Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem ... - Kornel Makuszyński
Blog > Komentarze do wpisu

LITERAT LUTEGO 2013

 

ANTONIA MICHAELIS


 

Kraina Czytania: Na wstępie bardzo serdecznie chciałabym podziękować Pani za wyrażenie zgody na udzielenie wywiadu. Jest to dla mnie ogromny zaszczyt gościć Panią na swoim blogu, który prowadzę dla miłośników literatury w Polsce. Pisze Pani książki adresowane do dzieci i młodzieży. Myślę, że to bardzo wymagający czytelnicy. Skąd pomysł, aby tworzyć literaturę właśnie dla tej grupy czytelników?

Antonia Michaelis: Piszę także dla dorosłych, tylko że trudniej mi było te książki wydać. Dopiero teraz coś się ruszyło w tym kierunku…

Dzieci i dorośli są do siebie bardzo podobni. Podział na literaturę dla dzieci, młodzieży czy dorosłych jest ogólnie trudny. Moim zdaniem, dobre książki dla młodych czytelników powinny być w pewnej mierze adresowane także do dorosłych, natomiast dobre książki dla dorosłych powinny im pozwalać na to, aby od czasu do czasu powracać do swojej dziecięcej natury. Nie ma niczego gorszego, niż – jako rodzic – nie mając wyboru, czytać swojemu dziecku coś śmiertelnie nudnego. Staram się wbudowywać w moje książki dla dzieci podwójne dno oraz kilka żartów, które rozumieją z reguły tylko dorośli…

Czy młodzi czytelnicy są bardziej krytyczni? Myślę, że nie. Kto chce narzekać, zawsze znajdzie do tego powód, niezależnie od wieku.

Czy trudniej jest pisać dla dzieci, ponieważ ma się „misję wychowawczą”? Ponieważ książki współkształtują dzieci i młodzież? Być może. Ale ja nie piszę nienagannych pod względem wychowawczym i politycznie poprawnych utworów. Obawiam się, że tego nie potrafię.

Kraina Czytania: W nawiązaniu do poprzedniego pytania, chciałabym zapytać dla kogo, Pani zdaniem, pisze się trudniej: dla dzieci czy dla młodzieży, która zaczyna stawiać pierwsze kroki w dorosłym życiu?

Antonia Michaelis: Nie mam pojęcia. Po prostu siadam i piszę daną historię. Trudności polegają raczej na tym, co – zdaniem wydawnictw – dzieci i młodzież powinny czytać, a czego nie. W przypadku najmłodszych odbiorców, wiele kwestii należy do tematów tabu, natomiast przy młodzieży można odważyć się na więcej… Ja nie piszę tylko dla trzynastolatek albo czterdziestodwuletnich mężczyzn. Ja piszę dla ludzi. Wszyscy, niezależnie od wieku, i tak się od siebie różnimy.

Kraina Czytania: Czy od dziecka marzyła Pani o tworzeniu literatury? Bo przecież studiowała Pani medycynę, która z literaturą ma raczej niewiele wspólnego. Chyba że w kontekście naukowym.

Antonia Michaelis: Zaczęłam pisać już w wieku pięciu lat (szczerze mówiąc, niezbyt dobrze). Medycynę studiowałam dlatego, bo chciałam wyjechać za granicę i tam podjąć pracę. Jakoś nigdy do tego nie doszło. Wprawdzie często podróżowałam i pracowałam w zagranicznych szpitalach, ale w końcu zawsze lądowałam tutaj (blisko polskiej granicy). Po prostu lubię tutejszy krajobraz… i oczywiście kompletnie nie nadawałam się do tego, by pracować jako lekarz. Ukończyłam studia medyczne i od razu przestałam marnować czas na zastanawianie się nad tym, by pozostać w zawodzie.

Kraina Czytania: Czytając Pani biografię dowiedziałam się, że przez pewien czas mieszkała Pani w Indiach. Czy pobyt w tak egzotycznym kraju wpłynął w jakiś sposób na powstanie przepięknej baśni pod tytułem „Tygrysi księżyc”?

Antonia Michaelis: Jasne. Przez cały czas rozmawiałam tam z białymi niedźwiedziami. Na szczęście przeżyłam wszystkie moje podróże po Indiach i ani razu nie musiałam inkarnować.

