Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem ... - Kornel Makuszyński
Blog > Komentarze do wpisu

Kim byłaś, Katarzyno Aragońska?

 

Philippa Gregory

         

       Wieczna księżniczka

 

 

 

 

Wydawnictwo: KSIĄŻNICA
Katowice 2010
Tytuł oryginału: The Constant Princess
Przekład: Urszula Gardner

 

 

 

Losy Katarzyny Aragońskiej są bardzo dobrze znane wszystkim miłośnikom historii, a przede wszystkim tym, którzy interesują się dynastią Tudorów. Jednak czy na pewno wiadomo o niej wszystko? A może pierwsza żona okrutnego Henryka VIII Tudora przez całe życie skrywała w swoim sercu tajemnice, których nigdy nie odważyła się wyjawić, obawiając się utraty tego, do czego była przygotowywana już od trzeciego roku życia? Co takiego popchnęło ją do życia w kłamstwie?

Na te i wiele innych pytań próbuje odpowiedzieć Philippa Gregory w pierwszej części cyklu o dynastii Tudorów. Postać Katarzyny Aragońskiej jest niezwykle barwna. Urodziła się jako najmłodsze dziecko Izabeli Kastylijskiej i Ferdynanda Aragońskiego. Na chrzcie rodzice nadali jej imię „Catalina”, a kiedy dziewczynka osiągnęła trzeci rok życia, zaczęli usilnie przygotowywać ją do roli księżnej Walii oraz królowej Anglii. Jej zadaniem było poślubienie następcy Henryka VII Tudora, dzięki czemu miał zostać zawarty sojusz pomiędzy Hiszpanią a Anglią celem sprzymierzenia się przeciwko Francji. Jej dzieciństwo na hiszpańskim dworze uchodziło za bardzo szczęśliwe. Ponieważ królewscy rodzice dziewczynki za najwyższy cel postawili sobie walkę z „niewiernymi”, wszelkie kwestie militarne były Catalinie bardzo dobrze znane, co w późniejszym życiu odniosło pozytywny skutek, kiedy musiała stawić czoła znienawidzonym przez Anglików Szkotom.

Do Anglii Catalina przybyła jako nastolatka, aby poślubić starszego syna Henryka VII, Artura. Nie była to miłość od pierwszego wejrzenia, jednak w niedługim czasie młodzi zapałali do siebie wielkim uczuciem. Mogli uważać siebie za ogromnych szczęściarzy, ponieważ prawdziwa miłość na królewskich dworach była rzadkością. Niegdyś małżeństwa zawierano bardziej z rozsądku niż z miłości. Liczyły się sojusze i polityka, a jedynym dążeniem takiego małżeństwa było spłodzenie następcy tronu. Poprzez małżeństwo z Arturem Tudorem Catalina objęła tytuł księżnej Walii, czekając na śmierć swojego świekra, która zapewniłaby jej koronę Anglii. Jednak los bywa przewrotny. Jej małżeńskie szczęście nie trwało długo. Po kilku miesiącach idylli, Artur niespodziewanie pożegnał się z ziemskim życiem, oddając ducha Bogu. Można jedynie sobie wyobrazić, jaką rozpaczą musiało napawać Catalinę to wydarzenie. Przecież z jednej strony straciła młodego i ukochanego męża, a z drugiej jej szansa na objęcie angielskiego tronu praktycznie legła w gruzach. Już nikt nie nazywał jej księżną Walii. Od tej chwili stała się jedynie księżną wdową. Jakie to upokarzające dla kogoś, kto przez całe życie mierzył tak wysoko!

Po śmierci męża o Catalinie zapomniano na długie lata. Osadzono ją w ubogim zameczku, gdzie jedyne, co musiała robić, to czekać na postanowienie króla o jej dalszym losie. Henryk VII Tudor jakoś nie bardzo spieszył się z podjęciem decyzji, zwłaszcza że sprawy majątkowe Cataliny nie zostały jeszcze do końca uregulowane. Lecz przez cały ten czas było coś, co trzymało Catalinę przy życiu. To obietnica złożona przez nią umierającemu mężowi. Czy udało jej się dotrzymać przysięgi? Czy jej zmarły mąż nadal prowadził ją przez życie, tak jak obiecał na łożu śmierci? Ona była o tym święcie przekonana, zwłaszcza że w końcu osiągnęła to, czego pragnęła od zawsze. Została żoną młodszego od siebie Henryka VIII Tudora, zwanego na dworze po prostu Harrym. To on po śmierci swojego ojca objął tron angielski i stał się drugim władcą z dynastii Tudorów. I tak oto Catalina, infantka hiszpańska, została Katarzyną Aragońską, królową Anglii. A jakim królem był młody Henryk VIII Tudor? Ze słów jego żony wynika, że chyba marnym.

