Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem ... - Kornel Makuszyński
Blog > Komentarze do wpisu

W pogoni za zamachowcem

 

Ken Follett

 

Człowiek z Sankt Petersburga

 

 

Wydawnictwo: ALBATROS
Warszawa 2010
Tytuł oryginału: The Man From St. Petersburg

 

 

Mam wrażenie, że w literaturze zarówno polskiej, jak i światowej wiele miejsca poświęca się tematyce II wojny światowej, zapominając jednocześnie o tym, że dokładnie dwadzieścia pięć lat wcześniej rozpoczęła się I wojna światowa. Na pewno o tym fakcie nie zapomniał Ken Follett, pisząc powieść pod tytułem „Człowiek z Sankt Petersburga”. Krążą zdania, że powieść ta nie jest najwyższych lotów, a sam Autor nie za bardzo się do niej przyłożył. Osobiście nie mogę podzielić tych opinii, ponieważ na dzień dzisiejszy nie mam porównania, jeśli wziąć pod uwagę inne powieści tego Autora. Prawdę powiedziawszy „Człowieka z Sankt Petersburga” przeczytałam przez przypadek. Już wcześniej wiedziałam, że Ken Follett bardziej przemawia do mężczyzn, aniżeli do kobiet. Poza tym, od jakiegoś czasu bardzo polecano mi „Filary Ziemi” właśnie jego autorstwa. I to dokładnie tej książki poszukiwałam, kiedy wybrałam się na książkowe zakupy. Niestety w księgarni pewna bardzo miła pani powiedziała mi, że „Filarów Ziemi” nie posiadają, ale może polecić mi „Człowieka z Sankt Petersburga”. Ostatecznie przekonała mnie do zakupu. I tak oto opowieść o rosyjskim zamachowcu trafiła w moje ręce.  

Akcja powieści rozgrywa się w Anglii tuż przed wybuchem I wojny światowej. Jest rok 1914, a Europa żyje w coraz większym strachu. W zastraszającym tempie rośnie potęga militarna Niemiec. W związku z tak wielkim zagrożeniem Winston Churchill, pełniący wówczas funkcję Pierwszego Lorda Admiralicji, za wszelką cenę pragnie zawrzeć tajny sojusz wojskowy z carską Rosją. W tym przedsięwzięciu gorliwie wspiera go Lord Stephen Walden. Aby owy sojusz doszedł do skutku, na rozmowy do Londynu przyjeżdża specjalny wysłannik cara – Aleksy Orłow. Młody Orłow jest jednocześnie siostrzeńcem żony Lorda Walden’a – Lidii. Kobieta pochodzi z Sankt Petersburga i od dziewiętnastu lat jest żoną Stephen’a. Niemniej jednak, przez cały ten czas głęboko skrywa tajemnicę swojej młodości. Wydaje się, że Walden’owie są szczęśliwą rodziną, opływającą w bogactwie. Uczestniczą w szeregu przyjęciach, wydawanych przez najwyższe głowy w państwie, natomiast ich osiemnastoletnia córka – Charlotte, właśnie wkracza na salony.

Podpisaniu traktatu pomiędzy Anglią a Rosją stanowczo sprzeciwiają się rosyjscy anarchiści, którzy przebywają w tym czasie na wygnaniu w Szwajcarii. Jednym z najbardziej zagorzałych anarchistów jest Feliks Krzesiński. Kiedy na jednym ze spotkań pada propozycja zabójstwa Aleksego Orłowa, to właśnie Feliks zgłasza się do wykonania tego zadania. Jest to misja niezwykle niebezpieczna, jednak Krzesiński, mając za sobą tortury w osławionej twierdzy Pietropawłowskiej oraz pobyt na Syberii, zatracił w sobie uczucie strachu. Czterdziestoletni zamachowiec doskonale wie, że śmierć księcia Orłowa sprawi, iż wszelkie negocjacje pomiędzy Anglią a Rosją zostaną natychmiast zerwane, co odmieni losy rychłej wojny. Sądzi, że dzięki temu w Rosji wybuchnie rewolucja.

