Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem ... - Kornel Makuszyński
Blog > Komentarze do wpisu

Pochód na Sybir według Józefa Ignacego Kraszewskiego

 

Dość wcześnie w życiu Kraszewskiego pojawiło się zagrożenie zesłaniem na Sybir. Choć Pisarz nie podzielił losu zesłańców, to jednak życie go nie oszczędzało pod tym względem. Jak wiadomo, jego córka, Konstancja, była żoną ziemianina, Bolesława Łozińskiego, który w 1863 roku został naczelnikiem Powstania Styczniowego swojego powiatu. Pomimo iż w tym rejonie Wołynia nie doszło do walk zbrojnych, to jednak Łozińskiego aresztowano i skazano na ciężkie roboty na Syberii. Towarzyszyła mu żona wraz z małym dzieckiem, które w drodze zmarło. Za udział w Powstaniu Styczniowym został zesłany na Sybir także brat Kraszewskiego, Lucjan. Pozbawiono go także wszelkich praw szlacheckich.

Józef Kraszewski utrzymywał listowny kontakt z rodziną przebywającą na wygnaniu i mimo własnych kłopotów finansowych, z którymi borykał się w tym okresie, wspierał ich jak mógł. Upadek powstania, a także fala aresztowań oraz wyroków skazujących sprawiły, że Kraszewski aktywnie zaangażował się w sprawy polskich wygnańców. Jednym ze sposobów działania na rzecz sybiraków było przekazywanie informacji o życiu więźniów syberyjskich, czyli o ich biedzie i upokorzeniu. W Atheneaum, którego Pisarz był redaktorem, ogłosił fragmenty Wspomnień z podróży do Syberii, pobytu w Berezowie i w Swatowie autorstwa Ewy Felińskiej, skazanej za udział w spisku Konarskiego. Był też wydawcą wspomnień pod tytułem Z Syberii autorstwa anonimowego zesłańca. Kraszewski napisał również przedmowę do książki Dziesięć lat niewoli moskiewskiej Adolfa Jabłońskiego. Relacje z doświadczeń syberyjskich zamieszczał także w Rachunkach. Bardzo często zaznaczał, iż stara się nie zmieniać wspomnień zesłańczych ani nawet komentować, aby w ten sposób poprzez swoją bezpośredniość silniej nie oddziaływać na czytelników.

W momencie, kiedy zesłańcy powracali do kraju, Kraszewski organizował kampanie na rzecz pomocy tym ludziom, którzy niejednokrotnie byli odrzucani przez swoje rodziny i znajomych, pozostając bez zatrudnienia i cierpiąc niewypowiedzianą biedę. Kraszewski w tym czasie niezwykle aktywnie działał również w Towarzystwie Dobroczynności, które organizowało zbiórki pieniędzy. Wygłaszał w tym celu referaty oraz pomagał przygotowywać wystawy, aby dochody pochodzące z imprez mogły wspomóc patriotów. Niemniej jednak, wszystkie te akcje były niewystarczające, natomiast ofiarność społeczeństwa różna, stąd pojawiało się u Kraszewskiego rozczarowanie. Naród znacznie bardziej zajęty był pomnażaniem lub trwonieniem swego majątku, nie pamiętając o tych, którzy narażali życie dla wspólnej sprawy.

 

Pochód na Sybir
Artur Grottger (1837-1867)

 

Publicystyka Kraszewskiego lat sześćdziesiątych dziewiętnastego wieku stanowiła ten obszar działalności Pisarza, w którym problematyka zesłańcza pojawiała się szczególnie często. Tematy dotyczące Syberii pełniły tutaj dwie podstawowe funkcje. Pierwszą z nich była funkcja informacyjna ukazująca los wygnańców, natomiast druga to rola agitacyjna, która odkrywała rzeczywiste dążenia polityki moskiewskiej.

