Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem ... - Kornel Makuszyński
Blog > Komentarze do wpisu

Córka Dwóch Ras

 

Asia Greenhorn

 

            Winter

 

 

 

 

 

Wydawnictwo: DREAMS
Rzeszów 2012
Tytuł oryginału: Winter
Przekład: Kornelia Krzystek 

 

 

 

 

 

W literaturze od bardzo dawna można spotkać motyw wampiryzmu. Fascynacja pisarzy światem krwiopijców jest dość powszechna. Przypomnijmy sobie chociażby naszego noblistę, Władysława Reymonta, który w 1911 roku wydał powieść grozy zatytułowaną po prostu Wampir. Znawcy literatury twierdzą, że była ona efektem osobistej fascynacji pisarza spirytyzmem. Swoją drogą intrygujące może wydawać się to, że autor, który powszechnie kojarzony jest głównie z czterotomowym dziełem pod tytułem Chłopi, odważył się stworzyć powieść gotycką, z których tak jawnie naśmiewała się Jane Austen w swojej książce Opactwo Northanger.

Obecnie wampiry można spotkać głównie w literaturze młodzieżowej. Jednak sposób przedstawienia specyfiki ich świata wcale nie jest taki prosty. Uważam, że trzeba wykazać się nieprzeciętnym talentem, aby móc zainteresować czytelnika sposobem egzystowania krwiopijców. Nie wystarczy jedynie napisać, że wampiry mają kły i uwielbiają ludzką krew, a ich cera jest biała niczym papier. Natomiast właśnie w taki sposób odbieram powieść, o której chcę Wam dzisiaj opowiedzieć. Brak doświadczenia w kwestii opisywania rzeczywistości wampirów można oczywiście przypisać temu, że książka jest debiutem powieściowym Asi Greenhorn i mieć nadzieję, że pisarka w miarę tworzenia kolejnych lektur rozwinie swój kunszt pisarski. Lecz, po co zabierać się za tworzenie czegoś, w czym nie jest się dobrym?  Może lepiej skupić się na opisywaniu świata ludzi, który jest znany i dlatego istnieje mniejsze prawdopodobieństwo popełnienia błędu?

A teraz kilka słów o fabule powieści. Otóż, główną bohaterką jest Winter Starr, szesnastoletnia dziewczyna wychowywana przez babcię. Winter mieszka w Londynie, gdzie chodzi do szkoły, ma grono przyjaciół, w tym najlepszą kumpelę – Madison Winston. Pewnego dnia w ręce Winter trafia artykuł dotyczący napadu na dziewiętnastoletnią studentkę. Napastnika oczywiście nie zidentyfikowano, ale tytuł artykułu wyraźnie wskazuje na to, iż mógł to być… wampir. Winter jakoś niespecjalnie bierze sobie do serca prasowy tekst, natomiast jej babcia reaguje dość dziwnie, choć dziewczyna tego nie dostrzega. Ten fakt jest widoczny dla czytelnika. Niedługo po przeczytaniu artykułu babcia Winter trafia do szpitala w ciężkim stanie, a dziewczyna zostaje oddelegowana do Walii do ludzi, o których powiedzielibyśmy, że są rodziną zastępczą. W małym walijskim miasteczku o nazwie Cae Mefus dziewczyna pod opieką Chiplinów powinna czuć się bezpieczna. Winter poznaje dzieci swoich opiekunów, zaprzyjaźnia się z nimi, rozpoczyna naukę w nowej szkole, ale mimo to coś jest nie w porządku. Syn Chiplinów, Gareth, za punkt honoru stawia sobie ochranianie dziewczyny. Przed czym chłopak chce ją chronić? Czy jest to tylko zwykła fascynacja urodą nastolatki, czy może coś znacznie bardziej poważniejszego? I kim są Nyksi, przed którymi Gareth wciąż ją ostrzega?

W życiu Winter wszystko diametralnie zmienia się w momencie, kiedy zostaje zaatakowana przez nieznanego jej osobnika i ledwo uchodzi z życiem. Gdyby nie tajemniczy amulet i pomoc Garetha, zapewne już by nie żyła.