Kraina Czytania: Zauważyłam też, że lubi Pani podróżować. W jaki sposób zwiedzanie świata wpływa na Pani twórczość?

Antonia Michaelis: Podróżowanie ma na moją twórczość taki wpływ, że niektóre z książek piszę dwa razy: pierwszy raz ręcznie, bo właśnie wędruję po Himalajach albo jestem gdzieś indziej, a potem przepisuję wszystko na komputer, dla wydawnictw oczywiście.

Kraina Czytania: W Polsce jak do tej pory ukazało się pięć Pani książek, z których każda na swój własny sposób wywarła wrażenie na czytelnikach. Mam tutaj na myśli takie książki, jak: „Tygrysi księżyc”, „U nas w Ammerlo”, „Lato w Ammerlo”, „Mikołajowe historie” i „Baśniarz”. Ta ostatnia stała się swego rodzaju fenomenem…

Antonia Michaelis: Nie. „Mikołajowe historie” ukazały się po polsku? Naprawdę? Zabawne. To nie jest książka, tylko raczej zamówiony przez pewne wydawnictwo zbiór absolutnie krótkich i kompletnie nudnych historyjek, stworzonych po to, aby męczyć małe dzieci, które popełniły poważny błąd, decydując się nauczyć czytać…

Kraina Czytania: Czy pomysł na napisanie tak wyjątkowej książki, jaką jest „Baśniarz”, dojrzewał w Pani od lat, czy może jest on kwestią przypadku i podeszła Pani do tej powieści spontanicznie?

Antonia Michaelis: Pomysł ten już od dawna krążył w mojej głowie, ale był… yyy… bardzo mglisty. Potem przez rok nad nim rozmyślałam, aż w końcu zaczęłam pisać. Czy „Baśniarz” jest tak niezwykły? Właściwie to nie. Ta historia tylko NIEZWYKLE I ZUPEŁNIE PRZYPADKOWO przypadła do aktualnego gustu dużej ilości czytelników. I to jest trochę niepokojące.

Kraina Czytania: W „Baśniarzu” porusza Pani problem trudnego dojrzewania. Czy nie obawiała się Pani, że właśnie tak dramatyczne przedstawienie wieku dorastania sprawi, że książka będzie poddawana fali krytyki?

Antonia Michaelis: Ja nie tylko się tego obawiałam, ale to WIEDZIAŁAM. W Internecie, w Niemczech i Ameryce aż roi się od pełnych nienawiści komentarzy. Zasadniczo dorośli pragną chronić młodzież przed moimi książkami. Jednak, co ciekawe, (większość) młodych ludzi wcale nie chce ratunku. Nie zależy mi na tym, aby młodzież podzielała moje przekonania w każdej kwestii, ale żeby sama myślała i miała swoje zdanie. I właściwie to potrafi, tylko dorośli często o tym nie wiedzą.

Oczywiście w „Baśniarzu” nie chodzi tylko o dorastanie lecz o wiele więcej… ale teraz nie będę tego wyjaśniać, bo po to napisałam książkę.

Kraina Czytania: Wiele osób zalicza „Baśniarza” do literatury fantasy. Mnie się wydaje, że to bardziej powieść obyczajowa. Może nawet w pewnym stopniu kryminał? Skąd, Pani zdaniem, takie przekonanie? Czyżby ze względu na baśń, którą Abel opowiada?

Antonia Michaelis: Fantasy? Naprawdę? W takim razie „Baśniarz” musi być w Polsce odbierany w jakiś szczególny sposób, bo to jest jedyna kategoria, do której z całą pewnością się NIE zalicza. Może to z powodu baśni, ale – nie mam pojęcia. Prawdę mówiąc, jestem tym zaskoczona. Czy fantasy to nie raczej smoki i inne światy, które trzeba przed smokami albo przy ich pomocy ratować? W Niemczech „Baśniarz” na przemian zaliczany jest do kategorii: thriller, historia miłosna oraz – przede wszystkim – dramat społeczny.

Kryminałem (według niemieckiej klasyfikacji) nie jest, gdyż jednym z bohaterów musiałby być detektyw, albo ktoś w tym rodzaju.

Kraina Czytania: Jest Pani młodą i utalentowaną pisarką, przed którą kariera literacka stoi otworem. Dlatego zapytam, czy nie myśli Pani napisać powieści adresowanej tylko i wyłącznie do osób dorosłych? A może taka powieść już powstała?