Gdyby był tępakiem, o wiele częściej musiałabym poskramiać złość i zniecierpliwienie. Wszakże tego jednego powiedzieć o nim nie można. Henryk jest zmyślny i niegłupi, może nawet tak samo bystry jak Artur. Tyle że pierwszego księcia Walii od małego przysposabiano do roli króla, ucząc myśleć, a dopiero potem mówić, podczas gdy drugi syn zawsze tylko czarował wszystkich swoim urokiem i plótł, co mu ślina na język przyniosła. Kiedy się okazało, że najlepiej wychodzi mu ujmujące obejście, nie zachęcano go do niczego, co by wymagało choć nieco wysiłku. Oczywiście nie brak mu rozumu, potrafi czytać, rozważać problem i dyskutować o nim, ale tylko gdy temat przykuwa jego uwagę i na ogół krótko. Miał nauczyciela i studiował różne materie, lecz wyłącznie po to, by później błysnąć w towarzystwie. Prawda jest taka, że Henryk jest leniwy – przeraźliwie leniwy. Nieodmiennie zrzuca najcięższą i najmniej interesującą pracę na innych, co jest niewybaczalną wadą u króla, gdyż uzależnia go od doradców i urzędników. Monarcha, któremu nie chce się zająć wszystkim osobiście, jest zdany na łaskę otoczenia, a to najprostsza droga, by dworzanie, lordowie i panowie rada wzrośli w siłę (…)*

Katarzyna praktycznie od samego początku pobytu w Anglii miała przyjaciółkę. To Małgorzata Pole. Początkowo jej obecność budziła w Katarzynie wyrzuty sumienia, ponieważ w pewien sposób czuła się odpowiedzialna za śmierć jednego z członków rodziny Małgorzaty. Jednak hrabina Salisbury nie żywiła do Katarzyny urazy, co ostatecznie sprawiło, że pomimo różnicy wieku kobiety bardzo szybko się zaprzyjaźniły.

 

Katarzyna Aragońska

Autor: Michael Sittow, ok. 1503 roku

 

Wieczna księżniczka to piękna opowieść o Katarzynie Aragońskiej. To opowieść o jej odwadze, uporze, wierze, a przede wszystkim o miłości do ukochanego Artura Tudora, o którym nie potrafiła zapomnieć do końca swoich ziemskich dni. To dla niego żyła, dla niego walczyła o angielski tron, dla niego także znosiła wszelkie upokorzenia ze strony jego młodszego brata. Wszystkie cierpienia ofiarowywała właśnie jemu. Wychowana na katolickim dworze nigdy nie zapomniała o Bogu. Modlitwa była dla niej niezwykle ważna, choć były momenty, kiedy przychodziło zwątpienie. Były też takie chwile, gdy modlitwę do Stwórcy zamieniała na rozmowę z Arturem. To jemu powierzała swoje troski i niepowodzenia.

Jednak Katarzynę Aragońską nie można oceniać jedynie pozytywnie, choć jej postępowanie zapewne można w jakiś sposób wytłumaczyć. Przecież aby dotrzymać obietnicy złożonej Arturowi i tym samym wypełnić swoje przeznaczenie, posunęła się do okrutnego, jak na tamte czasy, kłamstwa. Żyła w nim przez lata, aż w końcu musiała za nie zapłacić wysoką cenę. Czy postąpiła słusznie, okłamując Henryka VIII Tudora i pozostałą część dworu? Myślę, że na to pytanie każdy czytelnik i każdy historyk będzie musiał odpowiedzieć sobie sam. Jedno jest pewne. Trzeba było wykazać się ogromną odwagą, oszukując Henryka VIII Tudora. Pamiętajmy, że monarchą był on okrutnym i niezwykle pamiętliwym. Chyba tylko cud i pomoc Boża uratowała Katarzynę przed ścięciem.

 

Maria Doyle Kennedy jako Katarzyna Aragońska

„Dynastia Tudorów" - serial TV 2007-2010

 

Philippa Gregory jest mistrzynią w pisaniu powieści historycznych, dlatego też kiedy sięgałam po Wieczną księżniczkę wiedziałam, że się nie zawiodę. Sama autorka przyznaje, że ta książka jest najważniejszą w jej dotychczasowym dorobku literackim. Akcja powieści w większości ma miejsce w wieku XVI. Jest to początek epoki Renesansu, gdzie echa Średniowiecza są jeszcze dość mocno obecne. Lata kiedy mała Catalina spędzała na hiszpańskim dworze, to przede wszystkim czas wojen z Maurami i wyrzucenie ich z terenów Hiszpanii. Wojny te mają miejsce u schyłku Średniowiecza, lecz ich wpływ na dorosłą już Katarzynę jest bardzo wielki. Choć matka praktycznie ją opuściła, to jednak Katarzyna wciąż traktowała ją jako wzór. Ona również pragnęła, tak jak jej rodzicielka, włożyć zbroję i poprowadzić armię przeciwko wrogowi.

