Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem ... - Kornel Makuszyński
Blog > Komentarze do wpisu

Jednoroczny Król

 

Najpierw króciutkie ogłoszenie. W dzisiejszym mail’u poproszono mnie, abym zamieściła taki oto komunikat, co niniejszym czynię. 

Piszesz prozę, bo lubisz? Potrafisz zabłysnąć perełką literacką, która zmieści się na paru stronach? Kochasz czytać i chętnie przygarnąłbyś kilka kolejnych książek? Świetnie. Społecznościowa Agencja Literacka „Tfórca”, ma dla Ciebie konkurs literacki, na małe opowiadanie o tematyce szeroko pojętego podróżowania.

Poza sławą możesz wygrać powieści ciekawych autorów oraz punkty promocyjne do wykorzystania w księgarni internetowej. Brzmi interesująco? Na co czekasz?

Wszelkie dokładniejsze informacje możecie uzyskać tu i tu.

 

*************************************

 

 

 Marion Zimmer Bradley

 

                     Leśny Dom

 

 

Wydawnictwo: AMBER
Warszawa 1996
Tytuł oryginału: The Forest House

 

 

Jest I wiek naszej ery. Po śmierci cesarza Wespazjana, władzę w Imperium Rzymskim obejmuje Tytus Flawiusz Domicjan, który znany jest jako cesarz Domicjan. Jego panowanie przypada na lata 81-96 naszej ery. W okupowanej przez Rzymian Brytanii toczy się walka o wpływy i władzę. Większość podbitych plemion uparcie wierzy w sukces walki zbrojnej z najeźdźcą. Natomiast jedynie Driudowie pragną osiągnąć porozumienie na drodze pokojowych negocjacji z Imperium. Powodem konfliktu jest zadawnione wydarzenie, kiedy to Rzymianie zhańbili Brytyjskie kobiety, w tym również kapłanki, pozostawiając je brzemiennymi, zaś mężczyzn wycieli w pień.

Tak przedstawia się tło historyczne powieści, o której chcę dzisiaj napisać. Już na pierwszych kartach powieści czytelnik poznaje młodego Rzymianina o imieniu Gajusz, którego ojciec jest prefektem Imperium. Gajusz Macelliusz Sewerus jest młodym legionistą, którego matką była Brytyjka, dlatego od urodzenia nazywała chłopca Gawenem. Było to imię powszechnie używane wśród Brytów. Podczas jednej z wypraw Gajusz ulega wypadkowi. Staje się ofiarą sideł zastawionych na dziki. Ponieważ nie ma na sobie typowego rzymskiego ubrania, nikt nie przypuszcza, że jest Rzymianinem. Pomocy udzielają mu Brytowie. Ranny trafia do domu Druida mieszkającego w pobliżu Vernemeton, czyli nieopodal Leśnego Domu, będącego miejscem zamieszkanym przez kapłanki czczące Boginię-Matkę.

W domu Bendeigid’a rannego Gajusza troskliwą opieką otacza jedna z córek Druida – Eilan. Jest ona bardzo piękną dziewczyną, więc nic dziwnego, że młody Rzymianin traci dla niej głowę i zakochuje się w niej od pierwszego wejrzenia. Jego uczucie jest odwzajemnione, lecz niestety nie ma dla nich przyszłości, ponieważ takie mieszane małżeństwa są niedopuszczalne. Oczywiście istnieją wyjątki, jak na przykład ojciec Gajusza i jego nieżyjąca już matka. Niemniej jednak w tym przypadku jest to niemożliwe, gdyż względem Gajusza poczynione już są inne plany. Jego ojciec pragnie, aby syn zrobił karierę polityczną, a małżeństwo z Brytyjką może mu tylko przeszkodzić. Dlatego też przeznaczył już Gajuszowi na żonę, córkę pewnego prokuratora rzymskiego.