Biegła w złą stronę.

Uciekając jak szalona, Winter skupiła się na przeskakiwaniu zwalonych pni i unikaniu rozpadlin. Jedna myśl dudniła jej w głowie: coraz bardziej oddalała się od domu, a tym samym od jakiejkolwiek możliwości uzyskania pomocy.

Napastnik był tuż za nią i pomimo że biegła najszybciej jak mogła, coraz bardziej się zbliżał. Traciła oddech.

Spróbowała spojrzeć za siebie bez zwalniania tempa ucieczki. Miała nikłą nadzieję, że jej prześladowca zrezygnował z pościgu.

– Nie możesz biec w nieskończoność, cariad – krzyknął do niej.

To była prawda, ale podejrzewała, że i on niedługo będzie musiał się zatrzymać. Ignorując błagalny świst swoich płuc, Winter przyspieszyła w ostatnim odruchu desperackiej próby wyrwania się z pułapki.*

Szybko okazuje się, że Winter to nie jedyna ofiara napadów tajemniczych osobników. Ludzie giną albo znikają bez śladu i nikt nie wie, co się z nimi stało. Cae Mefus, które do tej pory postrzegane było jako oaza spokoju i bezpieczeństwa, teraz staje się chyba najbardziej niebezpiecznym miastem w Walii. A Winter? Dlaczego tak nagle znalazła się w niebezpieczeństwie, choć miała żyć w Walii niczym w raju? Kim jest i co takiego posiada, że wrogowie chcą uczynić wszystko, aby to dostać?

Wspomniałam już, że Winter to debiut powieściowy autorki pochodzącej z Walii, a na stałe mieszkającej we Włoszech. Jest to także pierwsza część dylogii, z której druga nosi tytuł Silver. Autorka przedstawiła tutaj świat ludzi i wampirów. Obydwie rzeczywistości mieszają się ze sobą i tak naprawdę w pewnym momencie nie wiadomo, kto jest kim i co takiego wydarzyło się w przeszłości, którą Winter próbuje odkryć na nowo. Dziewczyna nie wie, komu powinna ufać, a przed kim uciekać. Jej życie tak naprawdę owiane było jedną wielką tajemnicą aż do tej pory. Asia Greenhorn stworzyła przede wszystkim powieść o poszukiwaniu własnej tożsamości. Myślę, że równie dobrze ta powieść mogłaby funkcjonować bez świata wampirów, który moim zadaniem, zupełnie tutaj nie pasuje. Jest on jak gdyby wciśnięty „na siłę”, ponieważ tak trzeba, bo takie są obecnie trendy w literaturze młodzieżowej.

W powieści jest też motyw romansu paranormalnego i praktycznie to stanowi główny trzon fabuły. Winter z wzajemnością zakochuje się w jednym z wampirów. Miłość jest trudna, wręcz niemożliwa do spełnienia, choć obydwoje wciąż dążą do wspólnego szczęścia i do bycia razem. To uczucie jest niesamowicie niebezpieczne przede wszystkim dla Winter. Przez jedną krótką chwilę dziewczyna próbuje nawet skierować swoje uczucia w stronę kogoś innego, z kim byłaby bezpieczna, ale miłość do wampira jest silniejsza i powoduje, że nastolatka staje się bezbronna niczym dziecko, choć tak naprawdę nic złego nie powinno jej się stać, bo przecież jest Pakt. Ale czy wszyscy chcą go przestrzegać? A może Moc i Pragnienie jest silniejsze od Paktu?