Feliks udając się w podróż do Londynu nie wie jeszcze, że wraz z nią powróci przeszłość, a on sam, wbrew sobie, zacznie na nowo stawać się człowiekiem, a nie jak do tej pory jedynie maszyną do wykonywania niebezpiecznych zadań, w trakcie których bez mrugnięcia okiem jest w stanie pozbawić innych życia. To właśnie podróż do Londynu doprowadzi do tego, iż na jego drodze ponownie stanie kobieta z przeszłości oraz dziecko, o którym do tej pory nie miał pojęcia. Po pierwszej nieudanej próbie zamachu, na Feliksa Krzesińskiego rozpoczyna się obława. Scotland Yard depcze mu po piętach, a on z dnia na dzień traci nie tylko poczucie bezpieczeństwa, ale przede wszystkim zatraca w sobie cechy, które do tej pory były niezbędne przy jego profesji, czyli odwagę, bezwzględność, brutalność.

Myślę, że o powieści „Człowiek z Sankt Petersburga” można z całą pewnością rzec, iż jest ona przykładem na to, jak może zmienić się człowiek pod wpływem świadomości, że ma rodzinę i ma dla kogo żyć. Spójrzmy na Feliksa. Z jednej strony bezwzględny morderca, a z drugiej ojciec z ogromnymi wyrzutami sumienia. Ta wewnętrzna walka jest tak wyraźna, że w pewnym momencie czytelnik może odnieść wrażenie, iż bohater nie podoła obranemu zadaniu.

Na uwagę zasługuje również osoba lady Charlotte Walden. Dziewczyna pochodzi z arystokratycznej rodziny, niemniej jednak czuje się w niej niesamowicie ograniczana. Stopniowo odkrywa, że przez całe życie rodzice jedynie ją okłamywali. Dlatego też wzbiera w niej bunt nie tylko przeciwko nim, ale również przeciwko panującej rzeczywistości. W pewnym momencie jawnie zaczyna bratać się z popularnymi w tamtym okresie tak zwanymi „sufrażystkami”, czyli kobietami domagającymi się prawa do głosowania. Dziś o takich kobietach mówimy „feministki”. Ich protesty objawiały się nie tylko poprzez jawne demonstracje uliczne, które były natychmiast tłumione przez policję, niekiedy nawet w sposób krwawy. Sufrażystki, trafiając do więzienia nadal protestowały nie przyjmując pokarmów, co doprowadzało do tego, że były karmione siłą, a to z kolei uznawane było jako torturowanie kobiet. Zdarzało się, że podczas balów debiutantek w Pałacu Buckingham młode kobiety sympatyzujące z sufrażystkami wytykały królowi owe więzienne tortury. Dodam, że w momencie, gdy Charlotte Walden rozpoczyna swój bunt, na swojej drodze spotyka Feliksa Krzesińskiego. Niestety ta znajomość przynosi tragiczne skutki.

Myślę, że książka jest godna uwagi, choćby z tego powodu, iż wyraźnie przedstawia realia Wielkiej Brytanii z początków XX wieku. Czytelnik dowiaduje się jak wyglądało życie zarówno zwykłych ludzi, jak i klasy rządzącej. Powieść zaliczana jest do klasycznego thriller’a historyczno-szpiegowskiego. Czy to jest thriller? Sama nie wiem. Nie przeczę, że są obecne emocje, bo tak naprawdę nie wiemy czy Feliksowi uda się w końcu zamordować księcia Orłowa, czy może poniesie w tej kwestii sromotną klęskę i ostatecznie trafi do więzienia, albo co gorsza zostanie skazany na karę śmierci.

Barwną postacią jest także Lidia Walden. Jej skrywana od lat tajemnica w końcu wychodzi na jaw, lecz nie dlatego, że sama pragnie wreszcie pozbyć się tego brzemienia. W pewnym momencie to okoliczności zmuszają ją do wyjawienia prawdy.

