Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem ... - Kornel Makuszyński
Blog > Komentarze do wpisu

Niebieski zeszyt księdza Eugeniusza

 

Janusz Koryl

 

           Sny

 

 

 

Wydawnictwo: DREAMS
Rzeszów 2011

 

 

 

Dynów to małe miasteczko w województwie podkarpackim należące do powiatu rzeszowskiego. Jeszcze przed rokiem 1945 Dynów wchodził w skład województwa lwowskiego, natomiast po zakończeniu II wojny światowej miasto przyłączono do nowo utworzonego województwa rzeszowskiego. Z kolei w latach 1975-1998 Dynów pod względem administracyjnym należał do ówczesnego województwa przemyskiego. Tak po krótce można przedstawić historyczną charakterystykę Dynowa. Te informacje mogą okazać się pożyteczne dla tych, którzy nie do końca wiedzą, gdzie szukać miasteczka, w którym rozgrywa się akcja Snów Janusza Koryla.

Właśnie w Dynowie mieszka pewien ksiądz, który pełni funkcję proboszcza w parafii pod wezwaniem świętego Wawrzyńca. Jak już wspomniałam miasto nie jest duże, więc wszyscy mieszkańcy dobrze się znają. Ksiądz Eugeniusz również doskonale zna swoich parafian. Wie, gdzie pracują, dokąd chadzają na piwo, z kim pozostają w związkach formalnych i tych mniej formalnych, a z jego punktu widzenia w związkach grzesznych. Na pierwszy rzut oka nie ma w tym nic dziwnego. Jednak jest coś, o czym wie tylko sam proboszcz Eugeniusz. On ma sny. Ale nie są to takie zwyczajne senne fantazje. To sny prorocze, a raczej koszmary, które nie pozwalają księdzu normalnie egzystować. W tych snach proboszcz bardzo dokładnie widzi, co w najbliższym czasie spotka jego parafian. Wie, kto zostanie zamordowany, komu urodzi się martwe dziecko albo która kobieta zostanie brutalnie zgwałcona, a kto umrze po zjedzeniu kolacji przyrządzonej z trujących grzybów.

Te wszystkie koszmary ksiądz skrupulatnie spisuje w zeszycie z niebieską okładką. Zapytacie zapewne: Skoro wie, to dlaczego tych ludzi nie ostrzeże i nie zmieni w ten sposób ich tragicznego losu?  Może dlatego, że wciąż ma nadzieję, iż te sny wreszcie miną, a on będzie miał spokojną głowę i będzie mógł zająć się tym, do czego został powołany? Ale niestety sprawa przedstawia się zupełnie inaczej. Choć duchowny modli się żarliwie do Boga o pomoc, nie otrzymuje jej. Koszmary nadal go nawiedzają i są coraz bardziej makabryczne. Jak długo księdzu Eugeniuszowi wystarczy sił, aby móc zmagać się z nimi? Czy jest jakakolwiek szansa, aby uchronić tych, którzy są głównymi bohaterami snów duchownego? Czy przeznaczenie tych ludzi naprawdę można zmienić?

Takie właśnie pytania stawia Janusz Koryl w swojej powieści. Z jednej strony można twierdzić, że odpowiedź na nie jest jednoznaczna, co pokazuje fabuła książki. Jednak z drugiej strony życie potrafi też zaskoczyć i pokrzyżować plany nawet proroczym wizjom księdza Eugeniusza.

Pomyślmy też o społeczności Dynowa, kiedy na jaw wychodzą wreszcie sny proboszcza, a szczególnie ich treść. Na miasteczko pada blady strach. Nikt nie może czuć się bezpiecznie, bo nie wie, czy w tychże wizjach nie chodzi właśnie o niego. A sam proboszcz? Przecież jego wytrzymałość fizyczna i psychiczna też ma swoje granice.

