Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem ... - Kornel Makuszyński
Blog > Komentarze do wpisu

Pejzaż Polski malowany słowami Józefa Ignacego Kraszewskiego

 

Środowiskiem, które odpowiedzialne było za ukształtowanie poglądów Józefa Ignacego Kraszewskiego, były bez wątpienia Kresy, a szczególnie Wilno, które odcisnęło na Pisarzu swoje piętno. To miasto jego uniwersyteckich studiów oraz pierwszych literackich publikacji. Należy pamiętać, że środowisko wileńskie było niezwykle bogate i różnorodne. Z jednej strony był to wybitny ośrodek oświeceniowy na skalę europejską, zaś z drugiej kolebka polskiego Romantyzmu. Zwolenników tych dwóch epok literackich łączył Kościół Katolicki, którego rola na Kresach była znacząca. W obrazie przyrody, który stworzył Kraszewski, ogromną rolę odgrywają poglądy Autora mające związek z koncepcją natury.

Jedną z pierwszych powieści Józefa Kraszewskiego, w której czytelnik spotyka się z rozmyślaniami Autora nad naturą, jest Poeta i świat opublikowana w 1837 roku. Nie tylko tytuł utworu, ale również imię głównego bohatera (przyp. Gustaw) stanowi wyraźne odesłanie do epoki Romantyzmu. Z kolei myśl o przyrodzie i opis pejzażu zupełnie nie odpowiadają cechom charakterystycznym badaczom tejże epoki. Sceneria pierwszych stron powieści to łąka ubrana „jak perski kobierzec”, który utkały wiosna, deszcz, a malowało słońce. Tak więc słownictwo wcale nie jest romantyczne, lecz bliskie modelowi liryki pozytywistycznej, choć znacznie od niej wcześniejsze. Prawdy wynikające z obserwacji kwiatów, które wysuwa Gustaw nie odnoszą się bynajmniej do tajemnic metafizycznych ani też do niezbadanych związków występujących pomiędzy Ziemią a Kosmosem, lecz prowadzą wprost do Boga. Odkrycia tego typu można tłumaczyć zbyt młodym wiekiem głównego bohatera, gdyby nie fakt, iż potwierdza je również sam narrator, nadając im wymiar prawd ostatecznych.

Po latach podobne prawdy Kraszewski zanotuje w Dzieciach wieku, lecz tym razem włoży je w usta starego Kanonika, Księdza Bobka, i nada im zgoła odmienną formę stylistyczną. Wówczas będą one elementem charakterystyki postaci, będą też odzwierciedlać głęboką wiarę kapłana we wszechmoc oraz tajemnicę przyrody stworzonej przez samego Boga. Sceneria pierwszych, budzących się uczuć młodego Gustawa, to zwykły przydworkowy ogród w spokojny wiosenny wieczór. Obraz ten uzupełniają liczne dźwięki, jak: beczenie baranów, wieczorne szczekanie psów, ryk wołów czy rżenie koni, które akcentują zwyczajność wieczoru, natomiast urok tejże codzienności zaznaczają „wesołe śmiechy czeladzi” oraz kwitnące bzy i słowicze śpiewy.

Powyższą sielankę przerywa niesłuszne oskarżenie Gustawa o uwodzenie pokojówki, którego konsekwencją jest wyrzucenie chłopca z domu wujostwa. Wyjazd, który jednocześnie jest rozstaniem z Marią, ma miejsce o świcie. Kraszewski posługuje się tutaj jedynie werbalnym stwierdzeniem, iż: „ranek był smutny, jak wszystkie pożegnania”, co odbiera aurę niezwykłości psychicznym przeżyciom młodego poety, sprowadzając je do uczuć powszechnie spotykanych w świecie. Zwyczajność tę podkreśla dodatkowo obraz pejzażu. Kraszewski pisze: Słońce jest „takie jak zawsze”, „jak zawsze śpiewały ptaki”, bociany „klekotały wesoło.” W ogrodzie „jeszcze wszystko było wilgotne jak jego oczy”, po niebie „wędrują białe chmury.” Aby czytelnik nie miał wątpliwości, iż opis ten nie jest w żadnej mierze poetycki, Autor posługuje się określeniem: „nad wodami buchała para.” Z kolei opis wieczorny i poranny łączy wciąż trwający śpiew słowika. W związku z tym przyroda nie podlega przemianie. Wyjątkiem są jedynie te elementy, które zawsze odróżniają wieczór od poranka.

