Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem ... - Kornel Makuszyński
Blog > Komentarze do wpisu

Jantarowy skarb

 

 

Steve Berry

        

      Bursztynowa Komnata




 

 

Wydawnictwo: SONIA DRAGA
Katowice 2009
Tytuł oryginału: The Amber Room



 

Tajemnica Bursztynowej Komnaty stanowi zagadkę, której do dnia dzisiejszego nikt nie rozwikłał. Poszukiwacze skarbów wciąż podejmują próby jej odnalezienia, lecz bez większych rezultatów. Bursztynowa Komnata to prawdziwy carski skarb, który w czasie II wojny światowej został ukryty przez Niemców, ale tak naprawdę nikt nie wie, gdzie.  

Dzieje Bursztynowej Komnaty sięgają aż do XVIII wieku, kiedy to władca Prus, Fryderyk I Hohenzollern w 1701 roku polecił wykonanie bursztynowego wystroju mistrzom z Gdańska. Prace trwały aż jedenaście lat, aby ostatecznie w roku 1716 Bursztynową Komnatę ofiarować carowi Rosji, Piotrowi I Wielkiemu w ramach przypieczętowania sojuszu prusko-rosyjskiego. Skarb ten przebywał w Petersburgu do 1941 roku. W tym samym roku naziści wykradli go z pałacu w Carskim Siole.

Bursztynowa Komnata zwana jest również Ósmym Cudem Świata. Na przestrzeni lat była ona stopniowo modernizowana. Dodawano meble, lustra, obrazy, metale szlachetne oraz drogocenne kamienie, czyli wszelkie szczegóły, które jedynie upiększały owo jantarowe dzieło sztuki. Obecnie Bursztynowa Komnata została wyceniona na kilkaset milionów dolarów, co tłumaczy tak ogromne zainteresowanie ze strony poszukiwaczy skarbów.

Po zakończeniu wojny, wszelki słuch o Bursztynowej Komnacie zaginął. Istnieje możliwość, że Niemcy ukryli skarb wraz z innymi zdobyczami i zrobili to niezwykle precyzyjnie, skoro po tylu latach od zakończenia wojny nadal nie wiadomo, gdzie należy poszukiwać Bursztynowej Komnaty. Tuż po wojnie „jantarowym skarbem” zainteresowało się wiele krajów, w tym także rosyjskie służby specjalne (KGB). Wśród możliwych miejsc ukrycia Bursztynowej Komnaty wymienia się Góry Sowie w Beskidach, Pasłęki, czy też dno Morza Bałtyckiego. Z ewentualnym ukryciem skarbu w Pasłękach powiązana jest osoba samego Ericha Kocha, który w III Rzeszy był jednym z najwyższych funkcjonariuszy. Wiadomo tylko, iż obecnie w pałacu Carycy Katarzyny II w Carskim Siole znajduje się rekonstrukcja Bursztynowej Komnaty, która została ukończona w 2003 roku i udostępniona zwiedzającym. Natomiast miejsce pobytu oryginału stanowi nadal jedną wielką niewiadomą.

Wybitny autorytet z dziedziny historii, Bogusław Wołoszański, twierdzi, że z powodu Bursztynowej Komnaty wciąż giną ludzie. Być może tkwi w tym ziarenko prawdy, szczególnie, jeśli przeczytamy książkę Steve’a Berry’ego. Choć jest to debiut literacki Autora, to jednak należy przyznać, iż Berry naprawdę potraktował bardzo poważnie pracę nad swoją powieścią. Aby przedstawić jak najrzetelniej kwestię Bursztynowej Komnaty, odbył szereg podróży po krajach, które w jakiś szczególny sposób mają związek z „jantarowym skarbem”. Książka ta to mieszkanka prawdy i fikcji, która w niektórych momentach przypomina podręcznik do nauki historii.

A teraz kilka słów na temat fabuły powieści.

