Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem ... - Kornel Makuszyński
Blog > Komentarze do wpisu

Dziewczyna z przyszłości

 

K. A. S. Quinn

       

     Kroniki Tempusu

 

Królowa musi umrzeć #1



 

 

 

Wydawnictwo: DREAMS
Rzeszów 2012
Tytuł oryginału: The Chronicles of Tempus #1: The Queen must die
Przekład: Anna Rojkowska

 

 

 

Czy czytanie książek może być niebezpieczne? Otóż, okazuje się, że tak, zwłaszcza jeśli czytelnik zbyt mocno zaangażuje się w opowieść, którą akurat ma przed sobą. Czasami książka, którą czytamy tak bardzo nas pochłania, że nagle tracimy poczucie rzeczywistości. Wydaje nam się, że wraz z bohaterami literackimi przeżywamy ich przygody, odczuwamy to samo, co oni i wędrujemy wraz z nimi po tych samych ścieżkach. Lecz dopóki nadal fizycznie znajdujemy się w naszych realiach, wszystko wydaje się być w porządku. Tylko co będzie jeśli nagle zdamy sobie sprawę, że rzeczywistość, która nas otacza nie jest już tą, do jakiej jesteśmy przyzwyczajeni, ale tą, o której czytamy? Spokojnie, taki wariant to kwestia czysto hipotetyczna i możliwa jedynie na kartach książek, tak jak dzieje się to w przypadku głównej bohaterki pierwszej części trylogii przeznaczonej dla młodzieży pod tytułem Kroniki Tempusu.

Katie Berger-Jones-Burg to na pozór zwyczajna dziewczyna, mieszkająca w Nowym Jorku. Chodzi do szkoły, ma przyjaciół, pisze pamiętnik i generalnie zachowuje się jak klasyczna nastolatka. Zdaniem Katie jej życie rodzinne pozostawia wiele do życzenia. Jest córką celebrytki, która co pewien czas zmienia swoich życiowych partnerów, co znajduje swoje odzwierciedlenie w długości i dziwaczności nazwiska dziewczyny. Kiedy ją poznajemy jej matka jest właśnie na etapie usidlania nowego „tatusia” dla Katie. Ponieważ Mimi wciąż podróżuje dziewczyna przebywa pod opieką gosposi. Jej świat kręci się wokół książek. Pochłania je tomami, czego nie waha się skomentować jej biologiczny ojciec, twierdząc, że fajnie jest czytać, ale dlaczego, aż tyle?

Być może to właśnie ta fascynacja książkami i oddawanie się bez reszty światu fikcji literackiej, sprawia, że pewnego dnia Katie spotyka dziwne osoby, które wyglądają, jak gdyby nie były z tego świata, czyli jednym słowem dziewczyna ma wizje. Choć nie porozumiewają się z nią w typowy sposób, to jednak ona czuje, że ci ludzie czegoś od niej chcą. Wokół nich krążą jakieś tajemnicze napisy. Pewnego dnia dziewczyna, czytając listy księżniczki Alice, córki królowej Victorii, przenosi się w czasie i trafia do Pałacu Buckingham, na dwór królowej Victorii i jej męża, księcia Alberta. Bardzo szybko okazuje się, że jest to niesamowicie niebezpieczne miejsce, a Katie została tam przeniesiona w określonym celu. Ktoś szykuje zamach na życie królowej, a księżniczka Alice również jest w niebezpieczeństwie. Kim są zamachowcy i dlaczego chcą pozbyć się królowej? Czy tylko Katie została przeniesiona w czasie? A może w otoczeniu królowej jest jeszcze ktoś, kto również zmienił rzeczywistość? Jak poradzi sobie Katie w obcych realiach, tak różnych od tych, w których żyje na co dzień? Czy uda jej się zniweczyć plany wrogów królowej?

Królowa musi umrzeć to pierwsza część trylogii pod wspólnym tytułem Kroniki Tempusu. Książki tej nie należy traktować jako powieści stricte historycznej, a raczej trzeba na nią spojrzeć jak na powieść fantasy. Jak sama autorka zaznacza, fabuła stanowi mieszankę fikcji i faktów historycznych. Prawdą jest, że królowa Victoria miała córkę o imieniu Alice. Podobnie rzecz przedstawia się w przypadku innych postaci. Są autentyczne, choć niektóre wydarzenia, jakie im towarzyszą nie miały miejsca w rzeczywistości.