Piękno polskiego krajobrazu w utworach Józefa Kraszewskiego polega w głównej mierze na rejestracji organicznego związku pomiędzy przyrodą i kulturą wytwarzaną w procesie historycznym, czyli związku niezależnego od estetycznych walorów krajobrazu oraz od mody i stylów epoki. Właśnie ten pogląd Pisarza najwyraźniej zobrazowany jest w powieści pod tytułem Moskal, w której Autor porównując Cesarstwo Rosyjskie i Polskę wyraża przekonanie, że:

Wszystko, co zdobyła ludzkość jest w Moskwie pożyczone, przywożone, despotyzm i niewola nie dozwoliły krajowi o własnych siłach żadnego zrobić postępu; a poprzylepiane na tym tle wynalazki, zdobycze, dziwnie odbijają się od gruntu, na którym nie wyrosły.[1]

Natomiast w tym samym kontekście Kraszewski o Polsce pisze tak:

Nawet po raz pierwszy wjeżdżając do biednego Królestwa, uderza niezmierna różnica kraju, który inaczej się cywilizacji swej dorabiał, powoli, o własnych siłach. Tu wszystko jest lepiej przyswojone, mocniej zrosłe z gruntem, na którym stoi… U nich wszystko stoi na piasku – grody i instytucje, zarówno przenoszą się łatwo i zastępują jedne drugimi, w Polsce, co z ziemi jej wyrosło, zapuścić miało czas w niej korzenie.[2]

Tego typu zespolenie natury i kultury zdefiniowanej jako cywilizacja stanowi zarówno o sile, jak i urodzie polskiej ziemi. Pejzaż wcale nie musi dopasowywać się do modnych norm estetycznych. Jego uroda powinna płynąć z harmonijnego rozwoju oraz z myśli odwiecznej.

Należy więc zwrócić uwagę na fakt, iż w całej tej powieści, poza opisem dworu krewnych Naumowa, brak jest obrazów przyrody o charakterze estetyzującym. W opisie dworu jego dawność pozostawiła swój ślad nie tylko w architekturze, lecz także w krajobrazie, w którym nie brak wieży starego kościoła, jak również cech świadczących o tym, iż niegdyś należały do tego dworu także większe obszary ziemi. Tak więc ów pejzaż przechował pamięć dawnych dziejów oraz potęgi rodu. Z kolei połączenie przyrody i historii kultury polskiej stanowi źródło optymizmu odnoszącego się do Polski i jej dziejów zarówno tych minionych, jak i przyszłych.

Powyższy wniosek jest sprzeczny z tym, który wysunął niegdyś krakowski historyk, Wincenty Danek, twierdząc, iż Kraszewski nie heroizował naszej historii, lecz uważał ją za wartość narodową, gdyż inaczej nie poświęciłby jej aż tylu sił i czasu. Należy też dodać, iż poza opisem Tatr w Wielkim nieznajomym, których dzikość może podziwiać jedynie Anglik, we współczesnych powieściach Kraszewskiego nie występuje opis puszcz przepastnych, mateczników czy wzburzonego morza. Nawet burze na kartach jego współczesnych powieści przypominają te, które kiedyś opisał sam Jan Kochanowski w Pieśni o potopie. Budzą one obawy o plony, uzasadniają odwiedziny w zamczysku Poboga (przyp. Jesień) lub w chacie ubogich krewnych (przyp. Dzieci wieku), umożliwiają zbiegowi z zesłania podejść pod okna rodzinnego dworu (przyp. Noc majowa), ale nie sugerują rozpętania nieokiełznanych i groźnych sił natury, ponieważ są jedynie przemijającym zjawiskiem atmosferycznym.