Kraszewski był przekonany, iż mówienie o Syberii całej Europie stanowi konieczność i w związku z tym uznawał, że Zachód nie zna prawdziwego oblicza Moskwy, gdyż nikt dotychczas nie potrafił odsłonić autentycznych celów jej polityki. Bardzo krytycznie oceniał także popularne i uznawane w tamtym czasie dzieła dotyczące Rosji. Autor podejmował również trud odkrywania prawdy o Rosji i zaznaczał, iż zsyłki nie stanowią jedynie wewnętrznej sprawy Polaków. Jego zdaniem odzyskanie przez Polskę niepodległości powinno leżeć w interesie Zachodu, gdyż dzięki temu zostanie stworzone zabezpieczenie przeciwko barbarzyńskiej Rosji.

Obraz Syberii prezentowany w Rachunkach miał za zadanie przekonać odbiorców, iż działanie Rosji nie stanowi jednorazowego aktu zemsty na Polakach lub próby zastraszenia narodu. Według Kraszewskiego była to świadoma i regularna eksterminacja, której celem jest zarówno umocnienie gospodarki rosyjskiej poprzez zasiedlenie niemalże pustynnych obszarów Syberii, jak również wzmocnienie wpływów moskiewskich w Azji. Kraszewski uważał także, iż Rosja zbliżając się do Europy demonstruje swoją potęgę, która jest w stanie ujarzmić nawet najbardziej zbuntowane narody.

Trzeba wiedzieć, że Kraszewski nigdy nie stworzył dzieła, które w całości byłoby poświęcone zesłaniom syberyjskim, a jedynie opierał się na motywach z nimi związanych. Widoczne są one w utworach podejmujących problematykę Powstania Styczniowego, jak na przykład My i oni, Moskal czy Szpieg. Pierwiastki te posiadają dość ograniczony zakres. Przede wszystkim do utworów zostają wprowadzone postacie byłych zesłańców syberyjskich, uczestników Powstania Listopadowego, czy też innych ruchów o charakterze wyzwoleńczym, którzy właśnie powrócili do kraju na mocy amnestii, bądź też po wygaśnięciu wyroku. Drugim zasadniczym motywem było ukazanie przez Kraszewskiego pochodu podążającego na Syberię. W tym przypadku Autor głównie koncentrował się na postawie zesłańców. Sybir przedstawiony jest jako przestrzeń mityczna zarówno ze względu na swoją tajemniczość i nieokreśloność, jak również na zmiany, jakich dokonuje w ludziach.

Były zesłaniec w powieściach Kraszewskiego to człowiek dojrzały i realnie oceniający szanse nowego powstania. Najczęściej odgrywa on rolę doradcy. Z kolei narrator przeciwstawia jego postępowanie zachowaniu młodych zapalonych ludzi, którzy są gotowi oddać swoje życie za ojczyznę. W powieściach tych czytelnik odnajduje opinie zgodne z poglądami innych twórców, których zdaniem Sybir stanowił miejsce rozmyślań i politycznego dojrzewania. Bohaterowie powieści to wyraźne przykłady tychże sądów. Na przykład Jeremi z powieści My i oni lub sybirak z Dziecięcia Starego Miasta nie podporządkowują się ogólnym nastrojom i w sposób otwarty występują przeciwko podejmowaniu walki, która z góry skazana jest na niepowodzenie. Niemniej, gdy wybucha powstanie nie stoją biernie z boku, lecz wraz z innymi walczą, a w efekcie ponownie trafiają na Sybir.

W ukazywanej przez Józefa Kraszewskiego wędrówce na Sybir widoczne są wpływy III części Dziadów Adama Mickiewicza. Przede wszystkim Autor kładzie nacisk na prześladowanie młodzieży, natomiast nigdzie nie przedstawia procesów sądowych ani nie wspomina o aktach oskarżenia. Bardzo często wymieniane jest słowo „bunt”, które wiele tłumaczy. Gdy Kraszewski mówi o śledztwie, to robi to tylko dlatego, aby ukazać okrucieństwo Moskali oraz heroizm przesłuchiwanych, którzy nigdy nie dopuścili się zdrady swoich towarzyszy.

W pochodzie na Sybir można dostrzec przedstawicieli całego społeczeństwa, przy czym sposób, w jaki są oni opisani, a także kreacja postaci działają dość silnie na emocje czytelników. Należy też zwrócić uwagę, że Kraszewski nie obwinia prostych żołnierzy za ich zachowania, dostrzegając w tym winę systemu oraz sposób wychowania wpajającego nienawiść do Polaków. W powieściach trudno jest odnaleźć sylwetki oficerów moskiewskich, którzy są szlachetni i prawi, natomiast w głównej mierze są to ludzie prymitywni i skorumpowani.