O tej postaci mogłabym jeszcze wiele napisać. Dla kogoś, kto uwielbia historię nie ma praktycznie granic w jej opisywaniu. Może sama powieść nie jest do końca oparta na faktach, może nie wszystko wydarzyło się w rzeczywistości, lecz mimo to zachęcam do sięgnięcia po Wieczną księżniczkę, podobnie jak po inne książki Philippy Gregory. Ta powieść dostarcza nie tylko pewnej wiedzy historycznej, ale również emocji i wzruszeń, których nie znajdziecie w żadnym podręczniku do nauki historii, a już na pewno nie zapewni ich żaden nauczyciel w szkole.

 

 

Moja ocena: 6/6

 



* P. Gregory, Wieczna księżniczka, Wyd. Książnica, Katowice 2010, s. 409.

 

 

 

prawa autorskie zastrzeżone



środa, 23 stycznia 2013, krainaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
felicja79
2013/01/23 18:35:50
Bardzo ciekawie napisałaś o Katarzynie Aragońskiej. Teraz czuję się trochę jakbym czytała tę książkę. Wcześniej nic nie wiedziałam o tej postaci.
-
krainaczytania
2013/01/23 18:40:15
@Felicja
Co tam ja ;-) A jak super opisała Katarzynę Philippa Gregory. Naprawdę polecam Ci od czasu do czasu przeczytać jej powieść. Gwarantuję Ci, że nie będziesz się nudzić i choć nie lubisz powieści historycznych, to zaręczam Ci, że nie pożałujesz :-)
-
avo_lusion
2013/01/23 18:40:50
Jak widzę - intrygująca, wspaniała postać!! Życie pisze najciekawsze scenariusze...
-
krainaczytania
2013/01/23 18:44:02
@Danusia
Postać faktycznie niesamowita i bardzo silna charakterem :-) To o tej powieści pisałam Ci w mailu, ale ostatecznie zdecydowałam, że jednak więcej w niej Renesansu niż Średniowiecza. Ale mam w zanadrzu opowieść o Małgorzacie Beaufort. To jest XV wiek, więc koniec Średniowiecza. I ta powieść nada się bardziej pod względem czasowym do wyzwania :-)
-
cyrysia
2013/01/23 19:09:29
Wiem z pewnego źródła :-)) Że bardzo chcesz przeczytać książkę ,,Katarzyna Aragońska'' i trzymam w kciuki, aby ci się udało zrealizować ten czytelniczy plan, choć trochę czasu będzie trzeba poczekać:-)
Co do powyższej książki, ja niestety nie czuje zainteresowania jej tematyką, dlatego nie będę improwizować, tylko szczerze napiszę, że tym razem jednak spasuje.
-
krainaczytania
2013/01/23 19:14:13
@Cyrysia
No tak. "Krzyczę" na FB, że chcę tę książkę, ale muszę poczekać co najmniej do września, bo wtedy premiera w Polsce ;-) Oczywiście, rozumiem Twój gust i nie namawiam. :-)))
-
wiosenka27
2013/01/23 19:32:08
Tak więc odczucia mam podobne:)
Jeśli chodzi o Katarzynę, rzeczywiście została przedstawiona jako osoba z charakterem, wytrwale dążyła do swojego celu i nie zniechęcały jej żadne nieszczęścia. Jesli chodzi o oszustwo jakiego się dopuściła wobec Henryka jakoś mnie ono nie zszokowało ani nie zgorszyło za to wzbudziła raczej mój podziw jej odwaga. Sądzę, że w tamtych czasach w jej sytuacji nie można było uczynić nic innego chcąc zrealizować swój cel a ona konsekwentnie do niego dążyła. Jeśli chodzi o Henryka to jego postać w tej książce głęboko mnie rozczarowała. Wiedziałam, że nie był dobrym mężem dla Katarzyny ale do tej pory moja wiedza na jego temat pozwalała mi sądzić, że był jednak lepszym człowiekiem niż przedstawiła go P. Gregory. Co do pióra autorki to mogę tylko powiedzieć że jest niesamowicie lekkie. Przeczytałam tę książkę w dwa w weekend a jest ona przecież dość obszerna:)
-
wiosenka27
2013/01/23 19:32:33
Chciałam napisać w dwa wieczory, czyli w weekend:)
-
Gość: ellie, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/01/23 23:17:33
