceum pochłaniałam jej książki jedna za drugą. ;) I mimo że teraz tego typu literatury nie czytam, to mam do tej autorki szczególny sentyment. :)
-
krainaczytania
2013/04/09 17:43:45
@Cyrysia
Ja też ją lubię i za jakiś czas napiszę o innej książce Sandry Brown, którą będę czytać. Tamta wydaje mi się bardziej trzymająca w napięciu. :-)
-
krainaczytania
2013/04/09 17:48:28
@Ewa
Nie, no nie wierzę!!! Ale kochana, masz jak w banku i jeszcze dedykację do recenzji dorzucę. :-) Na półce mam "Ślub" i tak mi się wydaje, że to będzie najodpowiedniejsza powieść, prawda? ;-) Jeśli o mnie chodzi, to "Kalejdoskop" Danielle Steel był pierwszą powieścią dla dorosłych, którą przeczytałam, a miałam wtedy jakieś 11-12 lat. Potem już pochłaniałam jej książki jak gąbka i może znów zacznę, bo prawdę powiedziawszy te jej obyczajówki nie są wcale takie złe. Ona sporo książek osadza w czasach II wojny światowej :-)
-
felicja79
2013/04/09 18:28:44
W ramach odpoczynku fajnie sięgnąć po coś lekkiego, a najlepiej po książkę ulubionej autorki. Tylko że u mnie to by była powieść Joanny Chmielewskiej :-).
-
krainaczytania
2013/04/09 18:32:34
@Felicja
Każdy ma takich swoich autorów, którzy zapewniają mu odpoczynek. U mnie jest to z całą pewnością amerykańska literatura kobieca, bo na niej się wychowałam i praktycznie te amerykańskie bajeczki czytam od dziecka i chętnie do nich wracam. Na przykład, chcę jeszcze raz przeczytać "Willę" Nory Roberts, bo uważam, że jest to jej najlepsza powieść, jaką czytałam :-)
-
ewfor
2013/04/09 18:56:52
Kiedyś zaczytywałam się w książkach Sandry Brown, mam nawet w swojej biblioteczce kilka egzemplarzy, ale tej książki chyba nie czytałam. Musze poszperać, ciesze się, że znalazłam tą podpowiedź.
-
Gość: Leger, *.plock.mm.pl
2013/04/09 19:14:46
Mimo że recenzja jest raczej pozytywna, podziękuję - nie moje klimaty ;)
-
polonisty
2013/04/09 22:40:16
nie wiem czy czytałam:) bo one faktycznie są do siebie podobne:) coś jakby mi świta... ale...? to chyba jedna z tych przeciętnych, niezapadających w pamięć. Ona ma kilka wartych przeczytania, ale ta chyba nie bardzo.
Steel nie lubię;P
-
krainaczytania
2013/04/10 08:12:58
@Ewfor
Z tych amerykańskich pisarek tworzących dla kobiet na pierwszym miejscu i tak stoi Nora Roberts. Nie dam rady policzyć jej książek, które przeczytałam, ale naprawdę jest tego sporo. Natomiast Sandrę Brown lubię i czasami zdarza mi się w ramach odpoczynku coś tam jej przeczytać. Bardzo lubię jej thrillery. Cieszę się, że podpowiedziałam Ci kolejną jej powieść :-)
-
krainaczytania
2013/04/10 08:13:31
@Leger
Bo widzisz, to są całkowicie babskie klimaty ;-)
-
krainaczytania
2013/04/10 08:20:05
@Polonisty
A dlaczego nie lubisz pani Steel? :D Powiem Ci, że jest kilka książek, którymi naprawdę mnie porwała. Chciałabym przeczytać jej biografię. Ona miała naprawdę ciekawe życie. Teraz już chyba tak nie szaleje jak kiedyś. Ale wziąć ślub ze skazanym w więzieniu, to jest wyczyn i chyba odwaga albo głupota. Poza tym straciła syna. Tak sobie myślę, że te jej książki to chyba trochę oparte są na jej życiu. Nie pamiętam teraz tytułu, ale jest taka jedna jej książka, którą czytałam i na końcu się popłakałam, bo nie kończy się dobrze, jak tego typu powieści. Mam ochotę do niej wrócić, choćby tylko jedną książką. Poza tym widziałam, że w Polsce jedna z jej powieści została wydana w oryginale i moja biblioteka ją ma. Bardzo się ucieszyłam. W ogóle to sobie myślę, że biblioteki w Polsce powinny zaopatrywać się też w wydania oryginalne. Bardzo chętnie bym z nich korzystała, zamiast sprowadzać książki z Londynu ;-)
-
2013/04/10 14:43:18
Okładka naprawdę wstrętna. Na blogu Lirael podany jest link do 25 najgorszych polskich okładek - warto zajrzeć.
Do powieści pani Brown zaglądam sporadycznie, ostatnio wtedy, gdy szukałam literatury związanej a amerykańskim Południem.
-
krainaczytania
2013/04/11 09:29:12
@Nutta
Zgadzam się - okładka wstrętna ;-) Problem z tymi okładkami jest taki, że graficy nie czytają powieści, a dostają tylko ogólny zarys fabuły i do tego robią okładkę. Tutaj myślę, że grafik sugerował się stanem Teksas i gorącym romansem. No i taka wstrętna okładka mu wyszła. Ale w wydaniu od Prószyńskiego jest dużo lepiej :-)


Kornel Makuszyński - Patron Bloga





Napisz do mnie
Kraina Czytania





Follow on Bloglovin






Kraina Czytania
on Google+



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Lubię czytać


Co czytać?