Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem ... - Kornel Makuszyński
Blog > Komentarze do wpisu

Kryminał po polsku

 

Praca zbiorowa

 

       Zatrute pióra

 

      Antologia kryminału



 

 

Wydawnictwo: REPLIKA
Zakrzewo 2012

 

 

 

Na przestrzeni ostatnich lat wydawnictwa coraz częściej proponują swoim czytelnikom antologie opowiadań stworzone przez grupy zaprzyjaźnionych ze sobą autorów. Niekiedy zdarza się też, że dany pisarz postanawia nagle odpocząć od kreowania powieści, a zamiast tego skupia się na krótkiej formie literackiej, jaką jest właśnie opowiadanie. Tego rodzaju prace zbiorowe mogą koncentrować się na jednym konkretnym temacie, jak na przykład miłość, groza, sensacja, czy po prostu życie. Mogą również tworzyć zbiór tekstów, które nie wykazują ze sobą żadnego związku. Wszystko zależy od inwencji twórczej osób opracowujących daną antologię. Czy taka forma jest lepsza od kilkuset stronicowych powieści? Myślę, że na to pytanie każdy czytelnik musi odpowiedzieć sobie sam, gdyż jest to tylko i wyłącznie rzecz gustu danej osoby. Niemniej, należy pamiętać o jednym. Otóż, jak mawiają pisarze, istnieje spora różnica pomiędzy pisaniem powieści a tworzeniem opowiadania. Jednak fakt ten wcale nie oznacza, że opowiadania są gorsze. Są one tak samo dobre, tylko krótsze.

Jakiś czas temu jedenastu zaprzyjaźnionych ze sobą polskich pisarzy zafascynowanych kryminałem postanowiło stworzyć antologię opowiadań. I tak oto powstał zbiór krótkich teksów, których motywem przewodnim jest zbrodnia. Jak wiadomo towarzyszy ona światu od zarania dziejów. Trudno jednoznacznie stwierdzić co takiego ma w sobie Zło, że od zawsze fascynuje ono człowieka. Jedni z nim walczą, a inni bezwarunkowo mu się poddają. Podobnie rzecz ma się w przypadku literatury. Pisarze wciąż opisują rozmaite warianty przestępstw i kar, które są ich skutkiem. Ukazują przestępstwa wynikające z premedytacji, a także te popełnione w afekcie.

Jak już wspomniałam powyżej Zatrute pióra to antologia jedenastu opowiadań, których Autorami są:

  1. Anna Klejzerowicz – Zatruta krew
  2. Krzysztof Koziołek – Recepta
  3. Romuald Pawlak – Wakacjusz
  4. Agnieszka Lingas-Łoniewska – Sprawiedliwość i zemsta
  5. Gaja Grzegorzewska – Zabawy przy torach
  6. Marcin Pilis – Transakcja
  7. Robert Ostaszewski – Ostatnia kołysanka
  8. Joanna Jodełka – Krew jest osobliwym sokiem
  9. Jacek Skowroński – Efekt domina
  10. Agnieszka Krawczyk – Memento
  11. Lucyna Olejniczak – Spokojnie, kochanie…

Autorzy poszczególnych opowiadań dotykają rozmaitych problemów, którym zawsze towarzyszy zbrodnia popełniana z żądzy zemsty. Jak twierdzi Anna Klejzerowicz w przedmowie do antologii, czytelnik znajdzie tutaj „najróżniejsze podgatunki kryminału: społeczny, obyczajowy, gangsterski, z wątkiem historycznym, kryminał z przymrużeniem oka, a nawet dreszczowiec w stylu Alfreda Hitchcocka.

W niektórych przypadkach żądza zemsty jest tak ogromna, że bohaterowie nawet po wielu latach wracają do miejsc, gdzie wyrządzono krzywdę albo im samym, albo też ich przodkom.

– I co teraz? Chcesz mnie zabić?

To miał być gorzki żart. W tamtym momencie jeszcze w to nie wierzyła. Dopóki… dopóki nie usłyszała odpowiedzi:

– Od dziecka. To był plan mojego życia. Nienawidziłem cię. Obserwowałem latami, jak cieszysz się moim domem, dobrze odżywiona krwią moich najbliższych. Podczas gdy ja tułałem się po przytułkach, tak samo jak mój ojciec. Który niczemu nie był winien, bo był wtedy dzieckiem! Tylko dzieckiem! – mówiąc to, krążył wokół kuchni, raz po raz mocno uderzając pięściami o meble.[1]

Nie będę w tym miejscu szczególnie wyróżniać żadnego z opowiadań, ponieważ każdy tekst ma w sobie coś wyjątkowego. Wszystkie opowiadania prezentują niezwykle wysoki poziom, a niektóre z nich aż proszą się o rozwinięcie w powieść. Tak naprawdę nie może być inaczej, skoro w tym konkretnym przypadku za pióro chwycili Autorzy, dla których pisanie nie jest czymś nowym. Trzeba wiedzieć, że każdy z nich ma na swoim koncie także inne udane publikacje.

