Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem ... - Kornel Makuszyński
Blog > Komentarze do wpisu

Po drugiej stronie szafy

 

Clive Staples Lewis

 

        Opowieści z Narnii

 

Lew, Czarownica i Stara Szafa

 

 

 

 

Wydawnictwo: MEDIA RODZINA
Poznań 2005
Tytuł oryginału: THE LION, THE WITCH AND THE WARDROBE
Przekład: Andrzej Polkowski
Ilustracje: Pauline Baynes

 

 

 

 

Dzisiaj znów chcę Was poprosić, abyśmy cofnęli się do lat dzieciństwa i wybrali w podróż do krainy skutej lodem, gdzie władzę sprawuje okrutna Biała Czarownica. Każdy, kto ma odwagę sprzeciwić się Czarownicy, od razu zamieniany jest w kamienny posąg. Jej berło stanowi różdżka, którą włada bez ograniczeń. Jest tak okrutna, że niemal wszyscy mieszkańcy krainy drżą przed nią ze strachu. Krainą tą jest oczywiście Narnia, do której przedostać się można jedynie wchodząc do zaczarowanej szafy znajdującej się w domu pewnego profesora.

Trwa II wojna światowa. Na Londyn spadają bomby niemieckie, natomiast mieszkańcy stolicy Anglii szukają bezpiecznego schronienia. W tej dramatycznej sytuacji miasto opuszcza również rodzeństwo Pevensie: Peter, Susan, Edmund i Lucy. Dzieci jadą na wieś do domu tajemniczego profesora Kirke. Nie wiedzą jednak, że właśnie w jego domu przyjdzie im doświadczyć czegoś niezwykłego. To właśnie tam przeżyją przygodę swojego życia. Przygodę pełną magii i nieprawdopodobnych zdarzeń.

Każde z dzieci jest inne i zmaga się z własnymi problemami. Peter nie potrafi odnaleźć się w roli opiekuna pozostałych dzieci, z kolei Susan to rozważna osóbka, która stara się zachować spokój bez względu na charakter sytuacji, z jaką akurat przychodzi jej się zmierzyć. Edmund to swego rodzaju buntownik, który uważa, że starsze rodzeństwo go nie rozumie, w związku z tym w odwecie próbuje mścić się na młodszej siostrze. Natomiast Lucy to niezwykle energiczna i zafascynowana otaczającym ją światem dziewczynka. Chociaż przychodzi jej żyć w trudnym okresie II wojny światowej, to jednak zachowuje magiczną wyobraźnię, tak charakterystyczną dla małego dziecka. Jest również ufna i serdeczna wobec innych. Te cechy sprawiają, że rodzeństwo nie traktuje jej zbyt poważnie, uważając, że dziewczynka wciąż buja w obłokach. 

Któregoś dnia podczas zabawy Lucy wchodzi do owej zaczarowanej szafy i tak przypadkiem trafia do Narnii. Bardzo szybko dziewczynka przekonuje się, że w krainie tej mieszkają krasnoludy, fauny, nimfy, tańczące drzewa, driady, a zwierzęta mówią tam ludzkim głosem. Jednak ten fantastyczny świat pokryty jest grubą warstwą śniegu, niczym kraina Królowej Śniegu z baśni Andersena. Po jakimś czasie Lucy wraz z rodzeństwem wyrusza w głąb Narnii, aby pokonać okrutną Białą Czarownicę, a samej krainie przywrócić szczęście. Bo przecież jej mieszkańcy tęsknią za Bożym Narodzeniem i za Świętym Mikołajem, a wiosny praktycznie nie znają.

