Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem ... - Kornel Makuszyński
Blog > Komentarze do wpisu

Mordercza rywalizacja

 

 

J.D. Robb vel Nora Roberts

           

                   Pociąg do śmierci



 

 

Wydawnictwo: PRÓSZYŃSKI I S-KA
Warszawa 2011
Tytuł oryginału: Indulgence in Death




 
 

Nie ukrywam, że trochę czasu zajęło mi podjęcie decyzji o napisaniu tej recenzji. Nie chodzi o to, że książka jest tak słaba, iż nie należy zawracać sobie nią głowy. Wręcz przeciwnie. W tym przypadku chodzi o to, że powieść, o której chcę dzisiaj napisać pochodzi z serii In Death. Tym, którzy nie za bardzo kojarzą, co to za seria, wyjaśniam, iż Nora Roberts pisząca jako J.D. Robb pewnego dnia wymyśliła sobie, że obok romansów i powieści obyczajowych zacznie pisać też kryminały. No i zaczęła, z tym, że te książki dość mocno łączą się ze sobą, przede wszystkim za sprawą głównych bohaterów zarówno tych pierwszoplanowych, jak i drugoplanowych. Generalnie rzecz ujmując seria In Death to przygody pewnej pani porucznik, Eve Dallas, pracującej w wydziale zabójstw nowojorskiej policji. W rozwiązywaniu wszelakich zagadek kryminalnych, głównie morderstw, niestrudzenie pomaga jej haker, Roarke Brody, który jednocześnie jest jej mężem. Pociąg do śmierci to trzydziesta druga powieść w tej serii, więc sami rozumiecie, dlaczego tak bardzo wahałam się przed napisaniem tej recenzji. Dla osób, które jeszcze nigdy nie spotkały się z tą serią, nieco kłopotliwe może być czytanie jej praktycznie od końca.

Wyobraźmy sobie, że mamy rok 2060. Za naszymi oknami pełną parą działa ruch powietrzny. Pojazdy, które teraz mogą poruszać się jedynie po ziemi, mamy na wyciągnięcie ręki na wysokości naszych okien. Stać nas na własne wahadłowce, a zwykły zegarek jest zdolny połączyć nas z całym światem. Schody ruchome to już przeżytek, bo teraz wystarczy wejść na ruchomy chodnik, który zawiezie nas tam, gdzie sobie tylko zamarzymy. A jak gdyby tego było mało, to do dyspozycji mamy androidy, którym wystarczy wydać polecenie, a ugotują nam obiad, zrobią pranie, posprzątają, a nawet.. zabiją. Podobnie rzecz ma się z komputerami. Wystarczy do nich przemówić, a wszelkie konieczne operacje wykonują od ręki. Natomiast broń typu kusza czy harpun traktowane są jako narzędzia prehistoryczne.

Dokładnie w takim świecie funkcjonuje porucznik Eve Dallas i jej przyjaciele z nowojorskiej policji. Pani porucznik jest kobietą niezwykle zapracowaną. Nowojorczycy nie próżnują. Codziennie ktoś kogoś morduje i to do niej należy odnalezienie sprawcy owego zabójstwa. Wydaje się, ze znają ją wszyscy. O jej akcjach piszą książki, mówi też o nich telewizja. Gdziekolwiek się pojawi, natychmiast jest rozpoznawana i witana z szacunkiem. Ale nie wszyscy tak na nią reagują. W Nowym Jorku są i tacy, którzy chcą się jej pozbyć za wszelką cenę, lecz pani porucznik śmieje się im w twarz, bo wie, że i tak za jakiś czas wsadzi ich do więzienia.

Jak można wywnioskować z powyższego, praca Eve Dallas wymaga od niej wiele poświęcenia i wysiłku. Dlatego też policjantka musi kiedyś odpocząć. Doskonałą okazją ku temu jest druga rocznica ślubu jej i Roarke’a. W związku z tym oboje wyjeżdżają na dwutygodniowy urlop do Irlandii, rodzinnego kraju Brody’ego. Ale praca i tam nie daje o sobie zapomnieć. W zielonej Irlandii pani porucznik musi stawić czoła morderstwu młodej dziewczyny. Choć nie ma prawa prowadzić dochodzenia, bo to przecież nie jej teren, to jednak udziela cennych uwag żółtodziobowi, który dowodzi śledztwem. Tam również obdarowuje swojego męża prezentem, który wyciska mu łzy z oczu. Otóż, w porozumieniu z rodziną Roarke’a, Eve założyła tam plac zabaw imienia swojej nieżyjącej już teściowej.