W antologii można spotkać również opowiadania traktujące o zbrodni dokonanej na tle politycznym, czy też w odwecie za swoją marną egzystencję. Nie brak też elementów mafijnych. Pamiętajmy, że los niejednokrotnie potrafi też zadrwić z człowieka. Kiedy wydaje się, że panujemy nad sytuacją, nagle okazuje się, że śmieje nam się prosto w twarz. O tym możemy dowiedzieć się z opowiadania Autorki debiutującej na polu literatury kryminalnej, Lucyny Olejniczak.

– Mam dla pana dobrą wiadomość. Pani Dorota też wyszła cało z tego wypadku i nie mogła się doczekać, kiedy pan odzyska przytomność, żeby się z panem zobaczyć.

– Dorotka? Boże, co za ulga… – Górny uśmiechnął się z wdzięcznością do lekarki.

– Widzi pan? Cuda się zdarzają. Wiedziała, że się pan ucieszy. Jest przekonana, że to ten szeroki kapelusz uratował jej życie. Podobno to prezent od pana. Gratuluję.

– Kapelusz?!... – Górny z przerażeniem odchylił głowę do tyłu, przezwyciężając ból naruszonych kręgów szyjnych.

W drzwiach stała Dorota Górny, żona aktora, z zabandażowaną głową i szerokim uśmiechem na twarzy (…)[2]

Jestem przekonana, że w tej wyjątkowej antologii każdy miłośnik kryminału znajdzie coś dla siebie. Uważam, że dobrze się dzieje, iż pisarze coraz częściej sięgają po pióro, aby wspólnie tworzyć tego typu zbiory. Takie projekty bardzo zbliżają, natomiast w karierze zawodowej każdego pisarza pozostawiają ślad już na zawsze. W Zatrutych piórach Autorzy dawkują emocje stopniowo i niezwykle umiejętnie. Niektórzy piszą z humorem, zaś inni stwarzają klimat grozy. Ich bohaterowie są różnorodni, tak jak różne jest ich postępowanie. Nie brakuje im także problemów osobistych, które w pewien sposób rzutują na pracę, jaką wykonują. Niektórzy, aby osiągnąć cel, posuwają się do kłamstw. Ta heterogeniczność postaci może jedynie sprawić, że czytelnik niecierpliwie oczekuje dalszego ciągu.

Jako wielbicielka literatury obyczajowej, bardzo dobrze czułam się, czytając Zatrute pióra. Myślę, że jest to dowód na to, iż antologia świetnie sprawdzi się także w przypadku czytelnika, który na co dzień preferuje inny gatunek literacki. Z twórczością większości Autorów biorących udział w tym projekcie spotkałam się po raz pierwszy. Niemniej, jestem pewna, że dzięki tej antologii to pierwsze spotkanie na pewno nie będzie ostatnim.

Jak twierdzą sami Autorzy niniejszy zbiór należy dawkować sobie powoli, najlepiej czytając jedno opowiadanie dziennie. Oby w przyszłości powstawało więcej takich projektów, choćby w celu przekonania do siebie tych czytelników, którzy opowiadania nadal traktują po macoszemu.

Pamiętajmy, że opowieści zawarte w antologii to fikcja literacka powstała w wyobraźni poszczególnych Autorów. Jednak, to wcale nie oznacza, że niektóre z tych historii nie mogą wydarzyć się naprawdę…

 

Moja ocena: 5/6

 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu

 

 



[1] A. Klejzerowicz, Zatruta krew [w:] Zatrute pióra, Wyd. Replika, Zakrzewo 2012, s. 38.

[2] L. Olejniczak, Spokojnie, kochanie…, op. cit., s. 312.

 

źródło okładki

 