Dzieci muszą jednak pamiętać, że okrutna Czarownica nie cofnie się przed niczym, aby móc nadal pozostać przy władzy. Peter, Susan, Edmund i Lucy muszą przede wszystkim zmierzyć się z własnym strachem, pokusami oraz niepewnością. Lecz najgorsze w tym wszystkim jest to, że Edmund pozwala omamić się bezlitosnej władczyni, pozostawiając swoje rodzeństwo i uciekając wprost do strasznego lodowego pałacu. Ale jest ktoś, kto może im pomóc. To Lew o imieniu Aslan…

Lew, Czarownica i Stara Szafa to pierwsza część cyklu Opowieści z Narnii. Jak większość książek zaliczanych do kanonu literatury dziecięcej, tak i ta niesie ze sobą niezwykłe i ponadczasowe przesłanie. Niektórzy twierdzą, że właśnie ta część serii jest najbardziej alegoryczna i zawiera najwięcej pierwiastków chrześcijańskich. Zdaniem wielu krytyków literackich powieść ta jest rozbudowaną przypowieścią dotyczącą śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. W ich opinii istnieje szereg podobieństw pomiędzy fikcyjną postacią Aslana a Jezusem z Nazaretu. Podobnie jak nadejście Mesjasza zostało poprzedzone przez przepowiednie proroków, tak i tutaj przybycie Aslana przepowiada pan Bóbr, cytując dzieciom treść pewnego proroctwa:

Zło zostanie naprawione,
Gdy w tę Aslan przyjdzie stronę;
A gdy głośno on zaryczy,
Znikną smutki i gorycze;
A gdy zębem wkoło błyśnie,
Zimę nagła śmierć uściśnie,
A gdy grzywą złotą wstrząśnie,
Da początek wiecznej wiośnie.[1]

Podczas swojego pobytu w Narnii, Aslan dokonuje wielu niesamowitych czynów, z których najważniejszym jest przywrócenie do życia wszystkich istot zamienionych przez Czarownicę w kamień. Niektórzy traktują ten fakt jako nawiązanie do biblijnego wskrzeszenia Łazarza. Sposób, w jaki w książce został ukazany Aslan również nie jest bez znaczenia, gdyż w Biblii Jezusa utożsamiano z Lwem Judy.

Niemniej najistotniejszym odniesieniem do treści chrześcijańskich jest z całą pewnością fragment, w którym Autor opisuje śmierć Aslana. Najpierw Lewis nawiązuje do modlitwy Jezusa w Ogrójcu. Pod osłoną nocy Lew wyrusza samotnie do obozu, kierując się w stronę Kamiennego Stołu, aby w konsekwencji oddać się w ręce Czarownicy, czyli wroga. Dostrzegając Susan i Lucy, pozwala im towarzyszyć sobie przez pewien czas. Zupełnie jak Jezus i jego Apostołowie.

(…) Poszli więc dalej razem – każda z sióstr po jednej stronie Lwa. Jakże jednak wolno szedł! A jego wielka, królewska głowa zwieszała się tak nisko, że nos prawie dotykał trawy. Po chwili wzdrygnął się i wydał z siebie głuchy jęk.

– Aslanie! Kochany Aslanie! – zawołała Łucja. – Czy stało się coś złego? Czy nie możesz nam powiedzieć?

– Może jesteś chory, Aslanie? – zapytała Zuzanna.

– Nie – opowiedział Aslan. – Czuję się smutny i osamotniony. Połóżcie ręce na mojej grzywie, żebym czuł, że tu jesteście, i idźmy tak dalej (…)[2]

Oprócz powyższego w powieści można odnaleźć jeszcze szereg innych podobieństw, na przykład, związanych z Męką Jezusa, a potem Jego Zmartwychwstaniem. Podobnie jak Jezus, Aslan również przed złożeniem ofiary z samego siebie, jest wyśmiewany i wyszydzany, a potem przy pomocy czarów znów powraca do życia i zwycięża Zło.

Dla mnie osobiście książka stanowi piękną baśń, po którą powinni sięgać czytelnicy w każdym wieku. Nie jest dla mnie istotne czy Lewis naprawdę chciał w ten sposób uczulić czytelników na wartości chrześcijańskie. A może te podobieństwa to czysty przypadek? Analizować tej koncepcji nie zamierzam. Choć z drugiej strony kiedy dokładniej przyjrzymy się wierze chrześcijańskiej dostrzeżemy, że żadne czary nie leżą w gestii Boga, a sama wiara stanowczo się temu sprzeciwia.

