Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem ... - Kornel Makuszyński
Blog > Komentarze do wpisu

Święty głupiec Tudorów

 

Philippa Gregory

 

         Błazen królowej

 

 

 

Wydawnictwo: KSIĄŻNICA
Katowice 2009
Tytuł oryginału: The Queen’s Fool
 

 

 

Święty głupiec. Kim jest osoba tytułowana w ten dość obraźliwy sposób? Otóż, to nie kto inny, jak tylko człowiek obdarzony darem przepowiadania przyszłości. Przynajmniej tak twierdzono w XVI wieku. Takim właśnie „świętym głupcem” jest Hannah Green, kilkunastoletnia Żydówka, która w 1548 roku przybywa wraz z ojcem do Anglii, próbując odnaleźć w niej schronienie przed Inkwizycją, która w Hiszpanii zatacza coraz szersze kręgi, pochłaniając tysiące niewinnych ofiar. Hannah wciąż ma przed oczami obraz płonącego stosu, a na nim konającą w niewyobrażalnych bólach matkę. Ojciec dziewczyny jest drukarzem i księgarzem. Hannah pomaga mu w księgarni przy drukowaniu i sprzedaży książek, a czasami pełni rolę gońca, roznosząc po domach zamówione przez klientów książki.

Z dynastią Tudorów Hannah styka się po raz pierwszy jeszcze jako bardzo mała dziewczynka, kiedy ojciec wysyła ją z książkami do samego Thomasa Seymoura, męża Katarzyny Parr, która wyszła za niego za mąż po śmierci swojego poprzedniego męża, Henryka VIII Tudora. Tamtego dnia mała Hannah jest świadkiem sceny, której nigdy nie powinny ujrzeć jej oczy. Widzi jak czternastoletnia wówczas Elżbieta Tudor bezwstydnie uwodzi Thomasa Seymoura. Wtedy też po raz pierwszy dziewczynka dowiaduje się o swoim niezwykłym darze, przepowiadając Seymourowi szafot.

Mija kilka lat. Do księgarni Oliviera Greena przychodzi dwóch nieznajomych mężczyzn. Jednak Hannah doskonale wie, że jest ich trzech, ponieważ jeden z nich to Anioł. Mężczyznami tymi są Robert Dudley i John Dee, okultysta i astrolog, a także badacz wiedzy tajemnej. Poszukują oni pewnych książek. Niemniej księgarz, mając w pamięci to, co jeszcze nie tak dawno przyszło mu przeżywać w Hiszpanii, wie, że nie może ujawniać całego swojego zbioru. Są książki, za których posiadanie można bardzo łatwo trafić do Tower, a stamtąd już tylko na szafot. Nowo przybyli od razu zwracają uwagę na Hannah, która robi wszystko, aby nie rzucać się w oczy. Jednak bez skutku. Mężczyźni niemalże natychmiast dostrzegają dziewczynkę w chłopięcym ubraniu próbującą ukryć się przed nimi. Po kilku dniach Hannah musi dostarczyć zamówione przez mężczyzn książki. Kiedy odwiedza królewski dwór, ci od razu proponują jej funkcję królewskiego błazna, uważając, że dziewczyna świetnie się do tego nadaje. Praktycznie wygląda jak chłopak, nosi chłopięcą liberię i zapewne nikt nie będzie traktował jej inaczej, jak tylko królewskiego błazna lub świętego głupca. Zarówno Hannah, jak i jej ojciec pomysłowi Dudleyów są stanowczo przeciwni. Nie wiedzą jednak, że za tą propozycją kryje się coś więcej. Otóż, młody król Edward VI Tudor jest praktycznie umierający i lada dzień może pożegnać się ze światem żywych. Jego następczynią zgodnie z wolą Henryka VIII Tudora ma zostać jego najstarsza siostra Maria, a w razie jej śmierci tron powinna objąć Elżbieta. Tak oto zawiązuje się spisek, uknuty w głównej mierze przez Roberta Dudleya i jego ojca, Johna, który w konsekwencji doprowadza do oddania tronu lady Jane Grey (przyp. bratowa Roberta Dudleya), zaś Maria w tej sytuacji musi sama walczyć o koronę. Elżbieta nie jest jeszcze brana pod uwagę. Jaka w tym wszystkim rola Hannah? Otóż, dziewczyna wbrew swojej woli staje się szpiegiem. Od tej chwili jej życie jest w wielkim niebezpieczeństwie. Jeżeli zostanie zdemaskowana, oskarżą ją o zdradę stanu. W dodatku nie wyznaje wiary katolickiej, a to również grozi śmiercią, zwłaszcza wtedy, gdy na tronie w końcu zasiada Maria I Tudor.