prawa autorskie zastrzeżone



wtorek, 26 czerwca 2012, krainaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
cyrysia
2012/06/26 20:20:07
Kończę pomału czytać tę antologię, więc wyjątkowo nie będę czytać twojej recenzji, aby się nią nie sugerować. Zajrzę tu ponownie, jak sama będę już po lekturze tej antologii.
Napiszę tylko tyle, iż zaskoczyła mnie ta pozycja bardzo mile.
-
ksiazkowka
2012/06/26 20:35:43
Zbiory opowiadań traktuję bardzo wybiórczo jak wiesz... Czytam tylko niektóre. Jednak to intryguje mnie mocno. :) W końcu chodzi o kryminał, który jest tak bliskim mi gatunkiem. :)
-
krainaczytania
2012/06/26 20:43:42
@Cyrysia
Doskonale Cię rozumiem. Przeczytaj, napisz, a potem wymienimy się wrażeniami :-) Jak widzisz, mnie też ta antologia mile zaskoczyła :-)
-
krainaczytania
2012/06/26 20:45:49
@Ewa
Znam już Twój gust czytelniczy prawie tak samo jak swój ;-) Dlatego jestem wdzięczna, że nasz zbiorek przeczytałaś i to jeszcze w wersji elektronicznej :-) A co do niniejszej antologii, to polecam. Naprawdę ciekawy projekt i duże brawa dla tego, kto go wymyślił :-)
-
felicja79
2012/06/26 21:24:57
Byłam bardzo ciekawa tego zbioru. Po Twojej recenzji wiem w końcu o nim więcej. Wydaje się być bardzo interesujący :-).
-
krainaczytania
2012/06/26 21:32:15
@Felicja
To teraz już wiesz, że warto po niego sięgnąć :-) Mnie się podobał. Ale ja generalnie lubię takie wspólne projekty :-)
-
avo_lusion
2012/06/26 22:15:36
O tak, lubimy takie wspólne projekty;) I opowiadania - dobrze napisane! Cieszę się, że takich jest coraz więcej :):)
-
2012/06/26 22:31:17
nieee raczej nie dla mnie... nie lubię opowiadań:)
-
fosher
2012/06/27 11:12:13
Z bólem serca muszę przyznać, że nie czytałam jeszcze ani jednej antologii. Za kryminałem nie przepadam, aczkolwiek skoro aż tak zachęcasz, to może się skuszę. Czas pokaże. :D
-
krainaczytania
2012/06/27 14:53:52
@Danusia
Mam nadzieję, że jeszcze nie raz pojawią się takie wspólne projekty w sieci i poza nią, bez względu na wszystko i wbrew wszelkim negatywnym opiniom na ten temat. Wiesz, co mam na myśli, prawda? ;-) A ta antologia ma naprawdę wysoki poziom :-)
-
krainaczytania
2012/06/27 14:55:36
@Polonisty
No jak możesz??? A sama napisałaś opowiadanie do naszego zbiorku. Nie podcinaj gałęzi, na której siedzisz :-))) Oczywiście, żartuję. Co innego pisać, a co innego czytać, prawda? Mam nadzieję, że jednak kiedyś się przekonasz i do opowiadań :-)
-
krainaczytania
2012/06/27 14:58:59
@Fosher
To może najwyższa pora przeczytać jakąś antologię? Opowiadania naprawdę nie gryzą :-) Polecam :-)
-
2012/06/27 23:22:56
nieeee... ja nie lubię, kiedy dobra książka się za szybko kończy a co dopiero opowiadanie... a jeśli będzie naprawdę dobre? wszyscy znamy to uczucie straty, kiedy kończy się coś dobrego i później nie można znaleźć nic, co by nam to zastąpiło...
-
2012/06/28 14:57:52
Zawsze po lekturze opowiadań czuję pewien niedosyt...bo tak szybko się skończyły, bo niektóre wątki mogłyby być bardziej rozwinięte i przez to bardziej interesujące. Jeśli chodzi o kryminały, zdecydowanie wolę grube tomisko :)
-
krainaczytania
2012/06/28 16:23:21
@Polonisty
Doskonale Cię rozumiem :-) Ale myślę, że i tak powinniśmy dać szansę opowiadaniom. Poza tym, takie zbiorowe projekty raczej nie mogą być w formie powieści. Chociaż zdarza się i tak, że zbiera się dwóch lub trzech pisarzy i razem tworzą powieść. Kiedyś pisałam już o takim duecie. To Robert Ludlum i Gayle Lynds. Napisali razem "Opcję paryską". Według mnie bardzo dobrze im to wyszło :-)
-
krainaczytania
2012/06/28 16:27:26
@Bibliotekarka
I właśnie tym ograniczeniem różni się powieść od opowiadania :-) Trzeba zmieścić wszystko, co istotne na kilku stronach. Chociaż czasami zdarza się i tak, że w przypadku powieści czytelnik też czuje pewien niedosyt, bo na przykład jakiś wątek mógłby być szerzej rozpisany, a jest tylko krótka wzmianka. Ja myślę, że chyba nie ma takiej stuprocentowej recepty na pisanie w ogóle. Wszystko zależy od danego autora. No i oczywiście od czytelnika. Rzecz gustu, tak myślę :-)))


Kornel Makuszyński - Patron Bloga





Napisz do mnie
Kraina Czytania





Follow on Bloglovin






Kraina Czytania
on Google+



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Lubię czytać


Co czytać?