Podobnie jak w przypadku „Cienia Wiatru” C.R. Zafón’a, tutaj również czytelnik może zacząć zastanawiać się nad autentycznością opowiedzianej przez Ken’a Follett’a historii. Oprócz tego, że pojawiają się tutaj rzeczywiste postacie historyczne, bo chociażby Winston Churchill, czy też premier Wielkiej Brytanii – Herbert Henry Asquith, wspomniana jest również osoba Margaret Thatcher. Natomiast najbardziej dający do myślenia jest epilog, a konkretnie następujące jego fragmenty:

(…) Charlotte wciąż żyje. Mieszka w domku, który niegdyś stał na terenie folwarku. Domek ten jej ojciec postawił swojemu rządcy, właściwie jest to obszerny i solidny dom, jasny i wygodnie umeblowany. Tam, gdzie kiedyś rozciągały się pola, wybudowano ostatnio osiedle mieszkaniowe, ale Charlotte to nie przeszkadza, ponieważ lubi być otoczona ludźmi. Walden Hall został odbudowany przez Lutyensa i należy obecnie do syna Aleksa Waldena (…)

(…) Nie zajmuje się już tłumaczeniem, ale czyta teraz w oryginale „Archipelag Gułag”. Uważa Sołżenicyna za obłudnika, mimo to zdecydowana jest doczytać książkę do końca. Nie ma już najlepszych oczu i jest w stanie czytać tylko przez pół godziny rano i pół godziny po południu. Oblicza, że w tym tempie skończy ją w wieku dziewięćdziesięciu dziewięciu lat.

Mam przeczucie, że jej się to uda.

 

K. Follett, „Człowiek z Sankt Petersburga”, epilog

 

Na koniec dodam, że książka wyszła spod pióra Ken’a Follett’a w roku 1982.

 

Moja ocena 5+/6

 

 

Ken Follett official website

Ken Follett on Facebook

źródło okładki

 

prawa autorskie zastrzeżone

wtorek, 13 września 2011, krainaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
ksiazkowka
2011/09/13 19:57:12
Oo, moje klimaty widzę...:) Jak trafię to na pewno przeczytam. :)
-
avo_lusion
2011/09/13 20:34:32
Hehe, trafiłaś w czuły punkt, Follet to dla mnie ważny pisarz, choć - dziwny. Jego "Filary ziemi" oraz "Świat bez końca", to obok Harryego Pottera, Adama Zalewskiego i Wichrowych wzgórz najlepsza rzecz jaką czytałam w całym moim życiu.
A jednak - jego "Upadek gigantów" wynudził mnie na śmierć i dlatego nie tykam się innych jego powieści :/
-
2011/09/14 08:11:38
Ewciu, myślę, że Ci się spodoba :-)

Danusiu, nie skreślaj K. Follett'a po jednej nudnej książce. Gdybym ja tak robiła, to pewnie dziś w ogóle nie czytałabym książkek, bo każdy pisarz ma na koncie jakiś "niewypał" :-)

Pozdrawiam :-)
-
sarenkasarna
2011/09/14 20:22:36
Napisałaś, że mało jest w książkach o I wojnie światowej. To prawda, bo ja wiem dosyć sporo o tej drugiej, a o pierwszej wiem tylko kiedy się zaczęła i kiedy się skończyła. Nie wiem czemu tak jest, ale to zaczyna się już od szkoły. Może była mniej ważniejsza i to też dlatego, ale ma w nazwie: ŚWIATOWA, więc jest to poważna sprawa.
-
2011/09/15 14:39:35
Sarenko, myślę, że I wojnę światową omija się dlatego, że nie dotyczyła Polski w tak dużym stopniu jak było to w przypadku II wojny. Tutaj udział brały takie państwa, jak: Wielka Brytania, Francja, Rosja, Serbia, Japonia, czy Włochy. No i oczywiście nie było jeszcze A. Hitlera. Funkcję kanclerza w III Rzeszy objął dopiero w roku 1933. W czasie I wojny światowej Hitler dopiero się rozkręcał. Był zwykłym żołnierzem, który zaczynał stopniowo awansować. Myślę, że nie powinieneś polegać jedynie na informacjach podawanych Ci przez nauczyciela historii. Jeśli chcesz się czegoś dowiedzieć na temat I wojny, to musisz sam poszperać w literaturze. "Człowiek z Sankt Petersburga" nie jest dokumentem historycznym, ale w pewien sposób pokazuje, co działo się w Wielkiej Brytanii tuż przez rozpoczęciem wojny. Pozdrawiam :-)


Kornel Makuszyński - Patron Bloga





Napisz do mnie
Kraina Czytania





Follow on Bloglovin






Kraina Czytania
on Google+



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Lubię czytać


Co czytać?