Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem ... - Kornel Makuszyński
Blog > Komentarze do wpisu

Lektura (nie)tylko dla wrażliwych

 

Agnieszka Lingas-Łoniewska

 

                      Bez przebaczenia

 

 

 

Wydawnictwo: Novae Res
Gdynia 2010

 

 

Mam nieodparte wrażenie, że w moim przypadku worek z powieściami Agnieszki Lingas-Łoniewskiej właśnie się rozwiązał, a ja wpadłam w totalne uzależnienie, od którego nie mam najmniejszego zamiaru się uwolnić. Czytanie książek tej Autorki to dla mnie czysta przyjemność.

Dzisiaj proponuję Wam powieść, która na rynku wydawniczym pobiła już wszelkie rekordy popularności, jednak w moje ręce trafiła stosunkowo niedawno. Przy poprzedniej recenzji pisałam, że są tacy pisarze/pisarki, w których przypadku jestem pewna, iż na ich książkach się nie zawiodę. Bez wątpienia w tej grupie znajduje się także Agnieszka Lingas-Łoniewska.

Tematyka wojskowa nie jest mi obca, gdyż na co dzień mam styczność z tym specyficznym środowiskiem. Dlatego też ta powieść jest dla mnie szczególna, ponieważ przywołuje u mnie nie tylko piękne wspomnienia, ale także pozwala zrozumieć wiele istotnych spraw.

Bez przebaczenia to historia miłości Pauliny Litwiak i Piotra Sadowskiego. W momencie, gdy poznajemy bohaterów, ona właśnie kończy liceum, zaś on jest tuż po studiach. Paulina to artystyczna dusza, która marzy o studiach na ASP. Dziewczyna pięknie rysuje. Specjalizuje się głównie w portretowaniu ludzi. Jej świat właśnie legł w gruzach. W wypadku samochodowym straciła matkę i trzyletniego braciszka. Obydwoje wraz z ojczymem Pauliny jechali na jedną ze swoich weekendowych wycieczek. W tej sytuacji dziewczyna musi zamieszkać z ojcem, którego nie widziała od lat. Generał Adam Latkowski praktycznie siłą zabiera ją do miasta oddalonego o czterysta kilometrów od tego, w którym spędziła dzieciństwo i lata dorastania. Paula z dnia na dzień musi zaakceptować rzeczywistość zgoła odmienną od tej, do której była przyzwyczajona. Nie jest łatwo, zważywszy że ojciec tak naprawdę jej nie akceptuje i wcale się z tym nie kryje. Początkowo Paulina buntuje się, ale w końcu daje za wygraną, zaciska zęby i bez słowa skargi wykonuje rozkazy ojca, niczym w wojsku. Prawdę powiedziawszy, generał Latkowski wprowadził w swoim domu atmosferę identyczną do tej, która panuje w jego jednostce. Ułożył nie tylko harmonogram zadań do wykonania dla poszczególnych domowników, ale nawet wprowadził godziny wydawania posiłków jak w żołnierskiej kantynie. Nie dość, że dziewczyna została zmuszona do zamieszkania w wojskowej dzielnicy, to w dodatku we własnym domu musi zachowywać się jak żołnierz na służbie. Nic dziwnego, że po pewnym czasie kolor zielony budzi w niej obrzydzenie. W jej nowym domu „normalnym” wydaje się być jedynie jej młodszy przyrodni brat, Jakub, z którym dziewczyna bardzo szybko łapie kontakt.

Styl bycia osiemnastoletniej Pauliny od samego początku nie podoba się generałowi Latkowskiemu. Dziewczyna posiada specyficzny sposób ubierania się. Uwielbia wszystko, co czarne i błyszczące. Nie szczędzi na kolczykach i pierścionkach. Słucha ciężkiej muzyki. Pewnego dnia ojciec stwierdza, że wygląda jak dworcowa narkomanka. Generał Latkowski nie akceptuje niczego, co ma jakikolwiek związek z jego córką. Nie podoba mu się jej zamiłowanie do rysunku i planów na przyszłość. Zupełnie nie liczy się z jej zdaniem. Zawsze stawia ją przed faktem, który Paula musi zaakceptować.