Winter to moje pierwsze spotkanie z wampirami. Prawdę powiedziawszy spodziewałam się bardziej mrocznej historii, bo właśnie krwiopijcy kojarzą mi się przede wszystkim z powieściami grozy. Tutaj tej grozy nie poczułam, ale może dlatego, że powieść skierowana jest do młodzieży, a nie do osób dorosłych. Zapewne młodzi czytelnicy odnajdą w niej wiele pozytywnych aspektów. Natomiast mnie fabuła wydaje się nieco naciągana, a wobec samych wampirów poczułam lekki niesmak. Lubię powieści, które niosą ze sobą jakieś przesłanie. W tym przypadku niestety przesłania nie zauważyłam, ponieważ wszystko zasłaniają wampiry. Choć z drugiej strony można by rzec, iż to właśnie w świecie wampirów toczy się odwieczna walka Dobra ze Złem. Są dwa obozy, które reprezentują zgoła inne wartości. Jest też walka z własnymi słabościami. Jednak to wszystko reprezentują krwiopijcy, a nie ludzie.

Tę powieść zaliczyłabym też w pewnym stopniu do thrillerów. Jest napięcie, które autorka buduje praktycznie od samego początku, aby ostatecznie dać mu ujście w końcowych scenach.  Myślę, że gdyby położyć na szali dobre i złe strony tej książki, to wówczas nie można byłoby jednoznacznie stwierdzić których jest więcej. Uważam, że ich interpretacja leży w indywidualnej gestii czytelnika i to od niego zależy które z nich przeważą.

 

 

Moja ocena: 4/6

 



* A. Greenhorn, Winter, Wyd. Dreams, Rzeszów 2012, s. 72.

 

 

prawa autorskie zastrzeżone



wtorek, 12 marca 2013, krainaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
prosperiusz
2013/03/12 12:37:50
Wampirów w literaturze nigdy dość :-)
-
krainaczytania
2013/03/12 12:39:52
@Prosperiusz
Ale dobrze napisanych wampirów :-) Mam nadzieję, że to nie było moje ostatnie spotkanie z krwiopijcami ;-)
-
avo_lusion
2013/03/12 13:33:41
Heh. Cieszę się, że mimo wszystko dałaś wampirom szansę, to na pewno było ciekawe spotkanie. W każdym razie polecam ci na przykład "Miasteczko Salem" (to jest dopiero ciekawe!), Dracula nieumarły czy Wywiad z wampirem. Tam wampiry są po prostu... fascynujące :)
-
krainaczytania
2013/03/12 14:15:57
@Danusia
No przecież mnie znasz i wiesz, że jak już zacznę czytać, to muszę skończyć bez względu na wszystko, nawet jak książka mi totalnie nie leży ;-) Akurat "Winter" to wampiry w wersji dla młodzieży, więc może dlatego nie zapałałam do nich miłością. Teraz będę szukać wydania dla dorosłych i wtedy dopiero wydam ostateczną opinię :-)))
-
cyrysia
2013/03/12 14:55:52
Lubię czytać o wampirach i ,,Winter'' też mam na oku od dłuższego czasu, lecz niestety chyba nie będzie dane mi poznać tę książkę. Może kiedyś. A sama polecam poczytać o wampirach ale w wersji dla dorosłych:-) Jest zdecydowanie bardziej emocjonalnie.
-
avo_lusion
2013/03/12 15:31:46
To się cieszę, bo jednak młodzieżówka może nieco wypaczyć postrzeganie motywu wampirycznego ;)
-
krainaczytania
2013/03/12 15:34:11
@Cyrysia
Wiem, ze lubisz wampiry ;-) Nawet ostatnio widziałam u Ciebie książkę o tej tematyce. Będę szukać wersji dla dorosłych, obiecuję :-)))
-
krainaczytania
2013/03/12 15:35:13
@Danusia
Ja się tak łatwo nie zrażam ;-) A swoją drogą ciekawi mnie co też ten Reymont wymyślił, może faktycznie warto przeczytać? :-)
-
ksiazkowka
2013/03/12 17:35:51
Sama książka niespecjalnie do mnie przemawia choć tak świetnie ją opisujesz. :) Za to ta okładka...Piękna. :)
-
felicja79
2013/03/12 18:30:21
O książce słyszałam, okładkę łatwo zapamiętać. O nastolatce zakochanej w wampirze to już było w "Zmierzchu" i mi na razie wystarczy :-).
-
polonisty
2013/03/12 22:50:45
tak myślałam, że trafisz w książkę dla młodzieży... mnie ona jakoś nie zachęca. zgadzam się z felicją79 - Zmierzchem zalatuje:)
-
bujaczekowna
2013/03/13 00:34:14
Na początku nie zwracałam na nią uwagi, ale teraz bardzo chętnie bym po nią sięgnęła ;)
-
krainaczytania
2013/03/13 09:04:03
@Ewa
Dziękuję, za docenienie mojego wpisu. To miłe :-) Wiesz, że zawsze bronię się przed okładkami, bo uważam, że liczy się zawartość, a nie opakowanie i nie oceniam książki po okładce. Jednak w tym przypadku okładka mnie urzekła. Jest identyczna jak przy wydaniu włoskim. Do drugiej części też jest przepiękna i chyba złamię swoje zasady i się skuszę też na "Silver" ;-)
-
krainaczytania
2013/03/13 09:05:53
@Felicja
Dokładnie też miałam takie wrażenie, że jest to powielenie pani Meyer. Choć "Zmierzchu" nie czytałam, to jednak nasłuchałam się i naczytałam o tej sadze już tyle, że nawet bez czytania, wiem o co tam chodzi ;-)
-
krainaczytania
2013/03/13 09:06:55
@Polonisty
Jak Ty mnie dobrze znasz ;-) Obydwie z Felicją macie rację: zalatuje "Zmierzchem" :-)))
-
krainaczytania
2013/03/13 09:08:17
@Bujaczekowna
W takim razie życzę Ci, żebyś dostała gdzieś tę książkę. Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii. Może Tobie bardziej przypadnie do gustu niż mnie :-)))
-
Gość: Karasnoludek, *.adsl.inetia.pl
2013/03/14 19:03:15
Podoba mi się usadowienie akcji w Walii, miejsca moim zdaniem pełnego tajemnicy, elfów i magii, idealnego dla powieści paranormalnej. Z tego co wywnioskowałam z Twojej recenzji, jest to książka szyta na miarę "Zmierzchu" - uczucie pomiędzy dziewczyną i wampirem oraz "ten drugi", którym za pewne jest obrońca głównej bohaterki - jeśli pod względem stylu ta powieść stoi powyżej opisów świecących wampirów - wegetarianów oraz zawiera mniejszy poziom naiwności głównej bohaterki, to z chęcią po nią sięgnę, gdyż jeszcze z tego typu historii nie wyrosłam;)

