Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem ... - Kornel Makuszyński
Blog > Komentarze do wpisu

Intryga kryminalna w kolorze sepii

 

Piotr Schmandt

 

           Gdański Depozyt

 

 

 

Wydawnictwo: OFICYNKA
Gdańsk 2011

 

 

Wolne Miasto Gdańsk. Cóż było tak istotnego w tym mieście, iż prawie sto lat temu podjęto decyzję o utworzeniu dość specyficznego organizmu prawno-gospodarczego? Co takiego zadecydowało, iż do życia powołano twór, którego istnienie tak naprawdę mało kogo zadowoliło? Zarówno Rzeczpospolita, jak również Rzesza Niemiecka czuły się pokrzywdzone decyzjami podjętymi przez Ligę Narodów. Natomiast sami mieszkańcy odczuli tę zmianę jako zmianę na lepsze. Pamiętajmy, że gospodarka niemiecka została poważnie nadwerężona działaniami wojennymi (przyp. I wojna światowa). W związku z tym nie była w stanie zapewnić prężnego rozwoju Gdańskowi. Strona przegrana musiała zadbać przede wszystkim o swój naród, a do tego pozostały jeszcze do spłacenia olbrzymie reparacje wojenne na rzecz Zwycięzców.

Indywidualność gdańskiej gospodarki podkreślała w tamtym okresie także własna waluta (gulden), która stała się jednym z symboli tego miasta. Mieszkańcy byli dumni z posiadania swoich „dolarów”. Tak właśnie mówili o guldenach. Wynikało to z tego, iż przypominały one kształtem i barwą dolary. Jednak coraz częstsze wystąpienia antypolskie i antyżydowskie, a także przybierający na sile faszyzm doprowadziły do wybuchu kolejnej wojny.

Dokładnie w takiej scenerii, tuż przed wybuchem II wojny światowej, rozgrywa się akcja Gdańskiego Depozytu. Pewnego majowego popołudnia do Komisariatu Generalnego Rządu RP przychodzi referent Władysław Osowski. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że tym razem towarzyszy mu lekkie zdenerwowanie. Najwyraźniej coś się stało, bo kiedy do szefa Wydziału Kultury przychodził Osowski, zawsze obowiązkowy dodatek do rozmowy stanowiła kawa. Lecz tym razem tak nie jest, co nie umyka uwadze maszynistek, pracujących w biurze. Aczkolwiek w przypadku Stasi Królikowskiej można zastanawiać się, co interesuje ją bardziej. Fakt, że dyrektor odmówił kawy, czy może osoba Władka Osowskiego? Stasia wciąż czeka na swojego „księcia z bajki”, a póki nie trafi się ktoś inny, Władek doskonale nadaje się do tej roli, choć Stasia wciąż zastanawia się, czy byłaby dla niego odpowiednią kobietą z racji niższego pochodzenia społecznego.

Od czasu wizyty Osowskiego w Komisariacie Generalnym Rządu RP nie jest już tak samo. Dyrektor Zygmunt Noskowski stał się bardziej nerwowy, a w dodatku co pewien czas na jakieś tajemnicze dyskusje zaprasza nie tylko Władka Osowskiego, ale także byłego wojskowego, majora Karola Szalewskiego. Co się dzieje? O co tutaj chodzi?

Otóż, chodzi o najprawdziwszy skarb. O pewien depozyt, w którego posiadaniu najprawdopodobniej jest mężczyzna o tajemniczym nazwisku – Georg Rook. Przynajmniej tak twierdzi w liście przesłanym do Komisariatu. Od tego momentu rozpoczyna się intensywne poszukiwanie depozytu, który niegdyś był własnością państwa polskiego. W sprawę zaczynają być zamieszane coraz to nowe osoby. Czy uda im się odnaleźć skarb? O tym dowiecie się tylko wtedy, gdy sięgniecie po książkę Piotra Schmandta pod tytułem Gdański Depozyt.

A teraz kilka słów o samej książce. Otóż, jak wiecie uwielbiam opowieści o czasach dalekich od współczesności. Kiedy biorę do ręki powieść i wiem, że przeniesie mnie ona w czasie, jestem wtedy bardzo szczęśliwa. Tak właśnie było w przypadku Gdańskiego Depozytu. Dwudziestolecie międzywojenne to okres szczególny w dziejach naszego kraju. Dlatego ogromny plus dla Autora, który podjął się umiejscowienia akcji swojej powieści właśnie w tym czasie, tuż przed wybuchem II wojny światowej. Klimat, jaki udało mu się stworzyć jest niesamowity. Jak napisałam w tytule posta, jest to intryga w kolorze sepii, co widać na okładce, która jest niezwykle trafiona i w stu procentach oddaje atmosferę powieści. Obawiam się, że tego nie da się wyrazić słowami. To po prostu trzeba poczuć. A można zrobić to tylko, czytając tę powieść.

Autor perfekcyjnie odmalował życie przedwojennego Gdańska. Nadał książce pewną specyfikę, co nie jest łatwe. To tak, jak gdyby przed oczami czytelnika przesuwał slajdy z fotografiami z tamtego okresu, eksponując nawet najdrobniejsze detale. Wykreowani przez Autora bohaterowie mogą denerwować, mogą rozśmieszać, mogą też budzić sympatię. Fabuła zawiera szereg niedopowiedzeń. Nie brak też ofiar śmiertelnych, jak na prawdziwy kryminał przystało. Ktoś traci życie z powodu uwikłania w sprawę dotyczącą poszukiwania depozytu, zaś ktoś inny w wyniku zemsty poniżonej kobiety. Język powieści jest prosty, co sprawia, że czyta się ją z przyjemnością.

