Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem ... - Kornel Makuszyński
Blog > Komentarze do wpisu

Wyczyszczona pamięć

 

Mirjam Mous

 

            Boy 7

 

 

 

Wydawnictwo: DREAMS
Rzeszów 2012
Tytuł oryginału: Boy 7

 

 

 

Świat idzie z postępem. Ludzie wciąż podejmują nowe wyzwania. Eksperymentują niemalże w każdej dziedzinie życia. Przypomnijmy sobie chociażby ostatni skok z przestworzy austriackiego spadochroniarza, Felixa Baumgartnera. I tu pojawia się pytanie. Czy na pewno te wszelkiej maści eksperymenty służą dobru ludzkości? A może w którymś momencie okaże się, że są one jedynie zagrożeniem dla człowieka, bo nie będziemy już mogli nad nimi zapanować? Tego na razie nie wiemy. Tylko, co stanie się, jeżeli pewnego dnia obudzimy się w miejscu, którego nie znamy, a nasz mózg zostanie wyczyszczony z pamięci? Nie będziemy mieć wspomnień, ponieważ wcześniej ktoś wbrew naszej woli dokładnie zadba o to, abyśmy nie pamiętali nawet naszych imion!

Taki właśnie los spotyka głównego bohatera powieści pod tytułem Boy 7 autorstwa holenderskiej pisarki, Mirjam Mouse. Pewnego dnia chłopak budzi się w nieznanym mu miejscu, nie mając najmniejszego pojęcia jak się tutaj znalazł. Nie pamięta, kim jest ani gdzie mieszka. Nie potrafi przypomnieć sobie, czy ma rodzinę, przyjaciół, znajomych. Jego amnezja nie obejmuje jednak takich kwestii jak obsługa komputera czy telefonu komórkowego. Ba, kiedy jego palce dotykają klawiatury komputera, czuje, że tego mu było trzeba. Ta czynność jest mu niezwykle znajoma. Jednak mimo to pomocy wezwać nie może. Dlaczego? Otóż, dlatego, że jego własny głos nagrany na poczcie głosowej ostrzega go przed tym: „Cokolwiek się stanie, pod żadnym pozorem nie dzwoń na policję.”

(…) Nie wiedziałem, kim jestem, gdzie się znajduję i jak trafiłem na to odludzie. Czułem tylko, że głowa mi pęka. Tak jakby ktoś za pomocą młotka usunął mi wszystkie wspomnienia – i niezależnie od tego, jak bardzo się starałem, nie mogłem ich odzyskać. Nagle wszystko stało się niepewne, zaszyfrowane i podejrzane. Byłem tam, ale i nie byłem, a to masakryczne uczucie. Gorzej niż masakryczne. Szczerze mówiąc, ze strachu prawie narobiłem w portki – dżinsy z postrzępionymi nogawkami, które również nie wydały mi się znajome. Pragnąłem znaleźć się w bezpiecznym miejscu, marzyłem o łóżku albo w ostateczności o jamie, w której mógłbym się skryć, ale na tej rozległej, pożółkłej łące nie było żadnego bezpiecznego miejsca. Żadnego domu, gospodarstwa, nawet żadnej stodoły. Jedynie niekończąca się asfaltowa droga, przepoławiająca asfaltowy krajobraz (…)*

Chłopak przeszukuje też swój plecak, jednak jego zawartość nic mu nie mówi. Wtem zauważa na drodze samochód, a za jego kierownicą dostrzega młodą dziewczynę. Czuje się tak, jak gdyby owa dziewczyna spadła mu z nieba. Teraz wie, że będzie mógł liczyć na pomoc. Lecz czy na pewno Lara Rogers jest tą, za jaką uważa ją Sam Waters, bo tak brzmi prawdziwe nazwisko tego piętnastoletniego chłopaka z wyczyszczoną pamięcią?  Dziewczyna zabiera go do swojego domu, gdzie mieszka wraz z ciotką. Niemniej Sam, choć pozbawiony pamięci i wspomnień, jest czujny i nie mówi jej wszystkiego. Sytuacja jeszcze bardziej komplikuje się, kiedy dom Lary i jej ciotki odwiedza pewien policjant o nazwisku Jones. Kim jest ten człowiek i co łączy go z Samem Watersem? I dlaczego Sam Waters nazywa się teraz Boy Seven?