Jednak serce nie sługa. Uczucie pomiędzy Gajuszem a Eilan jest tak silne, że ostatecznie stary Sewerus prosi ojca dziewczyny o pozwolenie na ślub. Ten kategorycznie odmawia. Uważa, że wolałby widzieć córkę martwą, aniżeli jako żonę Rzymianina. Skoro nie ma już żadnych nadziei, Eilan wstępuje do zgromadzenia kapłanek w Leśnym Domu. Wydawać by się mogło, że w ten sposób oboje o sobie zapomną. Ale tak się nie dzieje. Gajusz wciąż myśli o Eilan. Mijają lata. Eilan składa śluby, a po śmierci Najwyższej Kapłanki to ona obejmuje ten tytuł. Od tego momentu staje się Wyrocznią, której ustami przemawia Bogini-Matka.  Niemniej jednak jedno przypadkowe spotkanie z Gajuszem niweczy wszystko. Nawet jej śluby. Po jakimś czasie okazuje się, że Eilan spodziewa się dziecka. Od tego momentu zaczyna się prawdziwy dramat Najwyższej Kapłanki. Musi wybrać. Albo ucieczka z Gajuszem i życie na wygnaniu. Albo przyznanie się do winy i rychły wyrok śmierci. Na szczęście z pomocą przychodzi jej starsza kapłanka o imieniu Caillean.

Przyznam szczerze, że na początku książka wydawała mi się niesamowicie nudna. To, co najbardziej przykuło moją uwagę, to ciekawa okładka. Niemniej w miarę jak zagłębiałam się w fabułę, czułam, że trudno mi się od niej oderwać. Naprawdę zaczynałam przeżywać tę nieszczęśliwą historię miłości Gajusza i Eilan. Ta powieść jest klasycznym przykładem na to, jak uprzedzenia i urojone wierzenia potrafią zniszczyć człowieka, a nawet doprowadzić do jego śmierci. Oczywiście fakt ten tłumaczy to, że akcja powieści toczy się w I wieku naszej ery, tuż po śmierci Chrystusa, o czym Autorka również wspomina. Chrześcijanie zaczynają tworzyć własne zgromadzenia, wciąż pamiętając o konsekwencjach pożaru Rzymu. Szaleniec Neron wciąż jest obecny w ich myślach.

Na okładce książki przeczytałam również, że powieść należy zaliczyć do literatury fantasy. Sama nie wiem. Albo się nie znam, albo po prostu ta reklama jest trochę przesadzona. Dla mnie literatura fantasy to historie całkowicie wyimaginowane, a ich bohaterowie nie mają nic wspólnego z życiem realnym. Natomiast na kartach tej powieści można spotkać mnóstwo autentycznych postaci, które w tamtym okresie naprawdę żyły. Wspomnę chociażby o Tacycie, czy też senatorze Senecio.

Być może chodzi tutaj o te wszystkie wyimaginowane bóstwa, w które ludzie wówczas wierzyli. Rzekomo za ich przyczyną kapłanki potrafiły przewidzieć przyszłość lub miały prorocze sny. Niemniej jednak Najwyższa Kapłanka przygotowując się do seansu, była zmuszona wypić napar z jakichś tajemniczych ziół, który moim zdaniem działał jak dzisiejszy narkotyk. Nie od dziś wiadomo, że po przedawkowaniu narkotyków, u człowieka pojawiają się halucynacje i również widzi różne dziwaczne stwory. Tak naprawdę całym tym Leśnym Domem rządzili Kapłani, którym najpierw przewodniczył dziadek Eilan – Arcydruid Ardanos, a po jego śmierci był to Bendeigid, czyli ojciec dziewczyny. I to właśnie Arcydruid kierował rzekomym objawianiem się Bogini-Matki. To on dyktował Najwyższej Kapłance co ma mówić, tym samym oszukując zebrany na takim seansie lud. Tak naprawdę do końca nie wiadomo, czy ta Bogini-Matka w ogóle istniała.

Ponadto są tutaj również wymienione autentyczne miejsca, które znamy. Na przykład dzisiejszy Londyn to ówczesne Londinium, Britannia Superior to Południowa Anglia, zaś Kaledonia to Szkocja. Takich miejsc jest znacznie więcej. Dlatego jakoś mi to nie przypomina powieści fantasy. Choć na pewno wśród Was jest jakiś znawca owego gatunku (już nawet wiem kto) i uświadomi mi, czy mam rację.