Katie w Pałacu Buckingham spotyka wiele osób. Niektórzy z biegiem czasu stają się jej bardzo bliscy, zaś inni to wrogowie, których należy się wystrzegać. To właśnie tam rodzi się prawdziwa przyjaźń, która przecież kiedyś zamieni się jedynie w bezcenne wspomnienia, bo wszakże przyjdzie taki dzień, gdy Katie będzie musiała powrócić do Nowego Jorku i znów żyć w XXI wieku. Lecz zanim to nastąpi dziewczyna musi wypełnić swoją misję, ponieważ jej przeniesienie w czasie nie stało się bez powodu. Czyżby Katie wysłano do epoki wiktoriańskiej, aby zmienić bieg historii?

Chociaż w polskim tłumaczeniu autorka posługuje się określeniem „dziewczynka” w odniesieniu do Katie, to jednak przyjęłam, że troje głównych bohaterów to osoby wkraczające w wiek nastoletni, więc już nie dzieci. Takie właśnie wrażenie można odnieść, czytając książkę, ponieważ w moim odczuciu sposób zachowania i rozumowania pewnych spraw jest zbyt dojrzały, jak na małe dzieci. Natomiast nie zauważyłam, aby wiek bohaterów był dokładnie określony. Możliwe też, że są oni w tym samym wieku.

Fabuła jest lekka i nasycona humorystycznymi elementami. Jest również tajemnica, którą Katie poznaje, a która ją przeraża. Są też emocje, które towarzyszą działaniom bohaterów, a także bezustanny wyścig z czasem. Ponieważ literatura przeznaczona dla młodych czytelników powinna edukować, tak więc i tutaj obserwujemy wewnętrzną przemianę głównej bohaterki. Poznajemy ją jako nieco zbuntowaną nastolatkę żyjącą we własnym świecie fikcji, który tworzy sobie, zaszywając się pod łóżkiem z książką w ręce. Natomiast w miarę upływu czasu i przeżytych wydarzeń dziewczyna zmienia swój pogląd na kilka istotnych spraw, szczególnie tych związanych z matką. Jej sposób postrzegania postępowania Mimi zmienia się i zaczyna widzieć matkę w innym świetle.

Generalnie książkę czyta się przyjemnie i myślę, że młodzież powinna być zadowolona, sięgając po pierwszą część Kronik Tempusu. Jednak w samym klimacie powieści brakowało mi autentyczności czasów wiktoriańskich. Moim zdaniem trochę za mało epoki w epoce, ale miejmy nadzieję, że w kolejnych częściach realia XIX wieku okażą się być bardziej wyraziste. Chociaż autorka nie lekceważy dworskiej etykiety i obyczajowości, to jednak jest tego stanowczo za mało. Pamiętajmy, że epoka wiktoriańska to czas, kiedy Wielka Brytania była u szczytu imperialnej potęgi i bardzo często mówiono, że „nad Imperium Brytyjskim słońce nigdy nie zachodzi”. Nie zapominajmy także, że był to również czas rewolucji przemysłowej.

Z kolei język powieści jest płynny i lekki oraz chyba za bardzo współczesny. Lecz nie to, zwróciło moją szczególną uwagę. Otóż najbardziej w oczy rzuciło mi się tłumaczenie. To już któraś z kolei książka, którą czytałam, a w której nie została zachowana konsekwencja w przekładzie imion bohaterów. Tak więc albo wszystkie przekładamy na język polski i znajdujemy ich odpowiedniki (co nie zawsze jest możliwe), albo zupełnie ich nie ruszamy i pozwalamy na zachowanie oryginalności. Preferuję ten drugi wariant. Jako anglistę, ta kwestia w książkach zawsze bardzo mnie razi.

 

 

Moja ocena: 4/6

 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu

 

 

 