Karol Boria w kwietniu 1945 roku był więźniem obozu koncentracyjnego Mauthausen w Austrii. Jako jedyny Białorusin znał język niemiecki, w związku z czym współwięźniowie nadali mu przydomek „Ucho”. Pewnej mroźnej nocy został przez nazistów wytypowany do udziału w egzekucji czterech niemieckich żołnierzy. Egzekucji przewodniczył bezwzględny esesman, Hermann Göring. Był on Marszałkiem Wielkiej Rzeszy Niemieckiej. Drugim po Führerze. Jak wiadomo, wyobraźnia faszystów, jeśli wziąć pod uwagę wykonywanie egzekucji, nie miała granic. Były chwile, kiedy nie oszczędzali nawet swoich. W przypadku tej egzekucji, zadaniem wytypowanych do jej wykonania więźniów, było polewanie nagich ciał żołnierzy lodowatą wodą tak długo, aż wyziębiony Niemiec skona. Jedynym ratunkiem dla skazańca było wyjawienie prawdy o miejscu ukrycia Bursztynowej Komnaty. Mówiono, że Göring rywalizuje z Führerem o ilość i jakość posiadanych dzieł sztuki. Dlatego też, kiedy esesman dowiedział się o kradzieży Bursztynowej Komnaty, jakiej dokonał Hitler, siłą próbował wydobyć na ten temat informacje od czterech żołnierzy, którzy rzekomo brali udział w jej transporcie. Gdyby któryś z nich zdradził tajemnicę dotyczącą miejsca ukrycia „jantarowego skarbu Hitlera”, wówczas jeden z więźniów zająłby jego miejsce. Niemniej, żaden tego nie uczynił, ratując w ten sposób życie Karolowi Bori. Tę chwilę Białorusin miał zapamiętać do końca swoich dni, lecz nawet fakt, iż to właśnie Niemcowi zawdzięczał życie, nie pozbawił go nienawiści do tego narodu.

Wreszcie następuje upragniony koniec wojny. Karol Boria jest już wolnym człowiekiem, ale niestety samotnym. Cała jego rodzina mieszkająca na Białorusi została przez faszystów wymordowana. Mężczyzna zaczyna pracować dla Rosjan i wraz z przyjacielem o nazwisku Dania Czapajew, w nielegalny sposób zaopatruje Stalina w światowej sławy dzieła sztuki. Nie jest z tego dumny, dlatego też w pewnym momencie przestaje to robić. Wyjeżdża do Stanów Zjednoczonych, gdzie zmienia nazwisko na Karol Bates. Tam zakłada rodzinę i układa sobie życie, ale mimo to nie przestaje myśleć o Bursztynowej Komnacie. Przez cały czas prowadzi korespondencję z Czapajewem, choć publicznie nie przyznaje się do jakichkolwiek kontaktów z przyjacielem. Nawet, gdy w USA zostaje namierzony przez KGB, milczy.

Mija pięćdziesiąt lat. Karol Bates znów zmienia nazwisko. Teraz ponownie jest Karolem Borią. Czuje, że jego koniec jest już bliski, więc chce umrzeć jako Białorusin. Pragnie też zostać pochowany w Mińsku. Boria nie ma już żony, a jego jedyne dziecko sprawuje funkcję sędziego i właśnie przygotowuje się do kolejnych wyborów na to stanowisko. Jego były zięć także jest prawnikiem. Staruszek pragnie, aby Rachel i Paul Cutler znów stworzyli rodzinę, gdyż wie, że jego córka nigdy nie znajdzie lepszego mężczyzny. Jest też pewien, że młodzi nadal się kochają, tylko nie potrafią się ze sobą porozumieć. Boria ma też dwoje ukochanych wnuków, za którymi szaleje.