Jednak dziewczyna to nie tylko zbuntowana nastolatka. To przede wszystkim bardzo wrażliwa młoda kobieta skrywająca na dnie swej udręczonej duszy pewną tajemnicę, z którą za nic nie może sobie poradzić. Czym w takim razie jest owa tajemnica, która nie daje dziewczynie spokoju, wywołując nocne koszmary?

(…) niemożliwe było to, aby kiedykolwiek komukolwiek powiedziała o tym, co wydarzyło się w przeddzień wypadku jej matki i braciszka. Była pewna, pewna jak niczego innego na świecie, że gdyby wtedy powiedziała o tym mamie, najbliższe jej osoby nadal by żyły. A teraz leżą na cmentarzu, a ona musi mieszkać w tym obcym, nienawidzącym ją domu. Ale tak właśnie musiało być.  To jej kara, to jej własna pokuta, którą będzie odbywać do końca swoich dni, bo… nigdy nie będzie w stanie sobie wybaczyć. Nigdy nie uzyska też przebaczenia od tych, którzy mogliby jej to ofiarować. A ona sama… sama tego przebaczenia sobie tym bardziej nie udzieli.*

W życiu Pauliny wszystko diametralnie się zmienia, kiedy pewnego dnia w bibliotece zupełnie przypadkowo poznaje przystojnego młodego mężczyznę z dołeczkami w policzkach, które uwidaczniają się w momencie, gdy się uśmiecha. Tym mężczyzną jest Piotr Sadowski, a właściwie podporucznik Piotr Sadowski, czyli innymi słowy prawa ręka jej ojca. Choć Paulina jest nim zafascynowana, to jednak fakt, że obiekt jej westchnień jest żołnierzem, wiele zmienia. Dziewczyna broni się przed tym uczuciem, gdyż z powodu ojca ma uraz do armii i tym samym do mundurowych. Lecz Piotr tak łatwo nie odpuszcza. Ich spotkania są coraz częstsze, zaś kiedy zostaje korepetytorem Pauli, ich uczucie wybucha niczym wulkan. Jednak nie wiedzą jeszcze, że zanim odnajdą swoją drogę do szczęścia, będą musieli wiele doświadczyć, aby w efekcie zrozumieć co tak naprawdę jest ważne. Nie wiedzą jeszcze, że los pisze własne scenariusze, na które nie będą mieć wpływu. Ich duma i błędne decyzje przyprawią ich o cierpienie i pozbawią kontaktu na wiele lat.

I tak oto mamy kolejną przepiękną opowieść o miłości autorstwa Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Opowieść, która w świadomości czytelnika pozostawia swój ślad jeszcze przez długi czas po jej przeczytaniu. Tej historii nie da się tak łatwo zapomnieć. Nie da się zapomnieć bólu i cierpienia bohaterów, którzy ostatecznie odnajdują to, czego tak wiele ludzi jest dziś pozbawionych. W tej opowieści czytelnik z pewnością odnajdzie też odpowiedzi na pytania: Czy honor i duma zawsze powinny być tymi wartościami, według których należy postępować? Czy można zaplanować sobie życie? A może lepiej jest odrzucić te wartości i skupić się na tym, co naprawdę ważne, czyli na drugim człowieku i na szczęściu, które dzięki niemu jest nam pisane?