prawa autorskie zastrzeżone



wtorek, 19 lutego 2013, krainaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
avo_lusion
2013/02/19 19:14:38
Jak dla mnie osadzenie powieści w przeszłości to zadanie ARCYTRUDNE. Trzeba pamiętać o tak wielu detalach, o tak wielkim morzu spraw, a jedno przeoczenie może zupełnie zepsuć efekt...
-
2013/02/19 19:43:48
Nawet powieść historyczna z nutą fantasy ma swój urok,jeżeli jesteśmy do tego przygotowani. Podobno tak jest w polskim cyklu historycznym Cherezińskiej (nie czytałam, lecz słyszałam opinie). U Sapkowskiego w trylogii husyckiej przyjęłam ten styl dzielnie;)
-
ksiazkowka
2013/02/19 19:58:02
Niestety tego klimatu "nie czuję", więc szukać książki nie będę. Może za jakiś czas jak mi się coś "odmieni" - bo tego nie wykluczam. ;)
-
krainaczytania
2013/02/20 07:47:17
@Danusia
Zgadzam się z Tobą, dlatego jeśli ktoś nie czuje się na siłach, a ma jedynie ambicje, to nie powinien się za to zabierać. Podziwiam Philippę Gregory i naszą Renatę Czarnecką za to, że robią to doskonale. Poniżej Nutta wspomina o Cherezińskiej. Nie wiem, jak ta autorka to robi, bo jeszcze niczego, co wyszło spod jej pióra nie czytałam. Natomiast w przypadku tej książki zamysł był dobry, ale spalił na panewce.
-
krainaczytania
2013/02/20 07:50:03
@Nutta
Nie czytałam ani Cherezińskiej, ani Sapkowskiego, ale zgadzam się z Tobą, że powieść fantasy z elementami historycznymi może być bardzo dobra, ale pod warunkiem, że technika nie zawiedzie. Mam nadzieję, że kolejne części tej trylogii okażą się być lepsze :-)
-
krainaczytania
2013/02/20 07:52:52
@Ewa
Ja to bym chciała, żebyś wreszcie przeczytała coś historycznego. Razem z Isadorą tak Cię zachęcamy, a Ty dalej nic. ;-) Uparta jesteś. ;-) Oczywiście to nie musi być akurat ta książka, ale jest wiele innych fantastycznych powieści historycznych. U mnie na blogu już niebawem będzie totalny wysyp tego gatunku, więc może coś wybierzesz? :-)
-
prosperiusz
2013/02/20 07:55:50
Z radością muszę stwierdzić że są to moje klimaty :-)
-
krainaczytania
2013/02/20 08:00:15
@Prosperiusz
Super, że pomimo mojej niezbyt przychylnej recenzji, dajesz tej książce szansę :-) Bardzo się cieszę :-)))
-
bujaczekowna
2013/02/20 13:17:49
Czeka u mnie na swoją kolej ;) Jestem jej ciekawa i mam nadzieję, że mi się spodoba ;)
-
krainaczytania
2013/02/20 14:02:03
@Bujaczekowna
Wiesz, ja czytam naprawdę sporo powieści historycznych i być może waśnie dlatego akurat ta nie bardzo mi podeszła. Mam już pewne rozeznanie w tego rodzaju literaturze. Dla mnie ta powieść jest za bardzo współczesna, choć jej akcja rozgrywa się w XIX wieku. No ale Tobie może spodobać się bardziej niż mnie, czego Ci życzę :-)
-
ksiazkowka
2013/02/20 14:14:32
To ja poczekam na ten wysyp - lubię mieć wybór. :)
-
krainaczytania
2013/02/20 14:17:58
@Ewa
Jeszcze w tym tygodniu będzie recenzja. Właśnie nad nią pracuję :-)
-
polonisty
2013/02/20 16:11:32
czytałam kiedyś coś podobnego, ale dla dorosłych. kobieta przeniosła się na dwór Henryka VIII:) widzę, że zagłębiasz się w powieści dla młodzieży:) jak ja;)
-
Gość: cyrysia, 79.162.225.*
2013/02/21 12:57:47
Tym razem jednak nie pokuszę się na tę książkę, z wiadomych powodów. Wolę po prostu inne gatunkowo powieści. Jeśli się coś zmieni w tej kwestii, to dam znać :-)
-
krainaczytania
2013/02/21 14:13:17
@Polonisty
Oj, na dwór Tudora to bym się bała przenieść, żeby głowy nie stracić ;-) Ale książka na pewno dobra. Ja uwielbiam czytać o Tudorach, szczególnie w wydaniu Philippy Gregory. Jak sobie przypomnisz tytuł, to daj znać, bo chętnie bym poszukała gdzieś tej książki. A literaturę młodzieżową bardzo lubię :-)))
-
krainaczytania
2013/02/21 14:15:11
@Cyrysia
Ja czytam wszystko. Staram się nie ograniczać do jednego gatunku, choć teraz będzie u mnie istny wysyp powieści historycznych ;-) Tak się jakoś samo złożyło ;-)
-
felicja79
2013/02/23 18:36:03
Słyszałam już trochę o tej książce. Pomysł na fabułę dobry, ciekawa okładka. Szkoda, że nie wszystko w niej "zagrało" tak jak trzeba.
-
krainaczytania
2013/02/24 17:36:51
@Felicja
Motyw przenoszenia w czasie jest dość popularny w literaturze, ale trzeba też umieć go wykorzystać. Niestety tutaj zabrakło pomysłu. Zamiar dobry, ale wykonanie znacznie gorsze.


Kornel Makuszyński - Patron Bloga





Napisz do mnie
Kraina Czytania





Follow on Bloglovin






Kraina Czytania
on Google+



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Lubię czytać


Co czytać?