Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem ... - Kornel Makuszyński
Blog > Komentarze do wpisu

Z miłości do książek

 

Praca Zbiorowa

           

            Książki Moja Miłość

 

 

Wydawnictwo: Wydawnictwo internetowe e-bookowo
Będzin 2011
E-BOOK

 

 

Kilka dni temu, Pani Agata Wiśniewska – Redaktorka książki, o której chcę Wam dzisiaj opowiedzieć, poprosiła mnie o zrecenzowanie zbioru opowiadań pod tytułem „Książki Moja Miłość”, który ukazał się jak dotąd w formie e-booka. Miłośnicy książek na pewno wiedzą, że co roku 23 kwietnia obchodzimy Światowy Dzień Książki. W związku z tym zrodził się pomysł napisania kilku opowiadań, aby w ten sposób uczcić ten szczególny dzień. Inicjatorami akcji stali się Miłośnicy książek zrzeszeni na portalu Facebook. Jak zaznacza Pani Agata, Autorami opowiadań nie są jedynie osoby, które na co dzień zajmują się pisarstwem. Dla niektórych z nich jest to debiut literacki. I warto o tym pamiętać podczas czytania ich tekstów.

Muszę przyznać, że słowo „recenzja” brzmi bardzo poważnie. Według mnie recenzentem powinna być osoba, która naprawdę się na tym zna. Natomiast my, zwykli czytelnicy, możemy tylko wyrazić naszą opinię odnośnie przeczytanych przez nas książek. Dlatego też staram się nie nadużywać słowa „recenzja”, zaś każde moje opowiadanie o danej książce traktować jako tylko i wyłącznie swoje indywidualne odczucia dotyczące konkretnej lektury. Dobrze by było, gdybyśmy również pamiętali, że każdy pisarz to przede wszystkim osoba wrażliwa i poświęcająca mnóstwo czasu na stworzenie swojego dzieła. Do czego zmierzam? Otóż, podejmując się opowieści o każdej książce zawsze mam na względzie osobę autora. Tak też jest i tym razem, niemniej jednak opinia będzie jak najbardziej szczera i konstruktywna.

Jak już wyżej wspomniałam „Książki Moja Miłość” to zbiór siedmiu opowiadań. Ponieważ zostały napisane z okazji Światowego Dnia Książki, ich motywem przewodnim jest właśnie książka. W każdym z nich pojawia się ona w mniejszym lub większym stopniu. Autorami opowiadań są:

  1. Andrzej S. Pilski („Lubimy Książki”)
  2. Joanna Turczyn („Pasażerka”)
  3. Agnieszka Lingas-Łoniewska, Sylwia Szymkiewicz-Borowska, Katarzyna Pessel („W pogoni za mordercą”)
  4. Jolanta Kwiatkowska („Światowy Dzień Książki”)
  5. Piotr Olszówka („Uczeń Czarodzieja”)
  6. Ewelina Staniszewska („Zaklinaczka Zła”)
  7. Andrzej („Nawet gołębie popełniają samobójstwo”)

Nie będę tutaj nikogo szczególnie wyróżniać, chociaż muszę przyznać, że cztery opowiadania wyjątkowo zwróciły moją uwagę. Uważam, że każde opowiadanie zamieszczone w Zbiorze ma w sobie coś niezwykłego. Historie w nich zawarte mają swoje własne przesłanie. Przykładem może być opowieść o Jareczku, który nie obronił tytułu magistra, a już myśli o wyjeździe za granicę w poszukiwaniu wrażeń i dużej kasy. Myślę, że dzisiaj wiele młodych ludzi uważa podobnie jak owy Jareczek i jego przyjaciele. Niestety, takie mamy czasy, że priorytetem stała się kasa, a dużo, dużo w tyle pozostaje rodzina, miłość, przyjaźń i tym podobne wartości. Czasami dla wielkich pieniędzy ludzie są w stanie wejść na drogę przestępstwa. To właśnie wyraźnie pokazuje opowiadanie Pana Andrzeja.

Z kolei uśmiech na twarzy może z pewnością wywołać opowiadanie Pani Jolanty Kwiatkowskiej zatytułowane  „Światowy Dzień Książki”. Mnie osobiście przypomniały się lata spędzone w szkole z moimi uczniami, kiedy niejednokrotnie byłam wręcz zmuszona czytać właśnie takie „kwiatki”, jakie podaje Pani Jolanta. W tym miejscu pozwolę sobie zacytować taki oto fragment:

Wokulski był pozytywistą, bo trzymał rękę na swoim interesie. Dość szybko można się zorientować, że Izabela nie nadaje się do interesu, który ma Wokulski. Wokulski pragnął od Izabeli tylko uśmiechu i uścisku ręki, dlatego ona wolała innych mężczyzn. Miłość do szlachcianki doprowadziła interes Wokulskiego do ruiny. Wokulski próbował popełnić samobójstwo, co dla człowieka odpowiedzialnego jest mało normalne. Po śmierci żony Wokulski nadal kręcił swoim interesem.