Już po raz kolejny Autorka w moich oczach pokazała klasę jako pisarka. Stworzyła bohaterów, którzy w żaden sposób nie są fikcyjni. Oni naprawdę żyją, choć jedynie na kartach powieści. Ich postępowanie jest tak bliskie nam, współczesnym czytelnikom. Autorka, kreując postać Pauliny Litwiak pokazała, jak los i doświadczenia życiowe potrafią zmienić człowieka. Ta dziewczyna ze zwykłej nastolatki w obliczu tragedii zmuszona jest stać się dorosłą z dnia na dzień. Z jednej strony buntuje się, lecz z drugiej myśli jak osoba dojrzała, a jej wrażliwość można odczuć namacalnie.

A co z Piotrem? Niby twardy, a niekiedy nawet bardzo porywczy mężczyzna z zasadami, dla którego wojsko to rodzinna tradycja, a który gotowy jest pociągnąć za spust, jednocześnie nie wstydzi się swoich uczuć, kiedy w grę wchodzi ukochana kobieta. Podobnie rzecz ma się w przypadku generała Latkowskiego. Na pierwszy rzut oka widać w nim klasycznego dyktatora, a jednak czytelnik odkrywa, że gdzieś w głębi serca jest on takim samym człowiekiem jak wszyscy, a jego pozorna nienawiść to tylko maska, z którą łatwiej mu żyć. To życie zrobiło z niego twardego i bezdusznego żołnierza, który widzi jedynie armię i to w niej czuje się najlepiej. Może gdyby jego życie potoczyło się inaczej, nie raniłby tak boleśnie Pauliny i wtedy córka zapamiętałaby go jako kochającego i wyrozumiałego ojca?

Takich pytań i odpowiedzi w tej książce jest wiele i to od czytelnika zależy jak je zinterpretuje. Wydawca na okładce zamieścił takie oto zdanie: Obowiązkowa lektura dla wszystkich wrażliwych. Nie mogę zgodzić się z tym stwierdzeniem do końca. Ta lektura jest obowiązkowa nie tylko dla osób o wrażliwym sercu. Ona jest obowiązkowa dla nas wszystkich. Jest obowiązkowa dla każdego, kto pragnie zastanowić się nad życiem, kto pragnie zrozumieć jego sens, kto pragnie choć na pewien czas przenieść się w świat, gdzie miłość zwycięża wszystko. Bo dla prawdziwej i szczerej miłości nie ma rzeczy niemożliwych i Agnieszka Lingas-Łoniewska właśnie to udowodniła, pisząc Bez przebaczenia.

 

 

Moja ocena: 6/6

 



*A. Lingas-Łoniewska, Bez przebaczenia, Wyd. Novae Res, Gdynia 2010, s. 36. 



 

Blog Autorki

Strona Autorska

Bez przebaczenia na FB

źródło okładki

 

