Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem ... - Kornel Makuszyński
Blog > Komentarze do wpisu

Aktorka drugiego planu

 

Karolina Wilczyńska

 

             Ta druga

 

 

 

 

Wydawnictwo: REPLIKA
Zakrzewo 2011

 

 

 

 

Bardzo rzadko trafiam na książki, które już od pierwszej strony mnie zaskakują. Przeważnie jest tak, że akcja danej powieści musi się dobrze rozwinąć, żebym mogła stwierdzić, że zostałam przez autora/autorkę pozytywnie zaskoczona. W przypadku Tej drugiej stało się coś nieprawdopodobnego. Książka nie tylko wzbudziła we mnie pozytywne emocje, ale także skłoniła do swego rodzaju przemyśleń. Już dawno nie miałam w ręce historii, która wyłączyłaby mnie z życia na kilka godzin.

Może zacznijmy od tego z czym, a właściwe z kim większości z nas kojarzy się „ta druga”? Otóż, bez wątpienia z kochanką męża, z kobietą, która z premedytacją rozbija z pozoru udane małżeństwo, wchodzi w nie z butami, nie przestrzegając żadnych zasad. Krzywdzi nie tylko żonę, ale także dzieci i dobrze się z tym czuje, bo przecież miłość jest najważniejsza. I tak właśnie pomyślałam sobie, sięgając po książkę Karoliny Wilczyńskiej. Czytając opis na okładce stwierdziłam, że czeka mnie opowieść o klasycznym małżeńskim trójkącie. Uznałam, że na kartach powieści spotkam niewiernego męża, pogrążoną w depresji żonę i „tę drugą” – kobietę bez skrupułów. Jakież było moje zdziwienie, kiedy ową kobietą bez skrupułów wcale nie okazała się być kochanka niewiernego męża! Niemniej fakt, kim jest owa dama niech pozostanie tajemnicą. 

Głównymi bohaterami powieści są Lena Lewandowska i jej mąż Tomasz oraz „ta druga”. Lena i Tomasz to kochające się małżeństwo przed czterdziestką, które los obdarzył córką o imieniu Kasia. Drogi życiowe Leny i „tej drugiej” skrzyżowały się wiele lat temu. Na początku dla młodziutkiej wówczas Leny ich znajomość wydawała się być spełnieniem jej najskrytszych marzeń. Dziewczynę wychowywała jedynie starzejąca się babcia. Rodziców nigdy nie poznała. Tak więc pojawienie się „tej drugiej” było dla niej czymś najcudowniejszym na świecie. Jednak tylko do pewnego czasu. Moment narodzin Kasi wszystko zmienił. Od tej chwili relacje pomiędzy Leną a „tą drugą” uległy, delikatnie mówiąc, znacznemu ochłodzeniu. I taka sytuacja ma miejsce przez lata. Lena staje się aktorką drugiego planu. Przez cały ten czas to „ta druga” gra pierwsze skrzypce nie tylko w życiu jej męża, ale również dorastającej córki, natomiast ona sama żyje w jej cieniu. Dla „tej drugiej” Tomasz jest w stanie poświęcić bardzo wiele, a może nawet wszystko, co osiągnął w życiu. Co takiego musi się stać, aby sytuacja uległa zmianie? Czy „ta druga” naprawdę chce rozbić małżeństwo Leny i zabrać jej to, co kobieta kocha najbardziej na świecie? A może to Lena popełnia błąd i źle ocenia sytuację?

(…) Dziś jasno widzę wszystkie jest podstępy, nie daję się zwieść. Przeanalizowałam skrupulatnie nasze relacje i odkryłam dwulicowość tej kobiety. Najchętniej pozbyłabym się jej z naszego życia, a tymczasem wszystko wskazuje na to, że właśnie ja będę się nią opiekować. Będę to robiła najlepiej jak potrafię i tylko ja będę wiedziała, że nie dla niej się poświęcam, a dla Tomasza. To będzie moja tajemnica, no może jeszcze ona się domyśli, zobaczy prawdę w moich oczach, ale tylko pod warunkiem, że się obudzi. Będzie ode mnie zależna, przynajmniej przez jakiś czas, będzie musiała leżeć, odczytywać z oczu moje prawdziwe uczucia i cierpieć tak, jak ja przez nią cierpiałam. Stanie się jeszcze jednym moim obowiązkiem i świadoma tego nie zazna spokoju. A ja wypełnię ten przykry obowiązek bez słowa skargi. Tomasz mi tego nie zapomni, stanę się wreszcie dla niego ważna, a może nawet najważniejsza (…)*

Lena przez cały czas obwinia „tę drugą” o wszystko złe, co przytrafiło się w jej życiu małżeńskim, nie dostrzegając niczego niepokojącego w swoim własnym zachowaniu. Bo przecież do konfliktu potrzeba dwóch osób, a Lena ewidentnie uważa, że wina leży tylko i wyłącznie po stronie „tej drugiej”. Dlaczego? Co takiego zrobiła jej ta kobieta, że tak bardzo jej nienawidzi?