Opisy, które są nacechowane w sposób szczególny i opatrzone uwagami o typowości, historyczności oraz polskości pejzażu, zawsze łączą ze sobą lasy, pola, gotyckie wieże kościołów, dwory, pałace, wiejskie zagrody, jak również przydrożne krzyże, rzeki, młyny oraz stare bindugi. Tego rodzaju obrazy utrzymane są przede wszystkim w wąskiej palecie barwnej, która jest wyraźnie stonowana, o małej ilości mocnych kolorów zaznaczających zazwyczaj drobne elementy panoramy. Fakt ten wcale nie oznacza, iż Kraszewski nie był kolorystą. Aby przekonać się o tym wystarczy przeczytać opis przejażdżki po jeziorze genewskim (przyp. Serce i ręka). Czytelnik w opisie tym może dostrzec różnorodność barw, odcieni i lśnień, którymi Autor operuje przy jednoczesnym wyrazistym modelowaniu kształtów opisywanych elementów pejzażu.

Pomimo iż Kraszewski w opisie polskiego krajobrazu ogranicza tę paletę kolorów, to jednak nie ujmuje to urody rodzimemu pejzażowi, lecz sprawia, że jest on inny oraz bliższy psychice Polaków, a także w sposób integralny powiązany z przeszłością zarówno tej ziemi, jak i kulturą narodu. Należy pamiętać, iż drogę do odkrycia i opisu tychże więzi Kraszewski odnalazł poprzez Kresy, a ściślej rzecz ujmując poprzez wileńską szkołę rysunku, która zakorzeniona została w kulturze późnego Oświecenia.

 

 

Tekst napisany na podstawie:

B. Noworolska, Krajobraz polski w powieściach współczesnych Józefa Ignacego Kraszewskiego [w:] Kraszewski – pisarz współczesny, E. Ihnatowicz (red.), Wyd. Dom Wydawniczy ELIPSA, Warszawa 1996.

 



[1] J. I. Kraszewski, Moskal, Wyd. Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1984, s. 62.

[2] Ibidem, s. 63.



źródło zdjęcia: własne

 

prawa autorskie zastrzeżone

czwartek, 16 sierpnia 2012, krainaczytania

Polecane wpisy

  • Kraszewski i jego Kresy

    Obraz Kresów w twórczości Józefa Kraszewskiego to zagadnienie niezwykle rozległe. Poznawczy punkt wyjścia Pisarza wydaje się być znamienny dla ogółu literatury

  • Kraszewski romantyczny i polityczny

    Powieściopisarstwo Józefa Ignacego Kraszewskiego posiada dwie zasadnicze cechy, które nie zawsze można uznać za komplementarne. Pierwszą z nich jest dostrzegana

  • Pochód na Sybir według Józefa Ignacego Kraszewskiego

    Dość wcześnie w życiu Kraszewskiego pojawiło się zagrożenie zesłaniem na Sybir. Choć Pisarz nie podzielił losu zesłańców, to jednak życie go nie oszczędzało pod