Antonia Michaelis: Czy jestem utalentowana, tego nie wiem. Raczej sądzę, że po prostu nic innego nie potrafię. W robieniu na drutach jestem kompletną nogą, a kiedy śpiewam, wszyscy uciekają… Czyli pozostaje mi pisanie, jako jedyna forma wyrazu artystycznego…

W marcu, nakładem wydawnictwa Knaur ukaże się książka „Paradies für alle” (Raj dla wszystkich – w wolnym tłumaczeniu – przyp. tłum.). Poza tym w pewnym maleńkim wydawnictwie wydałam: „Der letzte Regen” (Ostatni deszcz – w wolnym tłumaczeniu – przyp. tłum.), to też jest utwór skierowany do dorosłych. Moja nowa książka wydana w wydawnictwie Oetinger pod tytułem: „Solange die Nachtigal singt” (Dopóki śpiewa słowik – w wolnym tłumaczeniu – przyp. tłum.) jest także adresowana raczej do dorosłych czytelników. W każdym razie, tak piszą o niej (prawie) wszyscy Internauci.

Kraina Czytania: Którą z książek darzy Pani największą sympatią i dlaczego, a nad którą pracowało się Pani najtrudniej?

Antonia Michaelis: Lubię wszystkie moje książki, ponieważ (mam nadzieję) każda jest inna. Jeśli teraz wymieniłabym jakiś tytuł, reszta by się obraziła, na pewno. Czasem mam lekkie pióro, innym razem praca idzie jak po gruzie. Pisanie jest łatwe, korygowanie okropne. Natomiast skracanie (co zawsze muszę robić) jest koszmarne.

Kraina Czytania: Czy oprócz tworzenia literatury ma Pani jeszcze inne pasje, którym oddaje się Pani w wolnych chwilach?

Antonia Michaelis: Spanie i jedzenie. Poza tym pracuję. Urządzam także występy teatralne z udziałem dzieci i dorosłych, udzielam dodatkowych lekcji dla dzieci z rodzin w trudnej sytuacji życiowej w mojej miejscowości, wychowuję dwójkę własnych dzieci (w wieku półtora roku i czterech lat), biorę udział w spotkaniach autorskich w szkołach i księgarniach…

Kraina Czytania: Myślę, że polscy Czytelnicy bardzo chętnie spotkaliby się z Panią w Polsce, szczególnie teraz, kiedy po sukcesie „Baśniarza” jest Pani jedną z bardziej znanych światowych pisarek tworzących dla dzieci i młodzieży. Czy gdyby otrzymała Pani zaproszenie przyjazdu do Polski, skorzystałaby Pani z niego?

Antonia Michaelis: Jasne. Tak przy okazji wspomnę, że moja najlepsza przyjaciółka z czasów szkolnych była Polką. To znaczy, nadal jest Polką. Niestety nigdy mnie nie nauczyła swojego języka, a ja, wstyd się przyznać, znam tylko dwa słowa po polsku. Może polscy Czytelnicy nauczą mnie więcej?

Na przykład Kurzwarenhändler (niem. sprzedawca pasmanterii, w domyśle: handlarz narkotyków; odnośnik do książki „Baśniarz”, w której główny bohater właśnie tym się zajmuje – przyp. tłum.). To byłoby słowo, od którego można by zacząć naukę języka polskiego.

Kraina Czytania: Serdecznie dziękuję za rozmowę i z niecierpliwością będę czekać na kolejne Pani książki, które, mam nadzieję, będą sukcesywnie pojawiać się na polskim rynku wydawniczym.

 

Pytania do wywiadu przygotowała: Agnieszka (Kraina Czytania)
Przekład z języka niemieckiego: Renata Ożóg (tłumaczka „Baśniarza”)

 

 

Za pomoc w przeprowadzeniu wywiadu z Antonią Michaelis serdecznie dziękuję Wydawnictwu Dreams.