Tymczasem w Europie rywalizuje ze sobą dwóch poważnych, ale i niebezpiecznych, kolekcjonerów sztuki, Ernst Loring i Franz Fellner. Obaj są już w podeszłym wieku, lecz nie przeszkadza im to w walce o Bursztynową Komnatę. Ernst Loring mieszka w przepięknym zamku Loukov w Czechach, zaś Franz Fellner w niemalże identycznym Burg Herz w niemieckiej Bawarii. Obaj mają też swoich agentów, nazywanych akwizytorami, którzy w rzeczywistości są zawodowymi mordercami. Dla Loringa pracuje piękna Suzanne Danzer, natomiast dla Fellnera – przystojny Christian Knoll. Bardzo szybko mordercy zaczynają działać przeciwko sobie, pragnąc śmierci tego drugiego. O tym, która ze stron zwycięży musicie już doczytać sami.

Wszystko komplikuje się jeszcze bardziej, gdy do gry wchodzi Wayland McKoy, który rozpoczyna prace eksploratorskie na terenie góry Herzu. Jest on jednym z poszukiwaczy skarbów, którego celem jest odnalezienie Bursztynowej Komnaty. Ten przedsiębiorca budowlany i milioner bardzo szybko pozyskuje sponsorów dla swojej wyprawy i nie zraża go nawet fakt, że wszyscy, którzy w jakiś sposób odważyli się naruszyć spokój „jantarowego skarbu”, natychmiast tracą życie. Nie bez znaczenia jest tutaj także rola Rachel i Paul’a. Kobieta po nagłej i tajemniczej śmierci ojca pragnie za wszelką cenę rozwikłać zagadkę Bursztynowej Komnaty. Okazuje się też, że rodzice jej byłego męża również mieli coś wspólnego z „jantarowym skarbem”. Od tej chwili nie tylko jej życie, ale i życie Paul’a oraz ich dzieci, znajduje się w poważnym niebezpieczeństwie. Czy uda im się odnaleźć skarb, który przez niemal całe życie zaprzątał myśli Karola Bori? A może przypłacą to życiem tak jak uczynili to inni śmiałkowie przed nimi? Przekonajcie się sami, czytając Bursztynową Komnatę.

Do tej książki naprawdę nie można mieć zastrzeżeń, pomimo że jest to debiut literacki, a debiut pisze się najtrudniej. Przeczytałam tę powieść niemal jednym tchem, oczywiście na tyle, na ile pozwalał mi na to czas. Mogę jedynie przyczepić się do postaci Christiana Knolla. Otóż, moim zdaniem Autor stworzył zawodowego mordercę, który jednocześnie jest maniakiem seksualnym. Knoll nie przepuści żadnej kobiecie. W wielu przypadkach jest tak, że najpierw ją wykorzystuje, a następnie zabija. Jakoś nie bardzo ta cecha pasowała mi do zawodowego mordercy. Może gdyby te zabójstwa były na tle seksualnym, to mogłabym to zrozumieć. Ale tak nie jest. Myślę, że tutaj wyobraźnia Autora, jako mężczyzny, troszkę zaszalała.


 

Moja ocena: 5/6

 

 

 

Steve Berry official website

Steve Berry on Facebook

Bursztynowa Komnata - Fot.

źródło okładki

 

 