prawa autorskie zastrzeżone

wtorek, 10 kwietnia 2012, krainaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
felicja79
2012/04/10 20:29:36
Bardzo spodobał mi się Twój tekst :-). Mam ochotę poznać w końcu książki tej pisarki :-).
-
krainaczytania
2012/04/10 20:34:11
@Felicja
Ja o książkach p. Agnieszki mogę pisać bez końca. One tak bardzo przemawiają do czytelnika, że nie ma mowy, aby o nich zapomnieć. Ogromnie się cieszę, że wreszcie mogę czytać tego typu powieści :-) Polecam gorąco, ale ostrzegam. Bez chusteczek się nie obejdzie :-)
-
avo_lusion
2012/04/10 20:42:09
No właśnie widzę, że sporo serca włożyłaś w ten tekst, wspaniała, gorąca zachęta!! Będę miała pamięci. Ona jest dla cienie, jak dla mnie Zalewski;)
-
krainaczytania
2012/04/10 20:49:38
@Danusia
Może odpowiem Ci tak. Każdy autor jest wyjątkowy. Każdy na swój sposób. Pan Adam pisze fantastyczne powieści i mam zamiar przeczytać jeszcze wiele jego książek. Właśnie widziałam u Prószyńskiego, że lada dzień będzie nowa powieść pana Adama i już mam na nią ochotę :-) Natomiast w przypadku p. Agnieszki nie będę się wypierać. Jestem jej fanką. Odpowiada mi sposób, w jaki Autorka pisze. Tak jak już kiedyś napisałam. Pani Agnieszka wzrusza, denerwuje, rozśmiesza i to jest fantastyczne :-) A tematyka tej książki jest mi naprawdę bliska i pewnie dlatego pisałam ten tekst tak bardzo od serca. Tylko że ja nie miałam tyle szczęścia co Paulina Litwiak :-(
-
2012/04/10 21:57:39
a ja nie mogę dostać żadnej jej książki, a ty tak sadystycznie zachwalasz... :(
-
cyrysia
2012/04/11 08:22:46
W stosunku do twórczości Agnieszki Łoniewskiej, nie potrafię być obiektywna. Ja po prostu kocham jej książki!!!
-
krainaczytania
2012/04/11 09:13:09
@Polonisty
To może spróbuj "przycisnąć" panie z Twojej biblioteki. Pisałaś mi ostatnio, że one nie lubią polskiej literatury. Myślę, że profesjonalna bibliotekarka nie powinna myśleć jedynie o swoim guście literackim przy zakupie książek. Powieści kupuje się pod czytelnika, a nie według własnego uznania. Jestem pewna, że książki p. Agnieszki podbiłyby serca czytelników Twojej biblioteki :-) Z kolei ja mocno wierzę, że jeszcze nie raz na tym blogu będę pisać o książce p. Agnieszki, więc pewnie jeszcze nie raz "sadystycznie" pozachwalam :-)
-
krainaczytania
2012/04/11 09:14:03
@Cyrysia
Nic dodać, nic ująć :-) Rozumiem Cię doskonale :-)
-
ksiazkowka
2012/04/11 09:43:40
Jak wiesz, po "Szóstym" jestem bardzo pozytywnie nastawiona do twórczości pani Agnieszki. :) W dodatku Ty dalej zachęcasz. :) Muszę się zabrać za kolejną z jej książek. :)
-
krainaczytania
2012/04/11 09:52:15
@Ewa
Akurat "Zakład o miłość" i "Bez przebaczenia" są inne niż "Szósty". Nie ma tutaj wątków kryminalnych, ale za to powieści te dotykają spraw, które dla każdego z nas powinny być najważniejsze w życiu, a tak często o nich zapominamy. Dla mnie te powieści mają znacznie głębszy wymiar niż tylko romans :-)
-
2012/04/11 15:03:48
mam zamiar działać! tylko muszę obrać dobrą taktykę :) i pomaglować odpowiednią osobe :)
-
krainaczytania
2012/04/11 15:11:34
@Polonisty
To trzymam mocno kciuki, żeby Ci się udało :-) Najlepiej użyj podstępu ;-)
-
2012/04/11 18:17:04
Ależ zachęcasz do tej autorki. Problemy z pierwszej półki życiowej. Gdzieś też czytałam o miłym spotkaniu autorskim z tą pisarką.
-
krainaczytania
2012/04/11 18:26:09
@Nutta
Oj, zachęcam i to bardzo, mając nadzieję, że się skusicie :-) Wcale mnie to nie dziwi, że spotkania autorskie p. Agnieszki są miłe. Sądząc po tym, jak pisze, nie może być inaczej :-)
-
2012/04/19 14:44:51
ha! byłam! (w bibliotece) powiedziałam! i zwyciężyłam! będą książki tej pani! zakup ma być w tym miesiącu, więc już niedługo i ja się przekonam:)
-
krainaczytania
2012/04/19 14:55:32
@Polonisty
No to gratuluję! :-) Mam wielką nadzieję, że któregoś dnia powielisz moją opinię :-)


Kornel Makuszyński - Patron Bloga





Napisz do mnie
Kraina Czytania





Follow on Bloglovin






Kraina Czytania
on Google+



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Lubię czytać


Co czytać?