Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem ... - Kornel Makuszyński
Blog > Komentarze do wpisu

Dzieci Lebensbornu

 

Catrin Collier

 

            Córka Magdy

 

 

 
Wydawnictwo: PRÓSZYŃSKI I S-KA
Warszawa 2011
Tytuł oryginału: Magda’s Daughter

 

 

 

W dniu 12 grudnia 1935 roku Heinrich Himmler utworzył nazistowską organizację o nazwie Lebensborn, co w polskim tłumaczeniu oznacza Źródło Życia. Organizacja ta miała na celu redukcję liczby aborcji, a tym samym zwiększenie przyrostu naturalnego, którego istotny spadek zaobserwowano w Niemczech po zakończeniu I wojny światowej, podczas której zginęły tysiące młodych mężczyzn. Ta faszystowska instytucja oficjalnie funkcjonowała jako stowarzyszenie o charakterze opiekuńczo-charytatywnym. W swoich założeniach Lebensborn miał stworzyć stosowne warunki w sieci swoich ośrodków do tak zwanego „odnowienia niemieckiej krwi” oraz „hodowli nordyckiej rasy nadludzi” w wyniku właściwej selekcji mężczyzn i kobiet przeznaczonych do rozmnażania się w ramach polityczno-demograficznych założeń faszystowskiej polityki rasowej.

Do ośrodków Lebensbornu trafiały nie tylko żony i kochanki oficerów SS, ale także niezamężne ciężarne kobiety, pod warunkiem, że były w stanie udowodnić, że zarówno one same, jak i ojcowie ich nienarodzonych dzieci byli Aryjczykami. W efekcie otrzymywały one wsparcie i stawały się niezależne od swoich rodzin, jak również wolne od opinii niemieckiego społeczeństwa, które wówczas w dużej mierze kierowało się uprzedzeniami wobec nieślubnych dzieci. Ci, którzy nie potrafili wykazać żadnych związków z SS, trafiali do ośrodków Lebensbornu dopiero po uprzednim badaniu przeprowadzanym przez lekarza SS, którego celem było udowodnienie ich wyższości rasowej. Ta sama procedura obowiązywała w przypadku dzieci przywożonych spoza Niemiec.

Kiedy w 1939 roku faszystowskie Niemcy napadły na Polskę, Lebensborn oficjalnie zarządził, aby dokonywać porwań dzieci „czystych rasowo”. Tego typu politykę prowadzono we wszystkich okupowanych krajach Europy Wschodniej łącznie z ówczesnym Związkiem Radzieckim. Z ulic, szkół, a nawet domów rodzinnych uprowadzano tysiące dzieci, które mogły spełniać nazistowskie kryteria rasowe. Były to dzieci o jasnych włosach, zielonych lub niebieskich oczach, smukłej budowie ciała oraz długiej i wąskiej czaszce. Dzieci te następnie trafiały do ośrodków i szkół Lebensbornu, aby tam zostać zgermanizowanymi. Po zakończeniu tego procesu, dzieci zostawały adoptowane przez rodziny niemieckie, natomiast tym starszym wmawiano, że ich biologiczni rodzice albo nie żyją, albo po prostu się ich wyrzekli. Dzieci, które nie przeszły pomyślnie badań lub sprzeciwiały się germanizacji trafiały do obozów koncentracyjnych.

Niewiarygodne, prawda? Lecz jak najbardziej prawdziwe. Faszystowskie Niemcy były zdolne do najokrutniejszych działań, aby tylko nie dopuścić do wymarcia swojej rasy.

Magda Niklas pochodzi z niewielkiej wsi pod Zamościem. Przed wojną uchodziła za najpiękniejszą dziewczynę we wsi, dlatego nikogo nie zdziwił fakt, że w końcu wzięła ślub z najprzystojniejszym i najbogatszym chłopakiem w okolicy. Adam Janek to podziwiany przez wszystkich gospodarz, który po śmierci rodziców przejął gospodarstwo. Jednak tę rodzinną sielankę przerywa wybuch II wojny światowej i nadchodzi tragiczny rok 1943, który przerwał wszystko. Szczęście Magdy legło w gruzach.