Książkę przeczytałam w jeden wieczór. Początkowo błędnie przyjęłam, że jest to literatura fantasy. Tak naprawdę powieść z literaturą fantasy ma niewiele wspólnego. Książka jest thrillerem medycznym przeznaczonym dla młodzieży. Historia Sama Watersa to przede wszystkim opowieść o przyjaźni, silnej woli i potrzebie walki, nawet jeśli szanse na powodzenie są znikome. Wbrew swojej woli chłopak staje się częścią pewnego eksperymentu medycznego, który tak naprawdę prowadzi do zagłady młodych ludzi, zamiast pomagać. Na przykładzie głównego bohatera dokładnie widać jak wiele jest w stanie wytrzymać umysł człowieka. Fakt, że teoretycznie jesteśmy komuś podporządkowani, wcale nie musi oznaczać, że tak jest w istocie. Jednak, aby tak się stało potrzeba samozaparcia i silnej woli. A tego Samowi Watersowi nie brakuje. Pomimo że inni już dawno odpuścili i dali się zniewolić, on nadal walczy otoczony wrogami. Nie wie, komu może ufać, a komu nie. Tak naprawdę chłopak nie ufa nawet samemu sobie, ponieważ nie wie, czego dopuścił się zanim trafił na tę tajemniczą łąkę.

Ta książka pokazuje też jak zgubna może być nauka, jeśli nie zostanie ona wykorzystana w rozsądny sposób. Kiedy straci się nad nią kontrolę, może doprowadzić do tragedii wielu ludzi. Myślę, że właśnie to stanowi główne przesłanie tej książki. Ponieważ jest ona adresowana do młodzieży, która za jakiś czas weźmie na siebie odpowiedzialność za wszelkiego rodzaju eksperymenty naukowe, Autorka chciała w ten sposób uczulić ludzi młodych i zmusić ich do zastanowienia się nad tym, czy warto za wszelką cenę eksperymentować z czymś, co nie jest do końca znane. Na pewno nie wolno przesadzać z eksperymentowaniem, jeśli w grę wchodzi człowiek, ponieważ wtedy istnieje spore prawdopodobieństwo, że nauka obróci się właśnie przeciwko niemu.

Boy 7 to z całą pewnością kolejna „mądra” książka dla młodzieży, jaką miałam okazję przeczytać w ostatnim czasie. Oby więcej takich pozycji trafiało na polski rynek wydawniczy. I oby młodzi ludzie nie czytali tych książek pobieżnie, ale poświęcali im więcej czasu, zastanawiając się nad sensem ich przekazu. Polecam tę pozycję nie tylko młodzieży, ale także starszym czytelnikom. Naprawdę warto sięgnąć po tę książkę.

 

Moja ocena: 5/6

 



* M. Mous, Boy 7, Wyd. Dreams, Rzeszów 2012, s. 7.

 

 

prawa autorskie zastrzeżone



czwartek, 18 października 2012, krainaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
ksiazkowka
2012/10/18 13:00:41
Brrr...Przerażające obudzić się z rana i...nie wiedzieć nic o sobie...To książka dla mnie. :)
-
krainaczytania
2012/10/18 13:01:56
@Ewa
No wreszcie trafiłam w Twój gust :-) Ufff... co za ulga ;-)
-
felicja79
2012/10/18 20:23:18
Zaciekawiłaś mnie :-). Lubię książki z zagadkami i z przesłaniem.
-
polonisty
2012/10/18 23:05:51
hmmm... do mnie akcja jakoś nie przemawia, nie wiem czemu, bo ja lubię książki dla młodzieży...
-
krainaczytania
2012/10/19 09:18:42
@Felicja
Mnie się ta książka podobała. Szybko się czyta i trzyma w napięciu :-)
-
krainaczytania
2012/10/19 09:20:18
@Polonisty
Jeśli nie lubisz thrillerów, to raczej Ci się nie spodoba. Prawdę powiedziawszy, po raz pierwszy spotykam się z thrillerem medycznym napisanym dla młodzieży. Dla mnie to jest swego rodzaju nowość. No i oczywiście nie ma tutaj wątków romansowych ;-)
-
2012/10/21 11:07:30
Raczej biblioteki nie zwracają uwagi na holenderskich pisarzy. A szkoda, bo powieści, które przyciągnęłyby młodzież wciąż mało.
-
krainaczytania
2012/10/21 13:57:53
@Nutta
Na szczęście moja biblioteka zwróciła uwagę i to najważniejsze :-) A wartościowych powieści dla młodych faktycznie jest niewiele. Te wszystkie wampiry i wilkołaki to raczej nie są wartościowi bohaterowie literaccy.


Kornel Makuszyński - Patron Bloga





Napisz do mnie
Kraina Czytania





Follow on Bloglovin






Kraina Czytania
on Google+



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Lubię czytać


Co czytać?