Podsumowując, można jednoznacznie stwierdzić, że Kraszewski nie stworzył oryginalnej wizji Sybiru. Niemniej, znał pamiętniki zesłańców, przyjaźnił się z byłymi sybirakami. Fakt ten pozwala uważać, iż dysponował on możliwie pełnym obrazem zsyłek, lecz nigdy nie przekazał go czytelnikom. Literacki Sybir Józefa Kraszewskiego skupia się przede wszystkim wokół wyselekcjonowanych kwestii. Należy pamiętać, że Pisarz wielokrotnie podkreślał martyrologię narodu, zaś obraz zesłań odpowiada nie tyle rzeczywistości, co społecznemu zapotrzebowaniu. Kraszewski nie zmieniał faktów, ale z drugiej strony milczał wobec tych, które uchodziły za niewygodne.

Widać, iż zamierzenia Autora były dość wyraźne. Jego utwory skierowane były do społeczeństwa, które zmęczone powstaniami, bardzo krytycznie odnosiło się do samej idei walki narodowowyzwoleńczej oraz do uczestników wszelkiego rodzaju zrywów wolnościowych. Tak więc motywy syberyjskiej martyrologii miały przede wszystkim na celu uświęcenie pamięci zesłańców, przypominanie społeczeństwu o konieczności zachowania polskości, nieustanne uświadamianie Europie prawdziwego oblicza Moskwy i zagrożenia, jakie stanowi, a także utrwalanie jedności narodowej i wzbudzanie współodpowiedzialności społeczeństwa w kraju za los zesłańców, jak również pobudzenie ofiarności na ich rzecz.

 

 

Tekst napisany na podstawie:

A. Chudzik, Motywy syberyjskie w twórczości J. I Kraszewskiego [w:] Kraszewski – pisarz współczesny, E. Ihnatowicz (red.), Wyd. Dom Wydawniczy ELIPSA, Warszawa 1996.



 

prawa autorskie zastrzeżone


czwartek, 09 sierpnia 2012, krainaczytania

Polecane wpisy

  • Kraszewski i jego Kresy

    Obraz Kresów w twórczości Józefa Kraszewskiego to zagadnienie niezwykle rozległe. Poznawczy punkt wyjścia Pisarza wydaje się być znamienny dla ogółu literatury

  • Kraszewski romantyczny i polityczny

    Powieściopisarstwo Józefa Ignacego Kraszewskiego posiada dwie zasadnicze cechy, które nie zawsze można uznać za komplementarne. Pierwszą z nich jest dostrzegana

  • Pejzaż Polski malowany słowami Józefa Ignacego Kraszewskiego

    Środowiskiem, które odpowiedzialne było za ukształtowanie poglądów Józefa Ignacego Kraszewskiego, były bez wątpienia Kresy, a szczególnie Wilno, które odcisnęło