Z dekretu na dekret oraz z powodu powtarzających się konfiskat życie mieszkańców wsi stawało się coraz cięższe, aż w końcu nadszedł pamiętny poranek 1943 roku, kiedy to niemiecki oddział wjechał do wsi czołgami i wozami opancerzonymi. Żołnierze zgromadzili wszystkich w jednym miejscu, po czym wybrali młodych, zdrowych ludzi i kazali im odmaszerować na bok.

Adam Janek, największy posiadacz ziemski w okolicy, został wybrany na rzecznika Polaków. Ze śpiącą Heleną na rękach, która miała wtedy zaledwie trzy tygodnie, podszedł do starszego oficera i zapytał śmiało, dokąd żołnierze zabierają jego sąsiadów. Ten zaś spokojnie dał mu skończyć, po czym wyszarpnął pistolet i go zastrzelił.*

Adam Janek tamtego ranka nie był jedyną ofiarą śmiertelną. Niemcy zabili wówczas jeszcze wielu innych mieszkańców wioski, a pozostałych wywieźli. Magdzie nie pozwolono nawet pochować męża. Zabrali ją wraz z innymi i przetransportowali do III Rzeszy. Po wojnie Magda nie chce już wracać do Polski. Wraz z małą córeczką, Helenką, jedzie do Walii, gdzie osiedla się w niewielkim miasteczku o nazwie Pontypridd. Tam spotyka życzliwych ludzi, którzy pomagają jej zadomowić się w obcym miejscu. Prowadzi sklep z wyrobami mięsnymi i wychowuje córeczkę. I tak mijają lata. Helena dorasta. Kończy szkołę, potem studia, aż wreszcie poznaje mężczyznę swojego życia. Matka dziewczyny to kobieta niezwykle konserwatywna, dlatego też wychowała Helenę w sposób dość staroświecki, jakby zapominając, że czasy się zmieniają i żyją już w latach sześćdziesiątych dwudziestego wieku. Helena wiele rzeczy robi w tajemnicy przed matką, nawet z Ned’em mieszka bez wiedzy Magdy. Dziewczyna wie, że gdyby matka znała prawdę o jej związku, nigdy nie pozwoliłaby na to, aby przed ślubem wkroczył on na tak poważne tory. Oczywiście Ned, pomimo że nie jest katolikiem, jest przez Magdę akceptowany, ale kobieta nie ukrywa, że w grę wchodzi jedynie tradycyjny ślub w kościele. Dla Ned’a fakt ten nie stanowi problemu, ponieważ jego miłość do Heleny jest tak wielka, że godzi się na wszystko.

W miasteczku Magda Janek jest bardzo lubianą osobą. Ma wielu przyjaciół, lecz pomimo to nie zwierza im się za bardzo ze swojej przeszłości. Mówi tylko to, co uważa za słuszne. Dzień ślubu Heleny i Ned’a zbliża się wielkimi krokami. Przygotowania są w toku. Młodzi kupują dom i z niecierpliwością czekają na dzień, w którym będą mogli w nim zamieszkać. W chwili, gdy Helena i Ned cieszą się swoim szczęściem i nowym domem, Magda nagle umiera. Kobieta kończy życie na rękach miejscowego księdza, z którym była bardzo zaprzyjaźniona. Lecz tuż przed śmiercią wypowiada niezwykle tajemnicze słowa. Czyżby dopuściła się w życiu czegoś strasznego? Czy słowa te mają jakikolwiek związek z jej córką?

Śmierć Magdy Janek wstrząsa nie tylko Heleną, ale i całym miasteczkiem. Magda odeszła tak nagle, że nikt nie był na to przygotowany. Ślub Heleny i Ned’a stoi pod wielkim znakiem zapytania. Kiedy dziewczyna podejmuje decyzję o podróży do komunistycznej Polski, wszyscy są wstrząśnięci. Lecz Helena nie daje się przekonać. Jedyne, czego pragnie to złożyć prochy matki do polskiej ziemi. Czy ta podróż do kraju, który jest jej zupełnie obcy sprawi, że życie dziewczyny zmieni się nieodwracalnie? Co takiego czeka na nią za żelazną kurtyną? Jaką tajemnicę przyjdzie jej odkryć? Pytań wiele, ale czy Helenie uda się odnaleźć na nie odpowiedzi?