Jednak wszystko, co dobre kiedyś się kończy i trzeba wracać do domu. W Nowym Jorku Eve natychmiast rzuca się w wir pracy, zwłaszcza że mordercy nie próżnują. Oni nigdy nie biorą urlopu od dokonywania przestępstw. Pewnej nocy Eve otrzymuje zgłoszenie, iż odnaleziono zwłoki kierowcy limuzyny, który stracił życie od strzału z kuszy. Kilka dni później w parku rozrywki, w którym udziały ma Roarke, ktoś odnajduje ciało licencjonowanej prostytutki, zwanej damą do towarzystwa. Zauważcie, że w roku 2060 panie lekkich obyczajów swoją profesję uprawiają już legalnie! I tak Eve rozpoczyna dochodzenie. Jej celem jest złapanie mordercy i wsadzenie go do więzienia na długie lata. Pani porucznik łączy te dwa zabójstwa i tak trop prowadzi do dwóch potężnych firm, zarządzanych przez dwóch magnatów, dla których jedynym celem jest rywalizacja pomiędzy sobą. Pomimo że obaj utrzymują, iż są w zażyłej przyjaźni, to jednak Eve i jej współpracownicy uważają, iż zarówno Winston Dudley Czwarty, jak i Sylvester Moriarity Trzeci rywalizują ze sobą, a owa rywalizacja polega na tym, który zabije więcej osób. Eve przypuszcza, że obaj działają według pewnego klucza, który należy jak najszybciej rozpracować, zwłaszcza że wciąż pojawiają się nowe ofiary. Ale czy ma rację? Czy naprawdę tak bogaci i wpływowi przedsiębiorcy mogą być zdolni do tak makabrycznych czynów?

Nora Roberts jako J.D. Robb naprawdę porwała czytelników. Przygody Eve Dallas sprzedawane są na całym świecie w milionowych nakładach. Wielu zastanawia się nad ekranizacją serii In Death. Z tego, co zdążyłam wyczytać wynika, że ekranizacją szczególnie zainteresowani są Niemcy. Tam prawdopodobnie odbywają się nawet plebiscyty odnośnie tego, którzy aktorzy byliby najbardziej odpowiedni do zagrania głównych ról. Być może pewnego dnia któraś cześć serii trafi na ekrany? O ile mi wiadomo, kilka lat temu świat obiegła informacja, że Mel Gibson wykupił prawa do serii In Death, ale jak do tej pory nic z tego nie wyszło.

Pomimo że Autorka tutaj również stawia na miłość, to jednak znajduje się ona na dalszym planie. Akcja toczy się dość szybko, dialogi niekiedy sprawiają, że na twarzy czytelnika pojawia się uśmiech. Eve nie oszczędza na docinaniu kamerdynerowi Roarke’a. Podobnie jak nie oszczędza swojej asystentki, Deli Peabody, która też nie jest jej dłużna. Ogólnie w książce zachowany jest umiar, nie ma przedawkowania konkretnych elementów. Nora nie skupia się tylko i wyłącznie na życiu policjantów. Porusza również ich sprawy osobiste. Patrząc na rzeczywistość, którą opisała nie pokuszę się jednak o stwierdzenie, że napisałaby świetną powieść science fiction, bo raczej tak by się nie stało. Według mnie ten jej rozwój techniki z drugiej połowy XXI wieku jest trochę naciągany. Niemniej, nie zmienia to faktu, iż po książkę jak najbardziej można sięgnąć, choć nie polecałabym jej tym czytelnikom, którzy jeszcze nie znają porucznik Eve Dallas. A to z prostego powodu. Otóż, bardzo łatwo można stracić orientację skąd wzięła się dana postać. Nora Roberts poszczególnych bohaterów wprowadzała stopniowo i w kolejnych częściach już ich nie przedstawia. Dlatego początkującym najpierw zalecam przeczytanie którejś z wcześniejszych części serii. Pełen wykaz znajdziecie tutaj.