Philippa Gregory nie była mi znana do tej pory. Jest to moje pierwsze spotkanie z jej twórczością. Pierwsze, ale na pewno nie ostatnie. Niedawno pisałam o książce, która poruszała bardzo podobną tematykę. Tam była mowa o Elżbiecie I Tudor i jej fanatycznej miłości do Roberta Dudleya. Oczywiście mam tutaj na myśli powieść Victorii Holt pod tytułem Mój wróg, królowa [klik]. Czytając Błazna królowej miałam wrażenie, że czytam część pierwszą tamtej powieści, choć za każdą z nich stoi inne nazwisko. Jednak proszę pamiętać, że te dwie historie nie mają ze sobą nic wspólnego. To jest tylko moje prywatne spostrzeżenie.

W niniejszej książce akcja skupia się w głównej mierze na osobie Marii I Tudor oraz jej młodszej siostrze Elżbiecie. Obydwie kobiety staczają ze sobą zaciętą walkę o tron. Ich koncepcje rządzenia krajem diametralnie różnią się od siebie. Maria to krwawa królowa, która fanatycznie broni wiary chrześcijańskiej i każdego, kto choćby zdradzał minimalne oznaki innowierstwa rzuca na pożarcie płomieniom ognia. Oczywiście wszystko to czyni w imię Boga i obrony Jego Imienia. Wydawać by się mogło, że tak okrutna kobieta nie jest zdolna do żadnych głębszych uczuć. Owszem, jest. Jej doradcy wciąż wywierają na niej presję, żeby w końcu wyszła za mąż, by spłodzić następcę tronu. Wybór pada na hiszpańskiego księcia Filipa II Habsburga, w którym królowa zakochuje się już w chwili, gdy posłańcy pokazują jej portret przyszłego męża. Choć książę jest sporo od niej młodszy, to jednak nie przeszkadza jej to w obdarzeniu go wielkim uczuciem i poślubieniu go. Niedługo potem pojawia się niewyobrażalne pragnienie posiadania potomka, które w konsekwencji doprowadza ją do obłędu.

A jaka jest Elżbieta? Córka Anny Boleyn jest przebiegła i dobrze wie kogo owinąć sobie wokół palca, aby czerpać z tego korzyści. Tak właśnie czyni z Robertem Dudley’em. Jej spojrzenie na katolicyzm jest zgoła odmienne niż jej starszej siostry. Elżbieta pragnie zapewnić swoim poddanym swobodę w wyznawaniu wiary. Kiedy już zasiądzie na tronie, nie chce plamić rąk krwią niewinnych ludzi, którzy w mniemaniu córki Katarzyny Aragońskiej nie są nikim innym, jak tylko zwykłymi heretykami. Jak zakończy się ta siostrzana walka? Zapewne wielbiciele historii doskonale o tym wiedzą. Jednak nie zaszkodzi sięgnąć po Błazna królowej, aby jeszcze raz się o tym przekonać.