Niniejsza powieść zaliczana jest do tak zwanych powieści historycznych dla kobiet. Swoją drogą, z tego typu określeniem spotykam się po raz pierwszy i już na wstępie nie mogę się z nim zgodzić, szczególnie w odniesieniu do tej pozycji. Owszem, historii czytelnik spotka w niej sporo, jednak nie do końca fakty, które są tutaj przestawione miały miejsce w rzeczywistości. Obraz II wojny światowej i wszelkie wydarzenia z nią związane są jak najbardziej prawdziwe, jednak komunistyczna Polska przedstawiona jest w sposób niedokładny i zaburzony. Mam wrażenie, że Autorka w żadnym wypadku nie zaczerpnęła swojej wiedzy z rzetelnych źródeł historycznych, a jedynie z ludzkich opowiadań, które nie zawsze są wiarygodne. Mnie, jako polskiego czytelnika, ta kwestia bardzo raziła przy czytaniu książki. Na szczęście polski Wydawca dostrzegł tę wadę i wprowadził adnotację informującą o nieścisłościach pojawiających się w powieści, które wynikają z nieznajomości przez Catrin Collier ówczesnych polskich realiów.

Oprócz powyższego mankamentu, tej powieści nie można niczego złego zarzucić. Fabuła chwyta za serce, a samą książkę czyta się jednym tchem. Główna bohaterka jest młodą kobietą, przed którą świat stoi otworem, lecz bolesna przeszłość jej matki sprawia, że w pewnym momencie jej uporządkowane życie nie jest już takie samo. Dziewczyna nie wie komu wierzyć, a komu nie. Wydaje się, że w tym wszystkim najbardziej cierpi Ned, który pragnie pomóc swojej narzeczonej, a ona stale go odtrąca. Ich wspólna przyszłość nie jest już taka pewna. Rozterki Heleny doprowadzają do tego, że w którymś momencie sama nie wie, kim tak naprawdę jest i jakie wartości powinna wyznawać. Na całą tę sytuację cieniem kładzie się sprawa nazistowskiego Lebensbornu. Ta kwestia ciągnie się niemalże przez całą powieść i wyciska swoje piętno na jej bohaterach.

Społeczeństwo polskie tak mocno doświadczone okrucieństwem II wojny światowej, pomimo upływu lat wciąż nie może zapomnieć i zieje nienawiścią do wszystkiego, co choćby w najmniejszym stopniu przypominało III Rzeszę. Kobiety siłą wywiezione do faszystowskich domów publicznych, teraz traktowane są przez wiejską społeczność jak trędowate. Bardzo wyraźnie widać tutaj zacofanie i specyficzną mentalność, której jeszcze przez wiele lat nie będzie można zmienić. Nawet więzy rodzinne nic nie znaczą wobec własnych przekonań. Widać też zryw do dalszej walki tak charakterystyczny u Polaków od pokoleń. Niegdyś walczono z faszystami, a teraz trzeba podejmować walkę z systemem komunistycznym.

Książkę jak najbardziej polecam pomimo tych nieścisłości, o których pisałam powyżej. Fabuła nie jest naiwna i zmusza czytelnika do myślenia. Dodam jeszcze, że ci, którzy lubią rozwiązywać zagadki wraz z głównym bohaterem nie powinni poczuć się zawiedzeni. 

 

Moja ocena: 5/6

 



* C. Collier, Córka Magdy, Wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2011, s. 132-133.