Ta druga to przede wszystkim opowieść o życiu, poruszająca problem, który nie jest obcy wielu kobietom, które posiadają własne rodziny. Jest to także opowieść o przemianie. Czytelnik może na bieżąco obserwować jak zmienia się postawa głównej bohaterki. Ponieważ akcja powieści cofa się do lat, kiedy Lena była jeszcze młodą dziewczyną, jej życie można podzielić na etapy, a każdy z nich niesie w sobie pewne przesłanie. Nie zawsze jest tak, że wszystko to, o czym marzymy przyniesie nam szczęście, a przynajmniej nie będzie to szczęście, które przyjdzie do nas samo. Najczęściej musimy je sobie sami wypracować, a potem pielęgnować je każdego dnia.

Myślę, że w całej tej powieści najważniejsze jest to, iż Autorka uświadamia czytelnikowi, że nierzadko nie mamy racji, oceniając innych powierzchownie. Nie zadajemy sobie trudu, aby zagłębić się w daną sytuację, lecz oceniamy ją po pozorach, a to może wielokrotnie być bardzo krzywdzące dla tych, z którymi żyjemy na co dzień. Tak więc zanim wyrobimy sobie o kimś własne zdanie, trzeba najpierw sprawdzić, czy na pewno mamy rację. Mówi się, że pozory mylą. Ta powieść jest tego doskonałym przykładem. Lena Lewandowska musi doznać pewnego rodzaju wstrząsu, aby móc zrozumieć jaka jest prawda, bo do tej pory uważała, że prawda jest tylko jedna, czyli ta, którą ona sama sobie wykreowała. W Lenie jest też wiele egoizmu, z którego musi się wyleczyć. Praktycznie przez cały czas myśli jedynie o sobie, choć wielokrotnie wmawia sobie, że tak nie jest. Twierdzi, że Tomasz i Kasia są dla niej najważniejsi. To ich kocha najbardziej na świecie i to ich szczęścia pragnie. Jednak nie pyta ich, czy oni także chcą być szczęśliwi według jej schematu.

Dla mnie Ta druga to jedna z tych „mądrych” powieści obyczajowych, które skłaniają do myślenia i zastanowienia się nad własnym postępowaniem. Sięgając po tę książkę liczyłam na to, że czeka mnie literatura łatwa, lekka i przyjemna, czyli innymi słowy takie „babskie czytadło”, a otrzymałam dojrzałą lekcję życia. Ta pozycja jest też doskonałym przykładem na to, że nie należy oceniać książki ani po okładce, ani też po tytule, bo w ten sposób można stracić naprawdę wartością lekturę. Chcę jeszcze zwrócić uwagę na doskonały warsztat pisarski Karoliny Wilczyńskiej. Język, jakiego używa Autorka z jednej strony jest bardzo bogaty, a z drugiej tak płynny, że powieść czyta się bardzo szybko. Poza tym nie ma w niej zbędnych opisów. Karolina Wilczyńska skupia się na kwestiach istotnych, głównie są to emocje bohaterów. Czytelnik może zajrzeć w głąb ich umysłów i na bieżąco obserwować ich uczucia adekwatnie do sytuacji. Nie ma tutaj żadnych skomplikowanych schematów. Wszystko jest proste, choć wcale nie oznacza, że banalne.

Na koniec dodam jeszcze, że książka w 2011 roku została wyróżniona w Ogólnopolskim Konkursie Literackim – Świat Kobiety. Uważam, że wyróżnienie w pełni zasłużone. Natomiast fakt, że książka stała się bestsellerem również mnie nie dziwi. 

 

 

Moja ocena: 5/6

 



* K. Wilczyńska, Ta druga, Wyd. Replika, Zakrzewo 2011, s. 61-62.