 

rząd górny (od lewej): Maria I Tudor, Filip II Habsburg, Elżbieta I Tudor, Edward VI Tudor
rząd dolny (od lewej): Robert Dudley, lady Jane Grey, John Dudley, John Dee

 

Postać Hannah Green oraz jej rodziny, to czysta fikcja literacka i o tym należy pamiętać podczas czytania tej książki. Jednak pozostałe postacie historyczne są już autentyczne. Autorka powieści sama przyznaje, że podczas jej pisania wiedzę czerpała w sposób bezpośredni lub pośredni od wybitnych znawców historii szesnastowiecznej Anglii. Korzystała z licznych publikacji dotyczących tamtego okresu, gdyż chciała w sposób jak najbardziej wiarygodny przedstawić charakter tamtych wydarzeń, czyli Inkwizycję, spisek skierowany przeciwko królowej Marii I Tudor, czy też wydarzenia w Calais, gdzie miała miejsce krwawa walka z Francuzami. Niemniej jednak, prawdą jest, iż w okresie opisanym przez Autorkę zarówno w Londynie, jak i w całej Europie żyła dość spora społeczność żydowska, która dzielnie broniła swojej wiary i przekonań.

Sama Hannah Green to osoba niezwykłej odwagi. Choć jest jeszcze bardzo młoda i boi się konsekwencji swoich działań, to jednak nie cofa się przed niczym. Wiernie służy królowej, podziwia jej młodszą siostrę oraz darzy swoją młodzieńczą miłością Roberta Dudleya i jest w stanie zrobić dla niego niemalże wszystko. Przy okazji recenzji powieści Victorii Holt pisałam już, że Robert Dudley był mężczyzną o nieprzeciętnej urodzie, który rozkochiwał w sobie wszystkie damy dworu. Dziś może wydawać się to dziwne, patrząc na jego portret. Kiedy trzeba było, potrafił też być okrutnym. Dla Hannah praktycznie do samego końca pozostał tym, dla którego zrobiłaby wszystko oprócz oddania mu siebie. Jest chyba jedyną, która potrafi mu się oprzeć, choć bardzo wiele ją to kosztuje. Czytelnik widzi, jak dziewczyna dorasta i staje się coraz bardziej odpowiedzialna. Z młodej „chłopczycy” zamienia się w dojrzałą kobietę pragnącą rodzinnego szczęścia.

Jestem zachwycona tą książką i zamierzam pokusić się o przeczytanie kolejnych powieści historycznych tej Autorki. Philippa Gregory sprawiła, że na trzy wieczory przeniosłam się w odległe czasy szesnastowiecznej Anglii i poznałam ludzi, którzy z jednej strony mogą fascynować, a z drugiej przerażać. Zapewne moje odczucia byłyby zgoła inne, gdybym nie była wielbicielką powieści historycznych. Polecam tę książkę wszystkim miłośnikom historii oraz tym, którzy czas od czasu odkrywają w sobie potrzebę przeniesienia się w inną rzeczywistość i cofnięcia się o kilkaset lat wstecz. Philippa Gregory w oparciu o zebrane przez siebie materiały historyczne stworzyła postacie realne, jakby nadal żyjące wśród nas. Być może ich cechy charakteru nie są do końca takie, jak ich pierwowzór, jednak na tyle wyraźne, iż można śmiało przypisać im autentyczność. Ta książka dostarcza nie tylko wiedzy historycznej, ale również emocji związanych przede wszystkim z osobą Hannah Green i jej szpiegowską działalnością. 