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
avo_lusion
2012/08/16 18:20:47
Kolejne talenty Kraszewskiego i... teksty, których nie znam. O tak, nie mam się czym pochwalić... Ale w sumie na studiach niezbyt wałkowaliśmy Kraszewskiego, a szkoda.
-
krainaczytania
2012/08/16 18:25:55
@Danusia
Tych talentów to on miał naprawdę sporo. Kraszewski, niestety, jest pomijany wszędzie, nie tylko na studiach. Za moich czasów w liceum w ogóle się o nim nie mówiło. Nie orientuję się jak jest teraz. Musiałabym zapytać swoich uczniów. Możliwe, że przerabiana jest tylko "Stara baśń", bo można ją w pewien sposób podciągnąć pod powieść fantasy, a i to nie wiadomo.
-
felicja79
2012/08/16 22:15:07
A ja właśnie pierwszą powieść Kraszewskiego przeczytałam na studiach. To była "Ulana". Bardzo mi się podobała. Potem nawet jedną prace o jej bohaterce pisałam. Polecam :-).
-
cyrysia
2012/08/17 07:22:58
A ja nie znam prawie żadnych tekstów Kraszewskiego niestety. W czasach szkolnych skutecznie unikałam ,,takiej'' wiedzy i widzę, że wiele przez to straciłam.
-
avo_lusion
2012/08/17 07:33:03
Oj, obawiam się, że nawet starej baśni nie ruszają... No chyba, że ekranizacja coś zmieniła.
-
krainaczytania
2012/08/17 09:55:46
@Felicja
Z kolei ja sobie przyniosłam z biblioteki trzy powieści Kraszewskiego i zamierzam je przeczytać w najbliższym czasie i o nich napisać. Pisząc ten cykl obiecałam sobie, że poznam jego twórczość jak najdokładniej. Tak więc słowa dotrzymuję. "Ulany" niestety nie było dostępnej w bibliotece. Może za jakiś czas uda mi się i tę powieść przeczytać :-)
-
krainaczytania
2012/08/17 09:59:31
@Cyrysia
Kiedy chodzimy do szkoły to zazwyczaj jest tak, że wszystkiego, czego się uczymy wydaje nam się głupie i niepotrzebne. To kwestia wieku i oczywiście tego, że uczymy się pod przymusem, a zmuszanie się do czegokolwiek nigdy nie wychodzi nam na dobre. Taka już ludzka natura. Dopiero z wiekiem doceniamy to, co straciliśmy. Niemniej, nigdy nie jest za późno, aby te braki ponadrabiać. Ja robię to właśnie poprzez ten cykl :-)
-
krainaczytania
2012/08/17 10:03:25
@Danusia
Zapewne masz rację. Myślę, że to trochę wina nauczycieli, bo o ile dobrze pamiętam, to niektóre lektury mogą sobie wybrać sami. Są lektury obowiązkowe, a oprócz tego jest też lista lektur nadobowiązkowych i to od polonisty zależy, którą z tych pozycji omówi ze swoimi uczniami. Wydaje mi się, że w tym wypadku duży wpływ ma osobista antypatia nauczyciela do twórczości danego autora. Jeśli nie lubi Kraszewskiego, to i z uczniami go nie przerobi :-)
-
ksiazkowka
2012/08/17 18:49:45
Aja coś nie coś pamiętam z czasów szkolnych odnośnie pięknych opisów Kraszewskiego. :) Moja polonistka je bardzo ceniła. :)
-
Gość: Nika, *.smgr.pl
2012/08/17 19:27:21
Oj tak, Kraszewski jest dogłębnie omawiany na lekcjach polskiego. Szczególnie na moich lekcjach.;) Niestety, właśnie podczas tych lekcji odkryłam, że nie potrafię interpretować tekstów i nie rozumiem romantyzmu.;)
Co do Kraszewskiego - że wybitnym pisarzem był - oczywiście się zgodzę. Niestety, ja go nie czuję...
-
krainaczytania
2012/08/17 20:26:57
@Ewa
To szczęściara z Ciebie :-) Oby więcej takich polonistów :-)
-
krainaczytania
2012/08/17 20:29:05
@Nika
Nie martw się. Nie tylko Ty nie czujesz Kraszewskiego. Większość ludzi tak ma. Za niedługo mam zamiar zabrać się za jego powieści i sama się zastanawiam, jak ja go poczuję ;-)))


Kornel Makuszyński - Patron Bloga





Napisz do mnie
Kraina Czytania





Follow on Bloglovin






Kraina Czytania
on Google+



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Lubię czytać


Co czytać?