Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem ... - Kornel Makuszyński
Blog > Komentarze do wpisu

Na małym ekranie

 

Nora Roberts

 

Śmierć przed kamerą vel

Prywatne Skandale

 

 

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Warszawa 1995
Tytuł oryginału: Private Scandals

 

 

Jak widzicie powyżej, znów chcę Wam opowiedzieć o jednej z książek Nory Roberts. Nie jest to nowa pozycja, ale myślę, że dla niektórych czytelniczek może ona okazać się całkiem interesująca. Na początek proponuję Wam fragment prologu:

 

(…) Miała się spotkać z Angelą, przypomniała sobie.

Obraz przed oczami znów jej się zamącił, jak lustro wody, gdy w nie wrzucić kamyk. Zamrugała, żeby odzyskać zdolność widzenia. Wtedy jej wzrok padł na dwa obrazy na monitorze. Ujrzała siebie, bladą, o szklistym spojrzeniu. I, ze zgrozą, zobaczyła swojego gościa - tuż obok.

Angela. Jedwabna różowa suknia ozdobiona guzikami z pereł. Takie same perły zwisają sznurami z jej szyi i gronami z uszu. Angela. Złote włosy zaczesane miękko, nogi skrzyżowane, ręce splecione razem na prawej poręczy fotela.

To Angela. Tak, nie ma mowy o pomyłce. Chociaż jej twarz przestała istnieć.

Różowy jedwab zbryzgany krwią. Strużki krwi spływają powoli z miejsca, gdzie kiedyś była ta piękna i inteligentna twarz.

Wtedy Deanna zaczęła krzyczeć”.

 

 N. Roberts, „Śmierć przed kamerą”, Prolog

 

 

Niniejsza powieść na rynku wydawniczym funkcjonuje pod dwoma tytułami. Mnie udało się przeczytać ją jako „Śmierć przed kamerą” i takim tytułem będę posługiwać się w tej mojej skromnej recenzji. Akcja książki toczy się w Chicago w środowisku dziennikarzy telewizyjnych. Głównym wątkiem jest rywalizacja dwóch topowych dziennikarek prowadzących popularne talk show’y. Jedna z nich, Angela Perkins, jest już dziennikarką o uznanej pozycji zawodowej, natomiast druga, Deanna Reynolds, dopiero uczy się swojego fachu, obierając sobie za wzór do naśladowania właśnie Angelę. Obie kobiety uważane są za niekwestionowane królowe programów, których są gospodyniami. Dziennikarki te to dwie osobowości, które również poza anteną współzawodniczą ze sobą, ryzykując w ten sposób znacznie więcej, aniżeli popularność programów, które prowadzą.

 

 

 

 

Początkowo kobiety łączy przyjaźń, lecz więź tę niszczy nieokiełznana ambicja Angeli. Deanna przestaje jej ufać i rozpoczyna karierę na własną rękę. W pewnym momencie Angela porzuca swoją dotychczasową posadę w Chicago, ponieważ w perspektywie ma olśniewającą karierę w Nowym Jorku. Od tego momentu Deanna zajmuje miejsce dawnej przyjaciółki. Najpierw jest to miejsce na wizji, a potem, już poza anteną, miejsce u boku najprzystojniejszego dziennikarza sieci, Finna Rileya.

Od tego momentu Deanna i Finn uchodzą za najbardziej podziwianą parę w Chicago. Praktycznie można by im było tylko pozazdrościć takiego życia. Niemniej jednak, rysą na ich szczęściu stają się ataki Angeli oraz złowróżbne anonimy, jakie otrzymuje Deanna od tajemniczego wielbiciela. I tutaj pojawia się pytanie: Czy łącząca Deannę i Finna miłość przetrwa nagonkę maniaków i czy ostatecznie wytrzyma próbę zazdrości i kłamstwa?

Jak wiecie, Nora Roberts jest dla mnie tą szczególną pisarką reprezentującą literaturę kobiecą z domieszką sensacji. Wiadomo, że w jej powieściach miłość i dobro zawsze zwyciężają. Dlatego też mogę Wam obiecać, że i tym razem zwyciężą. Niemniej jednak, droga ku temu będzie trudna. W związku z tym sądzę, że książka jest warta przeczytania choćby z uwagi na poznanie tej drogi. Przyznam się Wam, że czytając powieść, naprawdę byłam ciekawa jak ona się zakończy zwłaszcza, że nie wiadomo kto tak naprawdę jest autorem owych anonimów. Można podejrzewać wiele osób z grona przyjaciół Deanny i Finna, ale do końca nie wiemy kto tak naprawdę dręczy kobietę.

Książkę czytałam dość dawno, ale pamiętam, że trudno było mi się od niej oderwać. Podobała mi się również płynność językowa. Tak, jak wspomniałam kiedyś przy okazji recenzji „Opowieści Nocy”, że o tego typu książkach nie da się napisać zbyt wiele. Niemniej jednak, uważam, że nie należy ich się bać, ani też spychać na dalszy plan, pomimo iż mogą wydawać się mało ambitne. Przecież są wydawcy, którzy je publikują oraz czytelniczki, które wręcz przepadają za nimi. I jest oczywiście osoba autora. Twórcę trzeba poszanować, bo w końcu poświęcił na to swój czas i energię. Dlatego czytając taką powieść pomyślmy właśnie o tym.

 

 

Moja ocena: 4+/6

 

Nora Roberts official website

Nora Roberts on Facebook

Nora Roberts Movies

źródło okładki

 

prawa autorskie zastrzeżone

środa, 06 lipca 2011, krainaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
ksiazkowka
2011/07/06 19:21:11
Głupio się przyznać, ale jeszcze nic nie czytałam autorstwa tej pani. :/ Życzę wytrwałości w bataliach na drugim blogu. ;)
-
2011/07/06 19:26:26
Niech Ci nie będzie głupio. Po prostu masz inny gust, ale kiedyś tak dla rozrywki sięgnij po którąś pozycję Nory. Na pewno się nie zawiedziesz. Dzięki za wsparcie :-) Pozdrawiam.


Kornel Makuszyński - Patron Bloga





Napisz do mnie
Kraina Czytania





Follow on Bloglovin






Kraina Czytania
on Google+



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Lubię czytać


Co czytać?