 

 

prawa autorskie zastrzeżone



piątek, 01 lutego 2013, krainaczytania

Polecane wpisy

  • LITERAT MAJA 2013

    AGNIESZKA STEUR Kraina Czytania: Witam Cię serdecznie na moim blogu i dziękuję, że zgodziłaś się na rozmowę w ramach cyklu „Literat Miesiąca”. Ag

  • LITERAT KWIETNIA 2013

    HANNA CYGLER Kraina Czytania: Serdecznie witam Panią na moim blogu i dziękuję za przyjęcie mojego zaproszenia. Na początek zadam chyba dość proste pytanie. C

  • LITERAT MARCA 2013

    JANUSZ KORYL Kraina Czytania: Dziś na łamach mojego bloga niezwykły wywiad. Rozmowa z dziennikarzem, poetą i prozaikiem, Panem Januszem Korylem, autorem poch

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
prosperiusz
2013/02/01 09:41:25
Świetny wywiad, gratuluję :)
-
krainaczytania
2013/02/01 09:43:14
@Prosperiusz
Dziękuję :-) Dołożę wszelkich starań, żeby zachodni pisarze też pojawiali się w moim cyklu :-)
-
ksiazkowka
2013/02/01 11:52:19
Wywiad jak zawsze w Twoim wykonaniu - świetny, jednak sama autorka jakoś dziwne wrażenie na mnie zrobiła. :) Może to tylko to pierwsze wrażenie takie jest - przeczytam wywiad potem raz jeszcze...