Moim zdaniem Gdański Depozyt to doskonała książka dla każdego czytelnika. Zarówno dla osób preferujących styl retro, jak i dla tych, którym jest on dotąd nieznany.

 

 

Moja ocena: 6/6

 

 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu

 

 

 

źródła zdjęć:

Wolne Miasto Gdańsk

źródło okładki

 

 

prawa autorskie zastrzeżone

środa, 14 marca 2012, krainaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
avo_lusion
2012/03/14 12:59:26
Jak zauważyłam książka podoba się blogerom:) I ma swój specyficzny klimat. Okładka tylko to potęguje:)
-
krainaczytania
2012/03/14 13:03:47
@Danusia
Mnie się bardzo podobała :-) Uwielbiam styl retro :-) Zresztą, ja w ogóle czasami żyję tak, jakbym nie była z tej epoki :-) Może dlatego tego typu książki są mi takie bliskie :-)
-
2012/03/14 13:34:37
super okładka. zainteresowałaś mnie. nawet bardzo. co jest tym skarbem?
-
ksiazkowka
2012/03/14 14:23:25
Już dużo dobrego przeczytałam o tej książce, ale nie jestem pewna czy przypadłaby mi do gustu. :)
-
krainaczytania
2012/03/14 16:24:58
@Polonisty
Faktycznie. Okładka rewelacja. Fantastycznie oddaje klimat tego kryminału :-) A skarbem jest... A nie powiem ;-) Przeczytaj, a dowiesz się sama :-)
-
krainaczytania
2012/03/14 16:29:18
@Ewa
Już trochę znam Twój gust i wiem, czego poszukujesz w książkach. Otóż, akurat w tym kryminale nie znajdziesz jakichś przerażających, krwawych scen mordu. Nie ma też zagłębiania się w psychikę bohaterów. Jest to lekki kryminał retro. Jak dla kogoś nie z tej epoki (mam na myśli siebie) jest wręcz idealny :-) A Ty zawsze możesz spróbować. A nuż Ci się spodoba?
-
2012/03/14 17:56:42
Lubię kryminały wydawane przez Oficynkę. Mają swój klimat. Okładka też mi się podoba.
-
krainaczytania
2012/03/14 18:03:39
@Nutta
Mnie również bardzo podoba się to Wydawnictwo. W swojej ofercie ma naprawdę interesujące pozycje. A ta szczególnie przypadła mi do gustu :-) Skoro lubisz kryminały Oficynki, to nie pozostaje Ci nic innego, jak tylko przeczytać "Gdański Depozyt" :-)
-
felicja79
2012/03/14 18:24:02
Skoro to o Gdańsku to może ja też powinnam przeczytać? :-) Myślisz, że by mi się spodobało?
-
krainaczytania
2012/03/14 18:34:59
@Felicja
Wiesz co, trudno mi powiedzieć/napisać. Ta książka ma naprawdę specyficzny klimat. Ten przedwojenny Gdańsk naprawdę się czuje, tak namacalnie, możesz go dotknąć. Przynajmniej ja tak miałam. Tylko że ja nie pochodzę z Gdańska i mnie mogło się wydawać, że opis jakiegoś miejsca jest szczegółowy, ale rodowita gdańszczanka może kręcić nosem :-) Ja bardziej skupiałam się na fabule i na klimacie. Obrazowo to jest tak, jakbyś poszła do kina na jakiś przedwojenny film. Podczas oglądania, kiedy wokół jest ciemno, jesteś w zupełnie innym świecie. A potem wychodzisz na ulicę i stwierdzasz, że to był tylko sen :-) Przyznam Ci się, że ja uwielbiam takie klimaty. Tak jak często powtarzam, czasami czuję się, jakbym była z innej epoki, są dni, kiedy nie umiem się tutaj znaleźć. Może mam aż tak bardzo romantyczną duszę :-) Po prostu tęsknię za przeszłością :-) A Ty zawsze możesz spróbować przeczytać ten kryminał. Wyrobisz sobie własne zdanie :-)
-
cyrysia
2012/03/14 19:30:00
Kryminały lubię czytać. Martwię się tylko, czy przypadnie mi do gustu owa książka, ponieważ wolę zdecydowanie czasy współczesne a nie zamierzchłe z przed II wojny, dlatego mam lekkie obawy.
-
2012/03/14 21:04:18
ale czy oni wiedzą od początku co jest skarbem, czy to tajemnica?! no nie bądź taka powiedz!!!
-
krainaczytania
2012/03/15 09:14:47
@Cyrysia
Wiesz, to rzecz gustu. Mnie historia fascynowała chyba od zawsze, choć w szkole nie bardzo za nią przepadałam, bo kazali nam uczyć się "na siłę". A jak się coś robi pod naciskiem, to raczej nie ma się z tego przyjemności. Zawsze możesz spróbować sięgnąć po "Gdański Depozyt". Może akurat Ci się spodoba?
-
krainaczytania
2012/03/15 09:16:24
@Polonisty
Nie. O tym, co jest w środku pewnej skrzyni dowiadują się dopiero na końcu, po jej otwarciu :-) Zdradzę Ci tylko, że skarb był własnością pewnego polskiego monarchy :-)
-
2012/03/15 11:43:49
hmmm... berło Władysława Łokietka...lubię książki o skarbach ech ;P
-
krainaczytania
2012/03/15 11:50:44
@Polonisty
Nie berło i nie Łokietka :-) No dobra, niech Ci będzie... korona Stanisława Augusta Poniatowskiego i jeszcze wiele innych kosztowności :-)))


Kornel Makuszyński - Patron Bloga





Napisz do mnie
Kraina Czytania





Follow on Bloglovin






Kraina Czytania
on Google+



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Lubię czytać


Co czytać?