prawa autorskie zastrzeżone


środa, 18 stycznia 2012, krainaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
wiosenka27
2012/01/18 19:25:56
Niesamowite. Koniecznie muszę ją przeczytać:)
Pozdrawiam:)
-
felicja79
2012/01/18 19:26:20
Nie bardzo lubię książki, które przypominają miejscami podręczniki historii, ale fabuła tej wydaje się bardzo rozbudowana i pomysłowa.
-
krainaczytania
2012/01/18 19:28:28
@Wiosenka
Myślę, że Ci się spodoba. Trzyma w napięciu, a to chyba najważniejsze w książce :-)
-
krainaczytania
2012/01/18 19:30:06
@Felicja
Ale to nie jest taki zwykły podręcznik do historii, takie suche fakty, jak podawali nam w szkole. Ta historia jest przedstawiona w dialogach bohaterów lub w ich myślach. Możesz spróbować :-)
-
avo_lusion
2012/01/18 20:41:44
Bursztynowa komnata to znakomity wątek do napisania opowieści. A skoro jest tak znakomicie napisana, to tym bardziej:)
Ładne zmiany w szablonie:):)
-
2012/01/18 21:07:37
o! proszę! czytam i czytam twoją recenzję i nagle zdałam sobie sprawę, że czytałam to! fakt początek i pewne fragmenty bardzo historyczne :) ale okładkę to ja chyba inną miałam, ja jestem wzrokowiec i tej nie pamiętam...
-
wiosenka27
2012/01/18 21:42:22
A mnie się ta książka podoba właśnie dlatego, że jest tu duzo historii. Bo jest to moja druga (obok gotowania:) pasja:)
Pozdrawiam ciepło:)
ps. Bardzo lubię Twojego bloga:)
-
2012/01/18 22:52:41
Ostatnio zastanawiałam się nad kupnem historycznej książki o Bursztynowej Komnacie :) Wydaje się, że w książkach Berry`ego jest dużo historii w przystępnej postaci, także chyba po taką właśnie formę się skuszę :)
-
Gość: AgnieszkaWawka, *.play-internet.pl
2012/01/19 12:27:50
Bardzo mnie zainteresowałaś poszukam :)
-
krainaczytania
2012/01/19 13:01:15
@Danusia
Przyznam Ci się, że dopóki nie przeczytałam książki Berry'ego, nie miałam pojęcia, że z tą Bursztynową Komnatą wiąże się aż tyle tajemnic. Sadziłam, że ta, która znajduje się w pałacu Katarzyny II jest oryginałem, a tu okazuje się, że to tylko rekonstrukcja :-) A szablon zmieniłam z konieczności. Ale o tym wiesz :-) Myślę, że tym razem już będzie ok :-)
-
krainaczytania
2012/01/19 13:03:00
@polonisty
Wszystko możliwe, że już czytałaś tę książkę. Okładka rzeczywiście mogła być inna, bo jest kilka wydań tej powieści. Ja zamieściłam tę, która mnie wpadła w ręce :-)
-
krainaczytania
2012/01/19 13:06:34
@wiosenka27
Nie wiedziałam, że tak lubisz historię. Może załóż drugiego bloga i pisz o historii, tak jak piszesz o gotowaniu :-) Myślę, że byłoby ciekawie :-) Bardzo mi miło, że lubisz moją Krainę. Ja Twojego bloga również sobie cenię, bo pomaga mi w gotowaniu :-) Pozdrawiam serdecznie :-)
-
krainaczytania
2012/01/19 13:08:30
@Bibliotekarka
Masz rację. S. Berry pisze powieści historyczne. On jest z zawodu prawnikiem, więc może dlatego ta historia tak bardzo go fascynuje. Zachęcam Cię do przeczytania "Bursztynowej Komnaty" :-)
-
krainaczytania
2012/01/19 13:09:22
@Agnieszka
A poszukaj. Może akurat tą recenzją trafiłam w Twój gust :-)
-
wiosenka27
2012/01/19 21:21:55
Nie wiem czy bym znalazła na to czas, narazie tylko czytuje historyczne blogi ale być może kiedys pomyslę o pisaniu:)
-
ksiazkowka
2012/01/19 22:36:02
Moja Droga... Jakie zmiany na blogu!! No piękności... :) Jestem pod wrażeniem! :D
-
krainaczytania
2012/01/20 09:15:47
@Wiosenka27
Wiem coś na temat braku czasu, ponieważ mam podobnie, ale mimo to chętnie przeczytałabym Twoje wywody na temat historii. Mnie najbardziej interesują lata, kiedy w Polsce i na świecie była monarchia :-)
-
krainaczytania
2012/01/20 09:17:34
@Ewa
A dziękuję, że "piękności" się podobają :-) Zmiany były konieczne ze względów technicznych. Prawdę powiedziawszy nie miałam zamiaru zmieniać szablonu, ale poprzedni zwyczajnie się popsuł :-)


Kornel Makuszyński - Patron Bloga





Napisz do mnie
Kraina Czytania





Follow on Bloglovin






Kraina Czytania
on Google+



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Lubię czytać


Co czytać?