To, co mnie najbardziej przeraziło w książce, to fakt, że Brytowie mieli zwyczaj obwoływać jednego z mężczyzn tak zwanym „Jednorocznym Królem”. Taki „Król” przez rok był adorowany, spełniano każde jego życzenie. Nawet kapłanki były mu posuszne i nie grzeszyły, jeśli akurat którąś z nich wybrał sobie, gdy chciał zaspokoić swoje potrzeby fizyczne jako mężczyzna. Po roku mężczyznę zabijano, a jego ciało palono na stosie.

Pomijając to wszystko, co napisałam powyżej, z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że książka jest bardzo dobra. Przynajmniej taka jest w moim odczuciu. Przede wszystkim ukazuje wszelkie celtyckie tradycje. W tym miejscu muszę się do czegoś przyznać. Zakończenie mnie porządnie wzruszyło. Dlatego też nie polecam jej osobom, które nie lubią jak książka kończy się źle. A ta naprawdę ma tragiczne zakończenie. Takiego się nie spodziewałam.

Z tego, co wyczytałam „Leśny Dom” to powieść, która poprzedza inną epopeję fantasy, czyli „Mgły Avalonu”. Teraz chętnie sięgnęłabym również i po nią.

 

Moja ocena: 5+/6

 

Marion Zimmer Bradley on Facebook

źródło okładki

 

prawa autorskie zastrzeżone

 

niedziela, 21 sierpnia 2011, krainaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
avo_lusion
2011/08/21 18:26:43
No ładnie - takie hodowanie baranka na rzeź :/ Niesamowite i straszne. W każdym razie - czasem warto dać książce szansę, by się rozkręciła :)) Co do fantasy - nie zgodzę się, że świat w tym gatunku jest całkowicie fikcyjny, przecież pisarze eksperymentują:) Na przykład w "Imieniu bestii", którą to książkę recenzowałam, było mnóstwo postaci historycznych i magia równocześnie ;)
-
2011/08/21 18:29:06
Dlatego właśnie napisałam, że pewnie się nie znam i ktoś mnie oświeci :-)
-
kasandra_85
2011/08/21 18:45:22
Celtyckie wierzenia to intrygujący temat, który z chęcią bym zgłębiła bliżej. Dopisuję książkę do poszukiwanych:))
-
2011/08/21 18:47:25
Kasandro, serdecznie polecam :-)
-
avo_lusion
2011/08/21 18:50:50
E tam, nie znasz się:) Ja myślę, że się znasz i kiedyś dasz szansę fantastyce z prawdziwego zdarzenia!
-
ksiazkowka
2011/08/21 18:56:19
Tło historyczne mnie odstrasza niestety, ale kto wie...?:)
-
2011/08/21 19:02:37
Danusiu, myślę, że teraz częściej będę sięgać po fantastykę i może wreszcie ją polubię no i oczywiście lepiej poznam :-)

Ewciu, nie ma się czego bać. Dla mnie najgorsze było zakończenie. Nie lubię takich bad-endów :-(
-
avo_lusion
2011/08/21 19:22:51
Agnieszko - myślę, że fantastyka cię może bardzo pozytywnie zaskoczyć. Wątkiem obyczajowo-romansowym także :))
-
felicja79
2011/08/21 20:45:59

A to ciekawe. Nie słyszałam o tej książce, ale czytalam "Mgły Avalonu" tej samej autorki. Akcja książki toczy się w czasach krola Artura. Na początku byłam zachwycona budową postaci kobiecych, naprawdę rewelacyjnych i raczej w literaturze rzadko się takie spotyka. Potem fabuła mnie zdenerwowała i ostatnich części nie przeczytałam. Nie mam w zwyczaju tak porzucać książek, może jeszcze kiedyś do niej wrócę, dojrzeję.