Lew, Czarownica i Stara Szafa to także opowieść o zdradzie, która w efekcie doprowadza do przemiany wewnętrznej człowieka. Mam tutaj na myśli Edmunda. Chłopiec początkowo zachęcony przez Czarownicę robi wszystko, aby doprowadzić do zguby nie tylko swoje rodzeństwo, ale przede wszystkim mieszkańców Narnii. Kiedy zdaje sobie sprawę z tego jaki błąd popełnił, bardzo żałuje swojego postępowania. Czyżby nawiązanie do Judasza Iskarioty?

Nigdy wcześniej nie czytałam powieści, natomiast oglądam jej filmową adaptację, która wywarła na mnie niesamowite wrażenie. Lew, Czarownica i Stara Szafa nie jest pierwszą ani ostatnią częścią cyklu, która pojawia się na moim blogu. Zamierzam zapoznać się z kolejnymi częściami serii i o nich napisać.

Natomiast wracając do samej powieści, chciałabym zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię, która mnie bardzo zaciekawiła. Otóż, Autor w niektórych momentach zwraca się bezpośrednio do czytelnika, jak gdyby pragnął wciągnąć go w swoją opowieść, pomimo że książka tak naprawdę została dedykowana chrześnicy Autora. Niektóre zdania pisane są w drugiej osobie liczbny mnogiej. Wniosek z tego, że czytelnik był dla Lewisa niezwykle ważny.

Bez względu na opinie krytyków, pamiętajmy jednak, że Clive Staples Lewis stworzył przede wszystkim niezapomnianą fikcję literacką po to, aby móc przekazać innym pewną życiową mądrość, tym samym ucząc nas wiary w Dobro.

 

 

Moja ocena: 6/6

 

Wpis powstał w ramach wyzwania czytelniczego

 

 



[1] C.S. Lewis, Opowieści z Narnii. Lew, Czarownica i Stara Szafa, Wyd. Media Rodzina, Poznań 2005, s. 80.

[2] Ibidem, s. 145.

 