 

Moja ocena: 4/6

 

 

J.D. Robb official website

źródło okładki

 

 

prawa autorskie zastrzeżone

piątek, 27 stycznia 2012, krainaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
avo_lusion
2012/01/27 20:23:37
Polonisty też recenzowała tę książkę:) Nora to niezwykle płodna pisarka, z resztą - nie ona jedna. Ehhh, zbić majątek, jak ona, na pisaniu powieści...
-
krainaczytania
2012/01/27 20:29:09
@Danusia
Czytałam recenzje Polonisty do serii "In Death". Ona zrecenzowała większość tych książek, a ja raczej będę tak skakać od jednej do drugiej :-) Dokładnie, Nora to płodna pisarka, ale w Polsce umarłaby z głodu, nawet przy takiej płodności. Smutne, ale w naszym kraju nic się nie opłaca :-(
-
2012/01/27 20:37:25
:) super recenzja :)
faktyczne może lepiej zaczynać od wcześniejszych książek. Nora od kryminałów zdaje się być zupełnie inną autorką niż Nora od kryminałów :)

Tylko jedno malutkie pytanko... skąd wzięłaś tego Brody'ego, ja się nie daj Boże nie czepiam, ale mi wychodzi, że to inny bohater. ja szukałam imienia Roarke'a i nie znalazłam...
-
felicja79
2012/01/27 20:54:50
Hmm, chyba wolałabym nie sięgać po te książki, skoro jest ich aż tyle. Bo jeżeli mi się spodobają, to będę musiała przeczytać wszystkie :-). Już tak mam jak mi się spodoba choć jedna książka pisarza. Dopóki nie trafię na słabszą. A ta pisarka napisała ich aż tyle, że aż strach ;-).
-
2012/01/27 21:32:54
ja nie przeczytałam tylko dwóch. więc masz rację wciągają ;)
-
ksiazkowka
2012/01/27 22:16:26
Nie miałam pojęcia, że Roberts wzięła się także za kryminały...Ciekawe. :)
-
krainaczytania
2012/01/28 14:07:00
@Polonisty
Dziękuję za uznanie :-) Przyznaję, że "kryminalna Nora" jest naprawdę godna uwagi. Zresztą dla mnie ta pisarka generalnie jest świetna, nawet jak ją skrytykuję :-) A teraz wyjaśniam Ci sprawę Brody'ego. Otóż, ja niektóre powieści czytam w oryginale, choć jest to niesamowicie trudna sprawa w polskich realiach, ale jakoś sobie radzę. Polskie tłumaczenia niekiedy nie odpowiadają rzeczywistości. Tak jest właśnie w tym przypadku. Powołam się tutaj choćby właśnie na "Pociąg do śmierci". Tłumacz zwyczajnie zawalił sprawę, ale nie pisałam o tym, bo Prószyński i S-ka już kilka razy ode mnie oberwało, więc postanowiłam dać spokój. W polskim tłumaczeniu mamy niezgodność z oryginałem i gdyby oprzeć się tylko na nim, to wychodzi, że facet nie ma albo imienia, albo nazwiska. Jest Roarke Roarke. Dziwne, prawda? A tak naprawdę gość ma na nazwisko Brody. Jeżeli wczytamy się uważnie w tekst "Pociągu do śmierci", to zauważymy to nazwisko w treści. Jeśli masz gdzieś w pobliżu książkę, to na stronie 29 jest taki wpis odnośnie parku zabaw: PARK IMIENIA SIOBHAN BRODY UFUNDOWANY PRZEZ JEJ SYNA. Tak więc logicznym jest, że Roarke nosi nazwisko Brody :-)
-
krainaczytania
2012/01/28 14:12:39
@Felicja
Bo to bardzo płodna pisarka jest. Kiedyś nawet przyszło mi do głowy, żeby prowadzić bloga tylko o jej twórczości, bo ja jej twórczość po prostu ubóstwiam :-) Przeczytałam znacznie więcej jej książek niż te, o których piszę tutaj. Jedne są lepsze, drugie gorsze, jak u każdego. Myślę, że kiedyś powinnaś spróbować, tak dla eksperymentu, przeczytać któraś. W lutym zrecenzuję kolejną jej powieść, tym razem obyczajową. Może ta Ci się spodoba :-)
-
krainaczytania
2012/01/28 14:18:00
@Ewa
Oj, Kochana, a ja pisałam już o jej kryminałach przy okazji innych recenzji książek Nory :-) Nie czytało się uważnie, co? Oczywiście żartuję :-) A przy okazji pochwalę Ci się, że jestem w trakcie S. Kinga i czytam "Mroczną połowę". Na razie zamiast się bać, to się śmieje, jak głupi do sera. Nie wiem, czy to tak powinno wyglądać. Może jak wejdę w fabułę trochę głębiej, to się przerażę :-)