Autorka w każdym razie pisze w bardzo oryginalny sposób. Niby to fantasy, trochę historyczne, ale postaci bardzo prawdziwe i intrygujące. Myślę, że warto poznać jej książki.

Może "Leśny dom" spodoba mi się bardziej, muszę go poszukać :-)

-
Gość: AgnieszkaWawka, *.play-internet.pl
2011/08/21 20:51:30
Muszę spróbować,może przypadnie mi do gustu. Uczucia mieszane ale recenzja bardzo zachęcająca :).
-
sarenkasarna
2011/08/21 21:04:43
Bardzo ciekawa fabuła i tak trochę jest fantasy, co bardzo lubię. Jest też dodatek w postaci historii. No ciekawie, ciekawie się zapowiada;)
-
2011/08/22 15:35:08
Danusiu, oczywiście mam nadzieję na ten wątek obyczajowo-romansowy :-)

Felicjo79, poszukaj koniecznie. Mnie naprawdę książka się spodobała. Ciekawa jestem, czy mnie "Mgły Avalonu" też by zdenerwowały? :-)

Agnieszko, nie mogę Ci obiecać, że będzie Ci się podobała książka, bo każdy ma inny gust. Niemniej spróbować zawsze możesz :-)

Sarenko, wiem, że lubisz fantasy, ale w przypadku "Leśnego Domu" musisz jeszcze dodatkowo przygotować się na mocną feminizację fabuły. Na pierwszym planie są kobiety :-)

Pozdrawiam serdecznie :-)
-
felicja79
2011/08/22 21:31:48

@Krainaczytania
Myślę, że "Mgły Avalonu" by Cię nie zdenerwowały :-) To chyba ja jestem taka przewrażliwiona. Jak bohaterki zaczęły się zachowywać inaczej niż bym oczekiwała, do tego jak zaczęły im się przydarzać dziwne przygody... to stwierdziłam, że nie wiem, o co chodzi autorce i dałam sobie spokój z ksiązką. Ale jak napisałam, może kiedyś do niej wrócę, zrozumiem.

-
sarenkasarna
2011/08/23 08:37:43
Dyskryminacja! Nie może tak być:)
-
2011/08/23 11:13:01
Niby nie lubię, jak powieść źle się kończy, ale czytając tę recenzję, historia wydaje mi się ciekawa. Na pewno warta uwagi...przypomina mi to odrobinę nieszczęśliwą miłość Romea i Julii... :)) Oj uwielbiam takie klimaty!
-
2011/08/23 14:27:30
Felicjo79, kiedyś ktoś mi powiedział, że są książki, do których trzeba dojrzeć i odczekać pewien czas, aby do nich wrócić. Może w Twoim przypadku tak właśnie było? Może potrzebujesz czasu, żeby ponownie sięgnąć po "Mgły Avalonu"? A może po prostu powinnaś złąpać dystans do przygód owych bohaterek? :-)

Sarenko, ale tak naprawdę to mężczyźni rządzą w Leśnym Domu, natomiast od kobiet oczekuje się, że będą im posłuszne :-)

purple.girl: A wiesz, że ja nie pomyślałam, żeby "Leśny Dom" porównać z dramatem Szekspira. Ale masz rację, historia jest bardzo podobna :-)

Pozdrawiam :-)
-
sarenkasarna
2011/08/23 15:37:10
Oo
To mi zaczyna się bardzo podobać:) Muszę gdzieś wyszukać tę książkę, bo świetnie brzmi:)
-
2011/08/23 15:46:47
Koniecznie poszukaj :-) Ale wiesz, tam jest taka jedna zbuntowana kapłanka, która stawia się wszystkim facetom, nawet Arcydruidowi :-)
-
felicja79
2011/08/23 22:51:44

@Krainaczytania
Chyba masz rację. To nie był widać dobry czas na dokończenie tej książki. Wiem, że ona ma w sobie "coś". Mam nadzieję, że kiedyś odkryję "co" :-)



Kornel Makuszyński - Patron Bloga





Napisz do mnie
Kraina Czytania





Follow on Bloglovin






Kraina Czytania
on Google+



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Lubię czytać


Co czytać?