Mam nadzieję, że autorka popracuje nad warsztatem i (coś mi się wydaje, że będzie tego więcej niż dwie części) kolejne tomy będą ciekawą pożywką nie tylko dla nastolatków;)
Czy zamierzasz czytać kontynuację?
Ja postaram się rozejrzeć za pierwszym i drugim tomem, gdyż wysoka ocena (aż czwóreczka!) zachęciła mnie do poznania historii Winter;)
-
krainaczytania
2013/03/14 19:15:29
@Krasnoludek
Nie czytałam "Zmierzchu", ale tutaj koleżanki-blogerki podpowiadają mi, że "Winter" to wypisz wymaluj saga pani Meyer i chyba mają rację. Jesteś trzecią, której też się ta książka skojarzyła właśnie z sagą. Owszem, jest ukochany wampir i ten drugi nie-wampir, ale ochroniarz :-) Nie wiem, czy jest tego jeszcze więcej niż dwie części. Z zapowiedzi Wydawnictwa wynika, że chyba w kwietniu pojawi się "Silver" i przyznam Ci się, że chętnie bym przeczytała mimo wszystko. Jestem ciekawa co autorka wymyśliła dalej. Mnie w tej książce brakowało przede wszystkim grozy. A Tobie życzę powodzenia w poszukiwaniach i ciekawa jestem Twojej opinii :-)))


Kornel Makuszyński - Patron Bloga





Napisz do mnie
Kraina Czytania





Follow on Bloglovin






Kraina Czytania
on Google+



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Lubię czytać


Co czytać?