 

 

prawa autorskie zastrzeżone



czwartek, 13 września 2012, krainaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
felicja79
2012/09/13 19:22:21
Twój wpis bardzo pouczający (i to nie pierwszy raz dowiedziałam się czegoś nowego).
Jeżeli chodzi o książkę to bardzo zainteresowały mnie te wszystkie tajemnice, aż poczułam żal, że wszystkiego nie opowiedziałaś (wiem, wiem, muszę sama przeczytać).
Co do tych nieścisłości, to jednak duży minus.
-
krainaczytania
2012/09/13 19:31:06
@Felicja
Dziękuję za miłe słowa :-) Niestety, nie mogłam opowiedzieć całej fabuły, ale gwarantuję Ci, że wzruszeń ta książka dostarcza i to sporych. Czytałam, że książki tej autorki generalnie chwytają za serce. Muszę sprawdzić czy tak jest naprawdę i jeszcze przeczytać coś jej autorstwa. A nieścisłości? No cóż. Już tego nie zmienimy. Problem w tym, ze starsze pokolenie wie jak było naprawdę i natychmiast to wyłapie. Młodzież niestety zostanie wprowadzona w błąd i lata 60. XX wieku w Polsce będzie postrzegać błędnie. Na szczęście Wydawca stanął na wysokości zadania i sprostował sprawę. Ale czytelnicy w jakimś innym obcym kraju będą postrzegać komunizm w Polsce inaczej niż było naprawdę, chyba że też ktoś zamieści tam sprostowanie.
-
avo_lusion
2012/09/13 19:54:45
Na pewno książka dostarcza wielu wzruszeń, skoro porusza taką tematykę. A II wojna światowa to nieprzebrane źródło okrucieństwa:( Wciąż ciężko mi to pojąć.
-
2012/09/13 20:00:21
Czytałaś "Matkę Wszystkich Lalek" Szwai? Motyw Lebensbornu również w nim występuje.
-
polonisty
2012/09/13 22:59:06
kiedyś czytałam o tych dzieciach, ale nie powieść tylko biografię chyba. ten termin "powieść historyczna dla kobiet" mnie zastrzelił... o.O
-
cyrysia
2012/09/14 08:37:16
Słyszałam o tej książce i nawet zastanawiałam się nad jej nabyciem, ale potem w końcu wybrałam inną powieść. Mimo wszytko, jak tylko będę miała okazję , to chętnie ją przeczytam, gdyż bardzo mnie zaintrygowała twoja recenzja i fakt, iż fabuła chwyta za serce a to już jest bardzo dużo dla czytelnika.
-
krainaczytania
2012/09/14 08:53:01
@Danusia
II wojna światowa i jej następstwa to generalnie pasmo wzruszeń i zarazem złości, że ludzie potrafią być tak bezwzględni i okrutni wobec siebie. Ta książka jest tego przykładem.
-
krainaczytania
2012/09/14 08:55:41
@Nutta
Niestety, nie czytałam M. Szwai żadnej książki jak do tej pory. Jakoś na razie mnie nie ciągnie. Ale skoro porusza sprawy wojenne, to myślę, że warto. Dziękuję za tytuł. Poszukam tej książki :-)
-
krainaczytania
2012/09/14 08:58:41
@Polonisty
Mnie też zdziwiła ta kategoria, która nawiasem mówiąc wcale do mnie nie przemawia. No ale cóż poradzić. Pewnie jacyś znawcy literatury to wymyślili. Problem dzieci Lebensbornu jest dla mnie nie do pojęcia. Tym dzieciakom kradziono tożsamość i nawet jak po latach dowiadywali się prawdy, to było już za późno, żeby coś zmienić.
-
krainaczytania
2012/09/14 09:02:02
@Cyrysia
Ja generalnie mam taki styl pisania recenzji, że zachęcam, a moje recenzje to bardziej artykuły o książkach, dlatego czasami możecie dowiedzieć się z nich jeszcze wielu innych, myślę, że ciekawych, rzeczy. Jeżeli motyw wojny w literaturze do Ciebie przemawia, to nie broń się przed tą książką. Tylko nie przywiązuj uwagi do kwestii komunistycznej, bo tutaj jest ona mocno zniekształcona.


Kornel Makuszyński - Patron Bloga





Napisz do mnie
Kraina Czytania





Follow on Bloglovin






Kraina Czytania
on Google+



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Lubię czytać


Co czytać?