-
2012/01/28 17:18:39
i ja zauważyłam, że nie ma imienia! i szukałam właśnie. dlatego tak mnie ucieszyło, jak znalazłaś!
-
krainaczytania
2012/01/28 17:21:48
@Polonisty
Polecam się na przyszłość :-)))
-
Gość: magda, *.rzeszow.vectranet.pl
2012/01/28 18:57:21
czytałam tylko jedną książkę tej autorki i bardzo mnie rozczarowała, ale może warto dać jej jeszcze jedną szansę...
-
krainaczytania
2012/01/28 19:06:15
@Magda
Nie wiem jaką powieść Nory Roberts czytałaś. Może faktycznie trafiłaś na tę gorszą, a może to był typowy romans? To jest wszystko rzecz gustu. Uwierz mi, że ja też nie wszystkie książki tej pisarki wychwalam. Czasami daję jej bardzo niskie oceny, ale mimo to, ona wciąż jest w czołówce autorek, których twórczość bardzo sobie cenię i lubię ją czytać :-) Pozdrawiam :-)
-
Gość: AgnieszkaWawka, *.play-internet.pl
2012/01/28 21:05:43
Zainteresowałaś mnie, przeczytałam tylko jedną książkę tej autorki czas może coś dorzucić do kolekcji.
-
2012/01/29 10:34:19
Ojoj...dużo tych części :) może kiedyś spróbuje chociaż nie jestem jakoś przekonana do jej książek. Może z biegiem czasu zmienię zdanie.
-
2012/01/29 10:43:05
Zdecydowanie wolę Norę Roberts piszącą pod swoim nazwiskiem te powieści obyczajowe z odrobiną sensacji. Tylko nie romanse historyczne! O Evie Dallas czytałam jedną książkę,która mnie ani nie zachęciła, ani nie zniechęciła.
Dobra recenzja:)
-
krainaczytania
2012/01/29 13:47:46
@Agnieszka
Myślę, że zawsze możesz przeczytać coś jeszcze. Nora to tak bardzo płodna pisarka, że na pewno znajdziesz coś dla siebie. Jeśli nie lubisz typowych romansów, to polecam Ci jej powieści obyczajowe. Znajdziesz tam i romans i sensację w jednym :-)
-
krainaczytania
2012/01/29 13:51:51
@Bibliotekarka
A czemuż to nie jesteś przekonana? :-) Wiem, że ja ją promuję na swoim blogu jak tylko mogę, ale ona naprawdę nie gryzie :-) Czytałaś już coś tej pisarki? Bo jeśli nie, to może dałaś się ponieść takiemu powszechnemu przekonaniu, że Nora Roberts = literatura kobieca = romansidło? A tak nie jest, bo w jej twórczości możesz znaleźć praktycznie wszystko. Do wyboru, do koloru. Spróbuj kiedyś :-)
-
krainaczytania
2012/01/29 13:56:13
@Nutta
Dziękuję za uznanie mojej recenzji :-) Przyznam Ci się, że ja też najbardziej lubię powieści obyczajowe Nory Roberts. Ale czasami jest tak, że przeczytam też coś innego. Nie ukrywam, że zaskoczyłaś mnie stwierdzeniem, że ona pisze romanse historyczne. Czyżbym coś przeoczyła? Nigdy nie spotkałam się z żadnym romansem historycznym jej autorstwa, a towarzyszy mi ta pani jeszcze od liceum :-)
-
2012/01/29 14:29:13
kiedyś miałam w rękach jedną z jej książek i mnie po prostu nie porwała...możliwe też że zniechęca mnie widok kobiet wypożyczających na potęgę romanse w tym Norę Roberts...

PS. TrackBack włączony :)
-
krainaczytania
2012/01/29 15:03:28
@Bibliotekarka
A tylko trzymałaś w rękach, czy już zaczęłaś czytać? :-) Ja Cię nie chcę na siłę przekonywać do powieści Nory. Ale jak będziesz czytać moje recenzje, to zobaczysz, że Nora nie jest taka zła :-) A na panie wypożyczające romanse nie zwracaj uwagi, tylko sama wyrób sobie zdanie :-) Już podpięłam u siebie link do Twojej recenzji :-)


Kornel Makuszyński - Patron Bloga





Napisz do mnie
Kraina Czytania





Follow on Bloglovin






Kraina Czytania
on Google+



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Lubię czytać


Co czytać?