 

 

 

prawa autorskie zastrzeżone



niedziela, 27 stycznia 2013, krainaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
avo_lusion
2013/01/27 17:57:22
Uważam, że pisanie o zwykłych emocjach jest najciekawsze i równocześnie trudne - łatwo przecież znudzić czytelnika. Skoro tej autorce udało się ciebie tak bardzo zaciekawić, to znaczy, że ma wielki talent. Cieszę się, że książka stała się bestsellerem. Będę na nią polowała w bibliotece.
-
felicja79
2013/01/27 18:26:42
Czytałam o tej książce dużo dobrego, ale po przeczytaniu Twojego tekstu zmieniłam o niej zdanie. Napisałaś tak ciekawie o głębi fabuły i przesłaniu, że tak jak Avo_lusion zaraz zaczynam polowanie na "Tę drugą"! Dzięki :-).
-
krainaczytania
2013/01/27 18:32:36
@Danusia
Zgadzam się z Tobą. Książka jest taka życiowa, taka prawdziwa, bo porusza problem, który nie jest obcy wielu rodzinom. Mam nadzieję, że ją znajdziesz i wywrze na Tobie równie silne wrażenie jak na mnie :-)
-
krainaczytania
2013/01/27 18:35:14
@Felicja
Ja to mam talent przekonywania, nie? ;-) A poważnie, to powieść jest niesamowita. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to romans, taki małżeński trójkącik, a prawda jest zupełnie inna. Sprawdź sama :-)
-
ksiazkowka
2013/01/27 19:12:44
Zadziwiające, że niemal każda zdradzona osoba nigdy nie widzi w swoim zachowaniu nic złego, co w jakimś stopniu mogło się przyczynić do tego faktu. Łatwiej widzieć siebie jako ofiarę niż doszukiwać się błędów we własnym zachowaniu.
-
cyrysia
2013/01/28 07:16:44
Czytałam i rzeczywiście jest to niezwykle życiowa, poruszająca powieść. Dzięki niej można zupełnie inaczej spojrzeć na własne relacje z najbliższymi.
-
krainaczytania
2013/01/28 09:19:45
@Ewa
Zdradzona? Ale ja nie napisałam w recenzji, że chodzi o zdradę małżeńską. Napisałam, że na pierwszy rzut oka tak to właśnie wygląda. Być może moja recenzja jest nieco tajemnicza, ale właśnie to było moim zamiarem, żeby nie zdradzać szczegółów, które inni recenzenci zdradzili ;-) Właśnie to tak bardzo mnie ujęło w tej powieści. Z pozoru oczywisty fakt, a jednak nie chodzi o zdradę. Przeczytaj, a sama się przekonasz :-)
-
krainaczytania
2013/01/28 09:20:47
@Cyrysia
Zgadzam się z Tobą. Historia opowiedziana w tej książce jest po prostu wyjęta z życia i waśnie to czyni ją tak wyjątkową :-)
-
ksiazkowka
2013/01/28 12:43:14
Najwyraźniej Cię źle zrozumiałam - przepraszam. :) Z marszu cała ta historia przedstawiła mi się jako opowieść ze zdradą w tle właśnie. :) A jak już o tym pomyślałam tak zaczęłam pisać, co o tym myślę. ;)
-
polonisty
2013/01/28 18:50:56
coś tam słyszałam o tej książce i o tej "drugiej" he he. jest u mnie:) może się skuszę...
-
krainaczytania
2013/01/29 10:12:37
@Ewa
Nic się nie stało :-) Czasami tak jest, że coś czytamy pobieżnie, a w głowie mamy coś zupełnie innego ;-) Tak jak napisałam. Ta książka nie jest o zdradzie małżeńskiej i to jest w tym najfajniejsze, bo zaskakuje, kiedy już zaczniemy czytać :-)
-
krainaczytania
2013/01/29 10:23:53
@Polonisty
A skuś się, zwłaszcza że już kiedyś u siebie pisałaś o "tej drugiej", o ile dobrze pamiętam. ;-) To była książka p. Małgorzaty Kursy ;-)
-
krainaczytania
2013/01/29 11:53:54
@Ewa
A tak jeszcze nawiązując do Twojej poprzedniej wypowiedzi, to uważam, że wina za zdradę w związku przeważnie leży gdzieś pośrodku. Ale po to wyposażono człowieka w aparat mowy, żeby mógł z niego korzystać. I dlatego, jeśli pojawia się w związku problem, to należałoby o nim porozmawiać z żoną/mężem czy partnerką/partnerem, zamiast od razu wskakiwać do obcego łóżka. Bo to takie trochę infantylne jest, szczególnie jeżeli dotyczy ludzi w pełni dorosłych. Uważam, że lepiej najpierw zakończyć jeden związek, żeby potem móc rozpocząć kolejny.


Kornel Makuszyński - Patron Bloga





Napisz do mnie
Kraina Czytania





Follow on Bloglovin






Kraina Czytania
on Google+



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Lubię czytać


Co czytać?