Przechodziłam obok tej książki w księgarni nie raz nie dwa, ale nigdy nie myślałam, aby ją "przygarnąć". Myślę, że teraz to się zmieni i chętnie do niej zaglądnę :)
-
krainaczytania
2013/01/24 09:35:50
@Wiosenka27
Mnie trochę dłużnej zeszło czytanie tej książki, a to z tego powodu, że czytałam jeszcze inną powieść w tym samym czasie. Czasami tak mam, że czytam kilka powieści jednocześnie ;-) Co do postaci Henryka VIII to powiem Ci, że mnie nie rozczarował, a wręcz przeciwnie. Moim zdaniem P. Gregory przedstawiła go zbyt łagodnie. Może stało się tak dlatego, że jego okrucieństwo przyszło z czasem? Pamiętajmy, że Katarzyna była jego pierwszą żoną, on był jeszcze bardzo młody, więc jeszcze wszystkiego się nie nauczył, jeśli chodzi o bycie okrutnym. Mnie zastanawia inna rzecz. Otóż naczytałam się o nim sporo, naoglądałam się też trochę filmów fabularnych i dokumentalnych o nim, i dziwię się, że te wszystkie kobiety tak się do niego garnęły, wiedząc jaki jest naprawdę. Czy wtedy korona była ważniejsza niż zachowanie głowy? Chyba tak.
A Katarzyna to bardzo silna postać. P. Gregory przedstawiła ją jako bardzo silą kobietę pod względem charakteru. Zdeterminowana do granic wytrzymałości, żeby tylko zachować koronę. Potem, kiedy Henryk umieścił ją w klasztorze, żyła w zapomnieniu i pisała pamiętnik. Ja myślę, że te fragmenty, które autorka cytowała w powieści jako jej słowa, są czymś na kształt tego pamiętnika. Może słowa w nim zawarte nie są autentyczne, ale bliskie prawdzie. Teraz będę czytać "Czerwoną królową" - to o matce Henryka VII i babce Henryka VIII, Małgorzacie Beaufort, a potem "Władczyni rzek". Mam też jeszcze kilka innych powieści historycznych innych autorów, więc uczta czytelnicza czeka mnie fantastyczna :-)))
-
krainaczytania
2013/01/24 09:41:14
@Ellie
Polecam nie tylko tę powieść P. Gregory. Bardzo dobra jest też jej trylogia o rodzie Laceyów: "Dziedzictwo", "Dziecko szczęścia" i "Meridon". Czytałam całą, więc mogę polecić z czystym sumieniem. Jeśli chodzi o dynastię Tudorów, to oprócz "Wiecznej księżniczki" czytałam jeszcze "Błazna królowej". To z kolei o córce Katarzyny Aragońskiej i Henryka VIII, Marii I Tudor, zwanej "Krwawą". Dla mnie powieści historyczne są bezcenne i często po nie sięgam. A P. Gregory jest mistrzynią w ich pisaniu. Jeżeli lubisz tego rodzaju literaturę, to polecam Ci również powieści naszej rodzimej autorki - Renaty Czarneckiej. Ostatnio czytałam "Królową w kolorze karminu". Niesamowita lektura :-)))
-
2013/01/24 16:46:53
Dobrze się czyta tekst pisany z takim zaangażowaniem. Ja pamiętam tylko film o żonach Henryka VIII, a Katarzyna Aragońska była bohaterką pierwszego odcinka.
-
polonisty
2013/01/24 23:36:13
aż 6 dałaś:) to znaczy, że chyba warto poszukać. ale u nas nie ma:( też "obserwuję" tę autorkę:)
-
krainaczytania
2013/01/25 10:19:36
@Nutta
Oj, zaangażowałam się w ten tekst i to bardzo. Ja po prostu "wariuję" jak mam napisać coś historycznego. Ja dopiero będę zabierać się za oglądanie serialu, więc może jak już obejrzę, to napiszę z niego recenzję :-)
-
krainaczytania
2013/01/25 10:21:15
@Polonisty
W kwestii książek P. Gregory nigdy nie mam wątpliwości jaką ocenę wystawić. Jej powieści są rewelacyjne. Sama się przekonaj, jak już coś znajdziesz ;-)


Kornel Makuszyński - Patron Bloga





Napisz do mnie
Kraina Czytania





Follow on Bloglovin






Kraina Czytania
on Google+



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Lubię czytać


Co czytać?