Ta niewielkich rozmiarów powieść zaskakuje przede wszystkich pomysłowością. Czytając niedawno Urojenie, wiedziałam, że Autorowi należy pogratulować już samego pomysłu. Podobnie jest i w tym przypadku. Niebanalna koncepcja, świetnie poprowadzona akcja, nietuzinkowi bohaterowie to tylko niektóre z walorów tej powieści. Ponownie zachwycił mnie także styl pisania Autora. Nie jest dla czytelnika męczący, lecz zrozumiały, a to powoduje, że nie musimy zastanawiać się co też takiego Autor miał na myśli. Dodatkowo Janusz Koryl nie rozbudowuje pewnych kwestii, co moim zdaniem stanowi ogromny plus, ponieważ dzięki temu nie podaje czytelnikowi na tacy konkretnych rozwiązań. To tylko od nas zależy, jak dalej potoczą się losy głównych bohaterów. Podobnie jak od czytelnika zależy interpretacja zachowań poszczególnych postaci, ich motywacji i sensu podejmowania takich, a nie innych działań. Jako czytelnicy jesteśmy wolni, a nie ograniczeni gotowymi schematami akcji. Aby jeszcze bardziej zachęcić Was do sięgnięcia po tę lekturę dodam, że książka została uznana przez Internatów najlepszą książką na jesień 2011 w kategorii kryminał.

Jak widać, już sama okładka zachęca do przeczytania tej książki, szczególnie miłośników mrocznych historii. Jestem przekonana, że ci, którzy preferują opowieści z dreszczykiem, nie zawiodą się na tej lekturze. Załączona grafika fantastycznie oddaje klimat tej pozycji. A poniższy trailer jest tego doskonałym uzupełnieniem. Tak więc zapraszam Was do Dynowa, gdzie sny sprawdzają się na jawie, a miasteczko ogarnia mroczny strach.

 

 

Moja ocena: 6/6

 

 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu

 

 

 

prawa autorskie zastrzeżone



piątek, 08 lutego 2013, krainaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
cyrysia
2013/02/08 13:43:30
Książkę czytałam i mogę tylko podpisać się pod twoją recenzją. Rewelacyjny kryminał i bardzo chętnie poznam teraz ,,Ceremonię''.
-
krainaczytania
2013/02/08 13:49:00
@Cyrysia
Ja właśnie będę zabierać się za "Ceremonię". Tak szczerze, to akurat tę powieść zostawiłam sobie na koniec, bo wydaje mi się najbardziej "straszna". Może się mylę, ale z opisu na okładce wynika, że jest się czego bać ;-)
-
avo_lusion
2013/02/08 13:49:07
Widzę, że wydawnictwo Dreams święci triumfy, co mnie osobiście bardzo cieszy! Nie miałam jeszcze okazji się zetknąć z ich powieściami, ale po tym, co wydają będę musiała coś w tej kwestii zmienić.
-
krainaczytania
2013/02/08 13:54:38
@Danusia
Naprawdę z serca polecam, bo Dreams wydaje świetne powieści zarówno dla dzieci i młodzieży, jak i dla dorosłych. Na chwilę obecną zostało mi jeszcze trzy ich powieści do zrecenzowania. Ja trzymam za Dreams kciuki z całej siły, żeby dalej tak dobrze im się wiodło. W końcu to praktycznie moi sąsiedzi ;-)
-
felicja79
2013/02/08 18:39:32
Zachęciłaś mnie do książki, ciekawa fabuła. Ja natomiast mam pomysł, kto mógłby być literatem marca lub kwietnia ;-).
-
krainaczytania
2013/02/08 20:30:45
@Felicja
To bardzo mi miło i bardzo się cieszę, że Cię zachęciłam do książki. Taki mój zamiar :-) A co do moich comiesięcznych wywiadów, to marzec już jest zajęty ;-) Natomiast wszelkie propozycje proszę kierować na mojego maila, coby nie zepsuć innym niespodzianki :*
-
prosperiusz
2013/02/09 06:55:53
Muszę przyznać,że mnie zachęciłaś do tej książki :-)
-
krainaczytania
2013/02/09 10:01:40
@Prosperiusz
To bardzo się cieszę :-)
-
2013/02/09 11:39:23
Ciekawa jestem, co sądzą mieszkańcy Dynowa o tej powieści, która dzieje się w ich miasteczku.
-
krainaczytania
2013/02/09 12:48:51
@Nutta
Dziękuję za Twoją sugestię. Właśnie w czymś mi pomogłaś :-) Mam nadzieję, że już niedługo się o tym dowiemy ;-)


Kornel Makuszyński - Patron Bloga





Napisz do mnie
Kraina Czytania





Follow on Bloglovin






Kraina Czytania
on Google+



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Lubię czytać


Co czytać?