prawa autorskie zastrzeżone



wtorek, 12 lutego 2013, krainaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Agatonistka, *.net.stream.pl
2013/02/12 14:36:31
Ja niestety za książkę zabrałam się za późno (gdzieś w LO) i nie dotrwałam do końca. Styl bardzo mi uwierał, bo jak to w bajkach dla dzieci, był zachowawczy. Ale obiecałam sobie, że swoim jeszcze-nie-istniejącym-dzieciom nie pozwolę odkryć Narnii tak późno :) A ja pewnie wtedy nadrobię swoje czytelnicze braki.
Historię znam za to z filmów i choć co prawda nie mam porównania z książkami, ale wydają mi się bardzo dobre.
-
felicja79
2013/02/12 14:54:50
Książka jest wspaniała :-). Po prostu :-). Super, że zamierzasz przeczytać wszystkie części. Też miałam kiedyś taki plan, ale po trzeciej czy czwartej części utknęłam. Ta pierwsza podoba mi się najbardziej. A mam też wielki sentyment do animowanej wersji z dzieciństwa.
-
ksiazkowka
2013/02/12 15:08:27
Wstyd się przyznać, ale książki jeszcze nie czytałam. Ekranizację widziałam już kilka razy i pokochałam od pierwszego wejrzenia. :)
-
krainaczytania
2013/02/12 16:19:40
@Agatonistka
Ja myślę, że sposób odbierania danej książki zależy właśnie od wieku, w jakim ją czytamy. Gdybyś przeczytała "Opowieści z Narnii", kiedy byłaś jeszcze małą dziewczynką, zapewne by Cię nie uwierały ;-) Ja bynajmniej nie miałam z tym problemu, choć jestem sporo starsza niż młodzież licealna. Może spróbuj jeszcze raz? :-)
-
krainaczytania
2013/02/12 16:22:57
@Felicja
Takich zaległości z dzieciństwa to ja mam całkiem sporo. Na przykład chcę wreszcie przeczytać Harry'ego Pottera :-) Takie wyzwania czytelnicze naprawdę mobilizują do czytania zaległości. Może jednak wróć do "Opowieści...", co? W końcu to jest kultowa seria i aż grzech jej nie przeczytać ;-)
-
krainaczytania
2013/02/12 16:26:19
@Ewa
Ja właśnie z powodu ekranizacji sięgnęłam po "Opowieści..." i powiem Ci, że film jest lepszy niż książka, a jak ja tak twierdzę, to znaczy, że coś w tym jest, bo wiesz jak ja jestem nastawiona do ekranizacji ;-) Przyłącz się wreszcie czynnie do tego wyzwania, bo naprawdę warto, a jako organizatorka nie dajesz nam dobrego przykładu ;-) Może jak tak Cię będę męczyć, to wreszcie coś przeczytasz ;-)
-
polonisty
2013/02/12 16:35:25
przypominasz książki z dzieciństwa:) to lektura jest. szkoda, że my nie mieliśmy takich lektur:(
-
krainaczytania
2013/02/12 16:38:11
@Polonisty
Tak, przypominam i to wybieram te najbardziej wartościowe, żeby z kolei rodziców zachęcić do wybierania ich dla swoich dzieci. Kiedy ja chodziłam do szkoły, tej książki nie było w kanonie lektur, ale wtedy były inne czasy i inny system władzy, więc można to zrozumieć. Dobrze, że ktoś pomyślał o tym, aby to zmienić :-)
-
avo_lusion
2013/02/12 17:42:22
Wspaniała, cudowna historia, pobudzająca wyobraźnię!! :) Uwielbiam. Chociaż ekranizacja mi się nie podoba szczególnie.
-
2013/02/12 18:38:32
W niektórych książkach dla dzieci i młodzieży jest taka magia i siła przyciągania, że sięga się po nie w każdym wieku. Zawsze można nadrobić zaległości i odkryć w sobie ciekawe świata dziecko:)
-
prosperiusz
2013/02/13 07:40:11
świetne wyzwanie :) dla mnie niezapomniane było i jest w sumie nadal "W pustyni i w puszczy" oraz wszystko co napisała Lucy Maud Montgomery :)
-
krainaczytania
2013/02/13 09:31:27
@Danusia
O, widzisz, a mnie z kolei ekranizacja zachwyciła, dlatego przeczytałam książkę :-) Jak wiesz, ja też uwielbiam takie baśnie :-)
-
krainaczytania
2013/02/13 09:34:29
@Nutta
Ja myślę, że jest wiele takich niezapomnianych książek z dzieciństwa, do których można powracać w każdej chwili. Przyznam szczerze, że do nowości podchodzę ostrożnie, natomiast te stare i sprawdzone historie czytam chętnie, bo wiem, że się nie zawiodę. Mam zamiar co pewien czas przypominać właśnie takie książki i może tym samym kogoś zachęcę do sięgnięcia po nie :-)
-
krainaczytania
2013/02/13 09:36:53
@Prosperiusz
Ja generalnie lubię Sienkiewicza :-) A co do pani Montgomery, to może przyłączysz się do naszego wyzwania i razem z nami będziesz czytał przygody Ani Shirley, co? Pod tym linkiem znajdziesz informacje: czytamyanie.blox.pl/html :-)
-
cyrysia
2013/02/13 10:06:16
Mnie niestety nie zachwyciła ta książka, ale czytałam ją bardzo dawno temu. Może teraz za drugim podejściem byłoby lepiej? Nie wiem. Kiedyś w wolnej chwili spróbuje ponownie zabrać się za Opowieści z Narnii, ale tym razem mam ,,apetyt'' na inne gatunkowo książki.
-
krainaczytania
2013/02/13 10:10:21
@Cyrysia
Popatrz, a mówią, że ta część jest najlepsza ;-) Ja jeszcze nie mam porównania, bo pozostałe sześć części jeszcze przede mną, więc ewentualnie jak już wszystkie przeczytam, to zrobię takie zbiorcze podsumowanie :-)
-
Gość: Izabell, *.pools.arcor-ip.net
2013/02/13 10:14:38
Czytałam ostatnio i bardzo mi się podobała książka:))
-
krainaczytania
2013/02/13 10:19:25
@Izabell
Mnie też, jak widać po ocenie :-)))


Kornel Makuszyński - Patron Bloga





Napisz do mnie
Kraina Czytania





Follow on Bloglovin






Kraina Czytania
on Google+



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Lubię czytać


Co czytać?