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
avo_lusion
2012/08/09 19:04:34
A więc Kraszewski pisał o tematach ważnych i bolesnych... Nie wiedziałam o tym! Jak widać, o pewnych wydarzeniach trzeba cały czas wspominać.
-
krainaczytania
2012/08/09 19:37:43
@Danusia
Ja też do tej pory niewiele wiedziałam o Kraszewskim. A już o tym, że pisał o Syberii, to wcale. Zawsze kojarzył mi się z powieściami historycznymi. Mówią, że jeśli człowiek przeżywa jakiś osobisty dramat, to najlepiej jest o tym napisać. To tak w ramach terapii. Jak widać Kraszewski chyba nieco poszedł w tym kierunku.
-
cyrysia
2012/08/09 19:49:35
Moja wiedza o Kraszewskim jest praktycznie znikoma. Opiera się tylko na suchych, szkolnych faktach, które i tak powoli zacierają się w mym umyśle, dlatego jestem bardzo zdziwiona, że pisał on o Syberii poruszając przy tym wiele trudnych spraw. Taka ,,terapia'' najwidoczniej była mu potrzeba.
-
krainaczytania
2012/08/09 19:59:54
@Cyrysia
To i tak jesteś w lepszej sytuacji niż ja, bo moi poloniści zupełnie nie mówili o Kraszewskim i wszystko, czego się o nim dowiedziałam, to z własnego cyklu. Jak widać, takie pisarskie terapie są bardzo potrzebne.
-
ksiazkowka
2012/08/09 22:05:34
"Kraszewski nie zmieniał faktów, ale z drugiej strony milczał wobec tych, które uchodziły za niewygodne." - a szkoda, że milczał. Z jego "charakterkiem" powinien był mówić o wszystkim otwarcie. Wieeem, mnie się to łatwo pisze, a przecież wtedy było inaczej...
-
2012/08/09 22:40:00
W szkole jest coraz mniej godzin języka polskiego, że nie porusza się wielu tematów, toteż i o Kraszewskim musi być znikoma ilość wiedzy. Chyba rzeczywiście poza przykład "Starej baśni" bez konieczności czytania i przykładu, że pisał powieści historyczne, się nie wychodzi. Właśnie rocznice albo indywidualne zainteresowanie jakimś tematem staje się okazją do poznawania preferencji tematycznych. Nie mógł o wszystkim pisać pod swoim nazwiskiem, mając rodzinę w zaborze rosyjskim.
-
krainaczytania
2012/08/10 08:55:19
@Ewa
Czy Kraszewski miał aż taki "charakterek"? Sama nie wiem. Mnie się wydaje, że on w gruncie rzeczy był strachliwy. Choć z drugiej strony, gdyby był taki bojący, to nie pchałby się w konspirację przeciwko Moskalom i nie siedziałby dwa razy w więzieniu. Trudno tak naprawdę ocenić tego człowieka.
-
krainaczytania
2012/08/10 08:58:28
@Nutta
O ile dobrze pamiętam, to ja o istnieniu "Starej baśni" dowiedziałam się grubo po maturze. Tak więc w moim liceum Kraszewski był całkowicie pominięty. Mam jeszcze swoje szkolne zeszyty i kiedyś tak z ciekawości do nich zerknęłam. Tam nie ma nawet najmniejszej wzmianki o Kraszewskim! Dlatego cieszę się, że mogłam choć na swoim blogu uczcić jego osobę. Zastanawiam się nad kolejnym "zapomnianym" wielkim pisarzem, o którym mogłabym kiedyś napisać.
-
2012/08/10 17:26:23
No tak, część klasyki dawniej obecnej w szkołach musiała ustąpić miejsca nowszym uznanym pozycjom. Może w szkołach brak kółek polonistycznych, na których też mądrze czytałoby się klasykę oprócz fantasy, SF i współczesnej obyczajówki.
-
krainaczytania
2012/08/10 17:37:23
@Nutta
Ale ja maturę zdawałam w '97 roku. Wtedy mało kto wiedział o literaturze fantasy. Jeśli chodzi o SF, to był jedynie S. Lem. I na tym koniec. Kraszewskiego w ogóle nie czytaliśmy. Polonista nawet o nim nie wspomniał jednym słowem. Tak więc myślę, że winą za taki stan rzeczy można obarczyć jedynie tych, którzy przygotowują program nauczania.
-
2012/08/10 19:51:24
Dziekuje za przypomnienie kolejnej czesci Jego tworczosci; mysle, ze autor mial szanse na publikacje tych tematow tylko w "okrojonej" formie, a jesli wowczas napisal wiecej, chyba tylko "do szuflady" i to tez bylo ryzykowne.
Pozdrawiam:)
-
krainaczytania
2012/08/11 11:54:57
@Sad.a.5
Z pewnością masz rację. Kraszewski i tak zbyt dużo na siebie wziął przeciwstawiając się Rosjanom. Pisanie "do szuflady" zawsze mogło skończyć się odnalezieniem tekstów podczas rewizji. Takie były czasy, niestety.
Również pozdrawiam :-)


Kornel Makuszyński - Patron Bloga





Napisz do mnie
Kraina Czytania





Follow on Bloglovin






Kraina Czytania
on Google+



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Lubię czytać


Co czytać?