 

Moja ocena: 6/6

 

 

źródło zdjęć: na licencji Creative Commons

 

prawa autorskie zastrzeżone

sobota, 08 września 2012, krainaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/09/08 22:19:51
Philippa Gregory zbiera pozytywne recenzje. Fikcja literacka jednak musi być wpisana w tło, a ono może zachęcać do poznawania epoki. Miłych poszukiwań kolejnych tomów. Chyba biblioteki je mają.
-
felicja79
2012/09/08 22:29:29
Twoja opowieść o tej książce bardzo mnie zaciekawiła. Zamierzam sięgnąć po książki tej autorki, choć wciaż to odkładam. Kilka pozytywnych recenzji już czytałam.
Czas się przełamać do powieści historycznych :-).
-
polonisty
2012/09/08 23:33:59
dawno czytałam Dziedzictwo tej autorki, zawsze namawiałam czytelniczki do przeczytania:)
-
avo_lusion
2012/09/09 08:27:20
Powieści historyczne to coś wspaniałego. Jak one potrafią wciągnąć!!! Bardzo ciekawy tytuł przedstawiłaś, bardzo! :*
-
wiosenka27
2012/09/09 10:45:09
Natychmiast idę do biblioteki p o tę książkę a jeśli jej nie będzie to przekopię cały internet żeby ją znaleźć. Kocham powieści historyczne, a zwłaszcza te, ktorych akcja dzieje się jeśli nie w Polsce to właśnie w Angli lub Francji.
Dziękuję za ten tytuł.
Pozdrawiam:)
-
krainaczytania
2012/09/09 13:58:46
@Nutta
Przeczytałam kilka recenzji "Błazna królowej" i jak na razie znalazłam tylko jedną negatywną. Jednak była ona zbyt mało konstruktywna i praktycznie nie zwróciłam na nią większej uwagi. U mnie w bibliotece są jeszcze inne książki tej autorki, więc uczta czytelnicza szykuje mi się wspaniała, a przynajmniej taką mam nadzieję :-)
-
krainaczytania
2012/09/09 14:03:32
@Felicja
Przełam się, bo naprawdę warto. Powieści historyczne mają w sobie pewną magię :-) A tak trochę z innej bajki, to w przyszły weekend w moim mieście odbywa się jarmark benedyktyński. Widziałam już program i mojego ukochanego Średniowiecza będzie tam mnóstwo. Między innymi, mają być zawody łucznicze i turniej rycerski. Już się nie mogę doczekać. Może spotkam tam Robina ;-)))
-
krainaczytania
2012/09/09 14:06:20
@Polonisty
Dziękuję za tytuł. Jeszcze nie sprawdzałam czy "Dziedzictwo" jest w mojej bibliotece. Mam nadzieję, że Philippa Gregory nie zawiedzie mnie też w przypadku innych powieści. A wiesz, że ona też pisze książki dla dzieci? Ciekawa jestem czy też o tematyce historycznej :-)
-
krainaczytania
2012/09/09 14:07:34
@Danusia
Zgadzam się. Powieści historyczne są niesamowite :-) Cieszę się, że "Błazen królowej" Cię zainteresował :-)
-
krainaczytania
2012/09/09 14:11:24
@Wiosenka27
Jak nie tę, to może znajdziesz inną książkę tej autorki. Ja zrobiłam błąd, bo kiedy wypożyczałam "Błazna królowej" na półce obok stała też inna pozycja Philippy Gregory. Nie znając jeszcze możliwości autorki pomyślałam, że jedna w zupełności mi wystarczy, bo jeśli się rozczaruję, to nie ma sensu czytać kolejnej jej książki. No i teraz żałuję, że tamtej też nie wzięłam. Również serdecznie pozdrawiam :-)
-
polonisty
2012/09/09 14:32:33
pierwsze słyszę, o tym że pisze dla dzieci! dziedzictwo, dziecko szczęścia i meridon to trylogia, chyba jedyna saga rodu jaka mi się podobała:)
-
krainaczytania
2012/09/09 14:39:14
@Polonisty
Owszem, pisze. Taką informację wyczytałam w jej krótkiej biografii zamieszczonej właśnie w "Błaźnie królowej" :-) Zapiszę sobie te tytuły. Dzięki :-)


Kornel Makuszyński - Patron Bloga





Napisz do mnie
Kraina Czytania





Follow on Bloglovin






Kraina Czytania
on Google+



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Lubię czytać


Co czytać?