 

W przypadku opowiadania Pań: Agnieszki, Sylwii i Kasi odniosłam dziwne wrażenie, że głównymi bohaterkami są one same. W tym przekonaniu utwierdził mnie jeszcze bardziej wątek o tym wydawcy z Gdyni. Myślę, że Pani Agnieszka będzie wiedziała o co chodzi :-) Oczywiście opowiadanie jest czystą fikcją literacką (przynajmniej taką mam nadzieję), ale ten cały komisarz Langer, zwany również Marcinem, to już chyba taki do końca fikcyjny nie jest. W tym miejscu przyznam, że jak dotąd nie przeczytałam ani jednej powieści autorstwa Pani Agnieszki. Teraz wiem, że muszę to zmienić. Od jutra ruszam na łowy i mam nadzieję, że coś złowię.

To by było na tyle, jeśli chodzi o plusy. A teraz czas na minusy, a właściwie jeden wielki minus. Zarówno jako czytelnik, jak i jako osoba, która próbuje sił w pisaniu, zwracam szczególną uwagę na estetykę tekstu. Dokładniej rzecz ujmując na szatę graficzną. Nie wiem, czy e-book, który otrzymałam był jeszcze korygowany przed puszczeniem w obieg. Jeśli nie, to bardzo niedobrze, ponieważ czytelnikom została dostarczona wersja nadziana błędami literowymi, niczym sernik rodzynkami. Nie chcę tutaj cytować konkretnych fragmentów. Mogę tylko zaznaczyć, że w każdym opowiadaniu są one obecne. Z przykrością stwierdzam, że mnie niesamowicie kłuło to w oczy podczas czytania. Na początku wypisywałam sobie nawet słowa, w których dopatrzyłam się owych błędów, ale gdzieś tak przy czwartym opowiadaniu przestałam. Myślę, że jest to jeszcze sprawa do naprawienia. Dodam jeszcze, że w niektórych miejscach brakuje spójników, albo słowa typu „nie”, co zmienia znaczenie zdania. Oczywiście czytelnik domyśli się co Autor miał na myśli, ale po co, skoro można to skorygować? No i jeszcze interpunkcja. Znalazłam takie miejsca w tekście, w których przecinki stały tam gdzie nie powinny być. Nie podobało mi się również pisanie liczebników przy pomocy cyfr. Mnie zawsze uczono i tego się trzymam, że w tekstach o charakterze literackim liczebniki piszemy słownie, na przykład: „pięć minut” zamiast „5 minut”. Dopuszczalny może być jedynie zapis roku przy użyciu cyfr. To też mocno uderzało mnie po oczach.

Podsumowując to moje rozważanie, dodam tylko, że pomimo tych negatywnych stron dotyczących szaty graficznej, moja ocena całości rosła w miarę czytania kolejnego opowiadania. W głównej mierze starałam się skupić na fabule opowiadań, zaś nie na błędach w tekście. Poza tym, nie można narzekać na brak płynności tekstu, natomiast opowiadania napisane są z poczuciem humoru. Cóż więcej można dodać? Ogólnie dobra robota!

 

Moja ocena: 4+/6

 

Za możliwość przeczytania e-booka dziękuję

Pani Agacie Wiśniewskiej

 

źródło okładki

 

prawa autorskie zastrzeżone

niedziela, 03 lipca 2011, krainaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
ksiazkowka
2011/07/03 19:24:06
Go opowiadań jestem dość sceptycznie nastawiona, ale nie mówię im jednak zdecydowanego "nie". :) Czasem zdarzają się perełki. :)
-
2011/07/03 19:28:24
Muszę się z Tobą zgodzić. Nie przepadam za opowiadaniami, choć sama tak zaczynałam (ale raczej do szuflady). Pozdrawiam :-)
-
kasandra_85
2011/07/03 19:35:25
Przyznaję się bez bicia, że opowiadania nie są moją mocną stroną, ale skoro tak zachwalasz to chyba się skuszę:))
Pozdrawiam!!
-
2011/07/03 19:39:09
Z tego, co wiem papierowa wersja jest w toku realizacji, więc za jakiś czas pewnie pokażą się w księgarniach. A na razie tylko wersja elektroniczna. Pozdrawiam również :-)
-
Gość: Książki Moja Miłość, *.xdsl.centertel.pl
2011/07/09 16:22:04
Tak wersja papierowa już 20 lipca! Zbiór będzie zwiększony o kilka nowych opowiadań takich autorów jak: Anna Klejzerowicz, Magdalena Witkiewicz, Hubert Hurbański i inni.


Kornel Makuszyński - Patron Bloga





Napisz do mnie
Kraina Czytania





Follow on Bloglovin






Kraina Czytania
on Google+



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Lubię czytać


Co czytać?