"Mikołajowe historie ukazały się po polsku? Naprawdę? Zabawne. To nie jest książka, tylko raczej zamówiony przez pewne wydawnictwo zbiór absolutnie krótkich i kompletnie nudnych historyjek, stworzonych po to, aby męczyć małe dzieci, które popełniły poważny błąd, decydując się nauczyć czytać" - ciekawe podejście do swojej twórczości. ;)
-
krainaczytania
2013/02/01 12:02:52
@Ewa
Pamiętaj, że Niemcy to specyficzny naród i bardzo różniący się od nas. Nie odnosisz mylnego wrażenia, bo faktycznie ten wywiad jest w innym tonie niż te, do których Was przyzwyczaiłam, rozmawiając z polskimi autorami. Jednak decydując się na rozmowę z kimkolwiek musimy liczyć się też z jej konsekwencjami :-)
-
felicja79
2013/02/01 12:31:00
Ciekawe, nie wiedziałam, że dorośli próbują chronić młodzież przed książkami Antoni Michaelis. Zastanawiam się, dlaczego sukces "Baśniarza" jest dla autorki niepokojący.
-
avo_lusion
2013/02/01 14:28:10
Wow, no to jest na serio COŚ, taki wywiad!! Cudownie, że ci się to udało, a z kolei autorka jest bardzo ciekawą osobą... Oby więcej takich perełek! Baśniarza MUSZĘ zdobyć :)
-
krainaczytania
2013/02/01 16:16:30
@Felicja
A ja wiem, dlaczego próbują chronić. Antonia Michaelis przedstawia życie takie, jakie jest ono naprawdę ze wszystkimi jego brudami. Tak przynajmniej zrobiła w "Baśniarzu". I też rozumiem jej niepokój w związku z sukcesem książki. Przypomnij sobie jak żyje Abel, do czego musi się posunąć, aby zabezpieczyć byt siostrze i w miarę normalne życie. Nie wspomnę już o samym zakończeniu. A Anna? Pomimo że wie, iż ta miłość jest "brudna", to brnie w nią niemal na siłę. A dorastająca młodzież bardzo często czerpie wzorce właśnie z książek czy filmów. Ja tak odbieram słowa Autorki i myślę, że mam rację.
-
krainaczytania
2013/02/01 16:18:48
@Danusia
Bez pomocy Wydawnictwa raczej nie udałoby mi się przeprowadzić tego wywiadu, ponieważ Antonia Michaelis niechętnie udziela wywiadów. Dlatego czuję się też w pewnym stopniu wyróżniona, że na moje pytania zgodziła się odpowiedzieć. Bardzo się z tego cieszę i mam nadzieję, że jeszcze nie raz "sprowadzę" na swojego bloga kogoś z Zachodu :-)
-
felicja79
2013/02/01 18:54:00
Domyślałam się, że tak jest tylko w związku z tym mam kolejne pytanie. Zastanawiam się, czemu autorka takie właśnie "niepokojące" czy "niepoprawne politycznie" książki pisze.
-
prosperiusz
2013/02/02 08:45:33
Kraino Czytania, zazdroszczę Ci tych kontaktów literackich :)
-
krainaczytania
2013/02/02 09:20:03
@Felicja
Mnie się wydaje, że to może wynikać z dwóch powodów. Po pierwsze, sama Autorka może chcieć zwrócić uwagę na sprawy ważne, czyli w tym wypadku na to, że chłopak, z miłości do siostry popada w skrajność, aby móc zabezpieczyć jej w miarę godne życie i szczęśliwe dzieciństwo. Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca i odpowiednie władze powinny się tym zająć. Ale przypomnij sobie jak reaguje Abel, na samo wspomnienie o tym, że jego mała siostrzyczka może trafić do jakiegoś bidula. Przecież on do samego końca ukrywa śmierć matki i tylko czeka dnia, kiedy skończy 18 lat, aby móc się nią zająć. Po drugie, może Autorka lubi szokować i budzić kontrowersje? Czasami niektórzy pisarze tak właśnie mają. Jest odważna i nie boi się krytyki. I za to ją podziwiam. Jej książki nie są cukierkowe. One zmuszają do myślenia. I tak powinno być. Wiesz, kiedy przeczytałam ten wywiad po raz pierwszy, dziwnie się poczułam, bo stwierdziłam, że Autorce jakby nie zależy na tym, co pomyślą o niej czytelnicy. Ale potem czytałam go jeszcze wiele razy i dopiero za którymś tam razem dotarło do mnie, co tak naprawdę Antonia Michaelis ma na myśli. I wiesz co? Jako czytelnik mam dla niej ogromny szacunek. Doszłam do wniosku, że ten wywiad należy czytać między wierszami. Ona niczego nie mówi wprost. To do nas-czytelników należy jego interpretacja.
-
krainaczytania
2013/02/02 09:25:20
@Prosperiusz
Kiedy zakładałam bloga w 2011 roku nawet przez myśl mi nie przeszło, że mój blog rozwinie się akurat w tym kierunku. Chciałam tylko pisać o literaturze i o niczym więcej. Potem pojawił się pomysł z wywiadami i nie żałuję, że się tego podjęłam, bo z jednej strony mogę swoim Czytelnikom dostarczyć ciekawych informacji o pisarzach, a z drugiej wsiąknęłam bardzo mocno w środowisko literackie i jest mi w nim bardzo dobrze. Poza tym mam ogromne szczęście, że trafiam na fantastycznych autorów, którzy chcą ze mną rozmawiać :-)
-
cyrysia
2013/02/02 09:48:39
Aaaa!!! jakie zaskoczenie! Wywiad z autorką ,,Baśniarza''. Cóż za rewelacyjna niespodzianka! Warto było na nią czekać. Kochana gratuluje wspaniałej rozmowy i mam nadzieję, że Antonia Michaelis odwiedzi kiedyś Polskę, a my już ją wtedy nauczymy naszego języka :-)
-
krainaczytania
2013/02/02 09:56:39
@Cyrysia
No przecież mówiłam, że będzie BIG SURPRISE :-))) Też bym chciała, żeby Antonia odwiedziła Polskę. Dla mnie ten wywiad jest czymś naprawdę szczególnym, bo to pierwszy, który udało mi się przeprowadzić z zachodnią pisarką. Ale bez pomocy Wydawnictwa nic by z tego nie wyszło. Tak więc nazwa Wydawnictwa wcale nie jest przypadkowa, bo Dreams naprawdę spełnia marzenia :-)))
-
Gość: Nika, *.smgr.pl
2013/02/02 22:17:33
Gratuluję kolejnego świetnego wywiadu.;) Czasem Ci ich zazdroszczę.;) Cieszę się jednak, że mogę poznać kolejnych interesujących autorów i tym samym otwierać się na nowe gatunki literackie.;)
-
krainaczytania
2013/02/03 14:14:53
@Nika
Nie zazdrość, bo to brzydka cecha jest ;-) Przecież ja to robię dla Was-Czytelników, a nie dla siebie i własnego prestiżu. Cieszę się, że w ten sposób mogę dostarczyć Czytelnikom ciekawych informacji o autorach i to jest najważniejsze :*


Kornel Makuszyński - Patron Bloga





Napisz do mnie
Kraina Czytania





Follow on Bloglovin






Kraina Czytania
on Google+



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Lubię czytać


Co czytać?